21-05-2024, 15:31
W ogóle mam jeszcze zaległe LD jeszcze nie przepisałem a są gdzieś na kompie (mam nadzieje że nie straciłem tych plików)
22 kwietnia
Biegałem w kółka z jakąs grupką w markecie, potem wybieraliśmy się do kosmosu i normalnie w nim lataliśmy. No i zobaczyłem małą, ognistą planetę, i podobno to była "Palestyna". Powiedziałem "wow, świeci na czerwono to nie tylko ląð" czy coś w tym stylu a oni powiedzieli 'tak'.
Sen: oglądałem filmik jak gówno jest obrabiane jak jedzenie w fabryce i bobki, oraz 'czyszone', walcowane itp, i miałem odruch wymiotny.
Sen: drodzice kazali mi wejść z sex lalką do wanny
24 kwi
Oglądałem coś w synagodze i mówili (???)
Sen: grałem w brawl stars na telefonie
Sen; przebrałem się za kobietę, konkretnie alternatywkę/goth. Miałem również fake cycki. (oraz chyba też soczewki) Nosiłem czarną perukę. Poszedłem do przebieralni z dziewczyną i zrobiłem jej minetkę. Łapałem ją również ża cycki. a potem jakiś gościu powiedział mi żebym za nim poszedł. Było tam ukryte przejśćie i drugie drzwi i trafiiśmy do takiego ciemnego mini domu. No i on zamknął te drzwi a ja mówiłem coś typu typie co ty robisz. Wiadomo co chciał zrobić. Potem się uwolniłem i wszyscy świętowali, robili selfie itp i zobaczyłem to z perspektywy 3 osoby. Widziałem dużo ciast i chciałem się na nie rzucić jak wilk, ale przypomniałem sobie że wciąż muszę być w roli. Ale się uświadomiłem i pomyślałem 'a chuj z tym" i zaczałem je opierdalać jeden po jednym.
26 kwi
Leciałą muzyka na flecie, pisze że 'jak w Atlantydzie', a ja byłem w pokoju. Potem sþóźniłem się na spotkanie szkolne i poszedłem na wagary, a wcześniej ktoś się mnie pytał co myślę o rosji. Była godzina '70' na telefonie'. Potem byłem w kościele jakimś i nagle potrów się spawnił i chyba to się zamieniało w jakiś film horror.
osobny sen; była jakaś atrakcja nad stawami, różne festiwale itp. Można było jeździć na krowie jak na koniu. Jeździłem na krowie, która galopowała. Potem byłem pod wodą ale były tunele ze szkła jakby. Nie wiedziałem gdzie jestem i potem złapali mnie za rękę.
Potem widziałem albo oglądałem komorę z wysokim ciśnieniem używaną do eksperymentowania na Zydzie do szkolenia Niemieckich zołnierzy podczas 2 Wojny Światowej. No i byłem na parkingu podziemnym i podobno to/cś miało się tam dziać i mieliśmy 100 minut na ewakuację. Powiedziałem, że musieliśmy uciekać. Byłem nie wiem czemu w Stanach Zjednoczonych. To daleko od niemiec ale miusieliśmy się ewakuować. No i byłem w aucie i ojciec zapytał się czy mogę (jakieś dziwne słowo) ogólnie jechać powoli, więc tak zrobiłem., a on coś innego zrobił. No i on powiedział tam do kogoś (jakby operatora/ochroniarza) "jeden chłopiec i jedna dziewczynka" i czekaliśmy na kogoś żeby wsiadł oraz była tam też moja mama. Bilety chyba. Potem widziałem jakby eksplozję, elektrowni i byłem w stanach i widziałem bloki z minecrafta n o i w tym momencie (zmiana lokalizacji) się uświadomiłem i próbowałem zapamiętać sen. ale już się obudziłem.
28 kwi
Uciekałem przed ojcem , było to na rynku i 'laretka' orz 'sw z o orzeo i apad' nie wiem co to znaczy heh. Byłem w galerii handlowej no i pamiętam że mój ojciec podszedł do jakiegoś gościa i zapytał go o nie dawanie mi uprawnień administratorskich w minecraftcie w ofercie czy coś w tym stylu (jakby za karę/żeby mnie upokorzyć) a ten gościu się uśmiechnął niezręcznie. Ogólnie powiedział że mi zabroni zarządzać serwerami i coś w tym stylu. A potem powiedziałem ' a wiesz że będę hakować" a on powiedział 'tsaa' coś w tym stylu 'a ja powidziałem 'już to zrobiłem, przechwyciłem dane mojej matki' i chyba walczyłem z ojcem
Potem uciekałem na rynku i był pojazd i widziałem filmik jak coś spadało a poetm znowu pojazd spadał i skręcił i jak próbowałem koło tego przejśc, a potem prawie na mnie drzwo spadło i pomyślałem że to prawie jakby wrzechświat mnie nielubił. Potem byłem gdzieś gdzie ojciec spuścił dmuchane?? więc mogłęm skończyć
kilka LD: nie mogę strwiedzić czy kilka czy jeden, długi LD w którym sie budziłem kilka razy
Pamiętam jak skakałem i spadałem jak na spadochronie, a potem lewitowałem i nagrywałem filmik, miałem nadzieje że jak się obudzę to zobacze go na telefonie, ale przypomniałem sobie, że to nie możliwe
przechodziłem przez chmury
29 kwi
LD na końcu
Mieszkałem, a raczej byłem uwięziony w jakimś domu. Żyliśmy tam i ogólnie to był taki dom bez emocji i w ogóle, nie mogliśmy okazywać za bardzo emocji, strażnik/zarządca tego domu był bardzo złośliwy i nas śledził i wychodził /wychodzii na patrol. Zapomniałem dużo, ale pamiętam jak leżalem na łóżku szpitalnym z kimś i próbowałem udawać, że śpię, przychodziłą sprzątaczka czy jeden ze strażników. No i potem podobno była tam moja pra pra babcia (która się później zamieniła w kogoś inneg0 i planowaliśmy ucieczkę. Ogólnie mieliśmy spędzić resztę swoich żyć w tym domu, albo zostać zabitym. Planowaliśmy ucieczkę, a ja chciałem zabrać mój telefon (który ze sobą o dziwo miałem) był w pokoju na komodzie (w ogóle ten cały dom wyglądał dokładnie jak mieszkanie mojej zmarłej babci) no i akurat pani przechodziła przez korytarz od kuchni, (więc słabo by było w tym momencie uciec) no i potem zrobiłem coś na drzwiach i drzwi się otworzyły. Uciekaliśmy, ale mój wspólnik i przyjaciel, który ze mną uciekał został postrzelony przy ucieczce z mieszkania i to wiele razy. Miał na imię Cayun i był młodym czarnym mężczyzną, z twarzy był podobny do XXXTentaciona tylko że miał ciemniejszą skórę oraz zamiast dredów miał poprostu krótkie włosy, chyba buzz cut. Był ubrany ubrania, które przypominały mi robotnika z lat 20. Nosił jakby kurtkę/mundur (troche jak do wojska ale bez moro) zielony, oraz niebieską czapkę gazeciarza. Byłem wciąż na klatce, został postrzelony więc szybko go zabrałem na ręce i zacząłem uciekać. Uciekałem i krzyczałem pomocy, policja karetka, chciałem żeby go uratowali zanim umrze. Zobaczyłem też taksówkę i się pytałem czy mu pomogą. No i nagl się uświadomiłem a on nagle się zmniejszył i w ogóle zdeformował więc go rzuciłem, chodziłem (i to było w moim mieście) myślałem o tmy, że mógłbym przedłużyć ten sen ale czułem jakbym się miał zaraz obudzić, więć postanowiłem się poddać temu uczuciu i się poprostu obudziłem, bo nie chciałem żebym przypadkiem zapomniał sen z czasem.
30 kwi
LD
Widziałem kobietę jakaś przed zabiciem innej, a moja mama jechała autem oraz pamiętam że byłem też w samolocie i robiliśmy pingwiny z czekolady, ze.. śliny jak miód (wtf?) oraz też był plac zabaw, dużo rzeczy się działo, a jak byłem świadomy to latałem nad oceanami i krzyczałem coś w sylu jaki pwrzechmogący jestem. latałem bardzo szybko
LD
Byłem w galerii handlowej. 3 piętro było dla bogatych, 4 było dla ludzi, którzy 'nienawidzili kapitalizmu'. Podobno to była moja pobliska galeria, ale podobno nigdy wcześniej nie odkryłem tych dodatkowych ukrytych pięter. Biegałem, a potem jakiś chłopiec do mnie podszedł w ciemnym tunelu i powiedział mi że podobno ojciec mnie szuka. Stałm wciąz w pokoju koło ściany (zmiana lokalizacji?) a potem była tam moja babcia a ja się uświadomiłem, i pomyślałem że wygląda jak creepy NPC
2 maja
Było jakieś święto, które nazywało się 'channah" i był jakiś event/koncert i przemówienia koło synagogi, i to organizowała jakaś Polsko Zydowska fundacja. A potem jak się zastanawiałem, czy powinienem iść, to moja mama mi wysłała link na telegramie.
Sen - ustawiłem serwer testowy na aternosie i kiedy wpisałem /pl nie było pluginów, potem znowu wpisałem /pl i zero pluginów.
3 maja
Byłem w 'innym wymiarze', a raczej teraz się doczytałem że krzyczałem że byłem w innym wymiarze oraz to był LD. Byłem gdzieś w jungli gdzie żyły plemiona i mi pokazały jak się tam żyje w szczegółach itp a ja wiedziałem że to sen, i zapomniałem wszystko
Sen - byłem na serwerze minecrafta oraz było święto/konkurs, niektórzy gracze gadali o komendach worldedita, i co oni wiedza a ja się zamyśliłem i zastanawiałem nad permisjami. Mama przyniosła mi smoothie truskawkowe, i nie zamknąła drzwi a ja się zapytałem dlaczego nie zamknąła drzwi. A ona się zapytała 'robisz permisje?" czy coś w tym stylu, a ja powiedziałem żę tak, i że idę spać i myślałem o LuckPermsach, potem nagle batoniki się zglitchowały pdo moim biurkiem i je sprzątałem.
5 maja
Miałem sny o Izraelu I palestynie, zamkniętym placu zabaw a raczej próbie wejścia tam
sen; Grałem w Agar.io. Miałem nick 'kc' oraz skina, który kiedyś był kiedy się wpisało kc. Zjadłem teamerów, rozdzieliłem się i zostałem największym graczem na mapie. Zrobiłem screenshot, no ale przez przypadek zamknąłem grę. Potem byłem w jakimś domu i graliśmy w 'Agario' w realu. Organizowała to chyba moja nauczycielka z 1 i 2 klas podstawówki. Stałem na podłodze, która była biała i śliska. Miałem pod sobą płaską (ale trochę 3d, jakby np. z papieru) kulkę. Chyba to działało na zasadziej AR czy coś. No i na podłodze również były małe, kolorowe kropki. Miałem również nick 'kc'. Niektórzy mieli skiny, ale nie z agario tylko w ogóle i takie 3d. Miałem sojusz. Gonili mnie a ja biegłem i członek mojego teamu powiedział mi , żeby schować się w cieniu (w szafie) zrobiłem to ale prawie mnie zjedli, więc uciekałem i przez chwilę się zatrzymałem i zobaczyłem kulkę i chciałem to zjeśc, ale nie byłem wystarczająco duży. No i jak uciekaliśmy to krzyczałem aaa. Wszedłem też do pokoju i tam była sterta pomarańczy, i pomyślałem że jak to zjem to stane się większy bo to okrągłe. A wczesniej na poczatku gry byliśmy niewidzialni więć robiłem głupie miny i machałem do tej pani agnieszki, i zastanawiałem się czy to widzi czy nie skoro była GM. Potem iałem fake awake, obudziłem się a mój koc był cały w futrze kmoich kotów, ąż kłebek się zrobił na podłodze jak tozruzicłem. Nie mogłem ich wzdjąć z ręki ani rozplątać, i zastanawiałem się jak mój poprzedni sen przypominał mi inny wymiar bo miał taki vibe. Oraz pamiętam że wcześniej nacisnąłem "w" i oni również nacisnąli "w" - team.
A to jest ten Cayun.
22 kwietnia
Biegałem w kółka z jakąs grupką w markecie, potem wybieraliśmy się do kosmosu i normalnie w nim lataliśmy. No i zobaczyłem małą, ognistą planetę, i podobno to była "Palestyna". Powiedziałem "wow, świeci na czerwono to nie tylko ląð" czy coś w tym stylu a oni powiedzieli 'tak'.
Sen: oglądałem filmik jak gówno jest obrabiane jak jedzenie w fabryce i bobki, oraz 'czyszone', walcowane itp, i miałem odruch wymiotny.
Sen: drodzice kazali mi wejść z sex lalką do wanny
24 kwi
Oglądałem coś w synagodze i mówili (???)
Sen: grałem w brawl stars na telefonie
Sen; przebrałem się za kobietę, konkretnie alternatywkę/goth. Miałem również fake cycki. (oraz chyba też soczewki) Nosiłem czarną perukę. Poszedłem do przebieralni z dziewczyną i zrobiłem jej minetkę. Łapałem ją również ża cycki. a potem jakiś gościu powiedział mi żebym za nim poszedł. Było tam ukryte przejśćie i drugie drzwi i trafiiśmy do takiego ciemnego mini domu. No i on zamknął te drzwi a ja mówiłem coś typu typie co ty robisz. Wiadomo co chciał zrobić. Potem się uwolniłem i wszyscy świętowali, robili selfie itp i zobaczyłem to z perspektywy 3 osoby. Widziałem dużo ciast i chciałem się na nie rzucić jak wilk, ale przypomniałem sobie że wciąż muszę być w roli. Ale się uświadomiłem i pomyślałem 'a chuj z tym" i zaczałem je opierdalać jeden po jednym.
26 kwi
Leciałą muzyka na flecie, pisze że 'jak w Atlantydzie', a ja byłem w pokoju. Potem sþóźniłem się na spotkanie szkolne i poszedłem na wagary, a wcześniej ktoś się mnie pytał co myślę o rosji. Była godzina '70' na telefonie'. Potem byłem w kościele jakimś i nagle potrów się spawnił i chyba to się zamieniało w jakiś film horror.
osobny sen; była jakaś atrakcja nad stawami, różne festiwale itp. Można było jeździć na krowie jak na koniu. Jeździłem na krowie, która galopowała. Potem byłem pod wodą ale były tunele ze szkła jakby. Nie wiedziałem gdzie jestem i potem złapali mnie za rękę.
Potem widziałem albo oglądałem komorę z wysokim ciśnieniem używaną do eksperymentowania na Zydzie do szkolenia Niemieckich zołnierzy podczas 2 Wojny Światowej. No i byłem na parkingu podziemnym i podobno to/cś miało się tam dziać i mieliśmy 100 minut na ewakuację. Powiedziałem, że musieliśmy uciekać. Byłem nie wiem czemu w Stanach Zjednoczonych. To daleko od niemiec ale miusieliśmy się ewakuować. No i byłem w aucie i ojciec zapytał się czy mogę (jakieś dziwne słowo) ogólnie jechać powoli, więc tak zrobiłem., a on coś innego zrobił. No i on powiedział tam do kogoś (jakby operatora/ochroniarza) "jeden chłopiec i jedna dziewczynka" i czekaliśmy na kogoś żeby wsiadł oraz była tam też moja mama. Bilety chyba. Potem widziałem jakby eksplozję, elektrowni i byłem w stanach i widziałem bloki z minecrafta n o i w tym momencie (zmiana lokalizacji) się uświadomiłem i próbowałem zapamiętać sen. ale już się obudziłem.
28 kwi
Uciekałem przed ojcem , było to na rynku i 'laretka' orz 'sw z o orzeo i apad' nie wiem co to znaczy heh. Byłem w galerii handlowej no i pamiętam że mój ojciec podszedł do jakiegoś gościa i zapytał go o nie dawanie mi uprawnień administratorskich w minecraftcie w ofercie czy coś w tym stylu (jakby za karę/żeby mnie upokorzyć) a ten gościu się uśmiechnął niezręcznie. Ogólnie powiedział że mi zabroni zarządzać serwerami i coś w tym stylu. A potem powiedziałem ' a wiesz że będę hakować" a on powiedział 'tsaa' coś w tym stylu 'a ja powidziałem 'już to zrobiłem, przechwyciłem dane mojej matki' i chyba walczyłem z ojcem
Potem uciekałem na rynku i był pojazd i widziałem filmik jak coś spadało a poetm znowu pojazd spadał i skręcił i jak próbowałem koło tego przejśc, a potem prawie na mnie drzwo spadło i pomyślałem że to prawie jakby wrzechświat mnie nielubił. Potem byłem gdzieś gdzie ojciec spuścił dmuchane?? więc mogłęm skończyć
kilka LD: nie mogę strwiedzić czy kilka czy jeden, długi LD w którym sie budziłem kilka razy
Pamiętam jak skakałem i spadałem jak na spadochronie, a potem lewitowałem i nagrywałem filmik, miałem nadzieje że jak się obudzę to zobacze go na telefonie, ale przypomniałem sobie, że to nie możliwe
przechodziłem przez chmury
29 kwi
LD na końcu
Mieszkałem, a raczej byłem uwięziony w jakimś domu. Żyliśmy tam i ogólnie to był taki dom bez emocji i w ogóle, nie mogliśmy okazywać za bardzo emocji, strażnik/zarządca tego domu był bardzo złośliwy i nas śledził i wychodził /wychodzii na patrol. Zapomniałem dużo, ale pamiętam jak leżalem na łóżku szpitalnym z kimś i próbowałem udawać, że śpię, przychodziłą sprzątaczka czy jeden ze strażników. No i potem podobno była tam moja pra pra babcia (która się później zamieniła w kogoś inneg0 i planowaliśmy ucieczkę. Ogólnie mieliśmy spędzić resztę swoich żyć w tym domu, albo zostać zabitym. Planowaliśmy ucieczkę, a ja chciałem zabrać mój telefon (który ze sobą o dziwo miałem) był w pokoju na komodzie (w ogóle ten cały dom wyglądał dokładnie jak mieszkanie mojej zmarłej babci) no i akurat pani przechodziła przez korytarz od kuchni, (więc słabo by było w tym momencie uciec) no i potem zrobiłem coś na drzwiach i drzwi się otworzyły. Uciekaliśmy, ale mój wspólnik i przyjaciel, który ze mną uciekał został postrzelony przy ucieczce z mieszkania i to wiele razy. Miał na imię Cayun i był młodym czarnym mężczyzną, z twarzy był podobny do XXXTentaciona tylko że miał ciemniejszą skórę oraz zamiast dredów miał poprostu krótkie włosy, chyba buzz cut. Był ubrany ubrania, które przypominały mi robotnika z lat 20. Nosił jakby kurtkę/mundur (troche jak do wojska ale bez moro) zielony, oraz niebieską czapkę gazeciarza. Byłem wciąż na klatce, został postrzelony więc szybko go zabrałem na ręce i zacząłem uciekać. Uciekałem i krzyczałem pomocy, policja karetka, chciałem żeby go uratowali zanim umrze. Zobaczyłem też taksówkę i się pytałem czy mu pomogą. No i nagl się uświadomiłem a on nagle się zmniejszył i w ogóle zdeformował więc go rzuciłem, chodziłem (i to było w moim mieście) myślałem o tmy, że mógłbym przedłużyć ten sen ale czułem jakbym się miał zaraz obudzić, więć postanowiłem się poddać temu uczuciu i się poprostu obudziłem, bo nie chciałem żebym przypadkiem zapomniał sen z czasem.
30 kwi
LD
Widziałem kobietę jakaś przed zabiciem innej, a moja mama jechała autem oraz pamiętam że byłem też w samolocie i robiliśmy pingwiny z czekolady, ze.. śliny jak miód (wtf?) oraz też był plac zabaw, dużo rzeczy się działo, a jak byłem świadomy to latałem nad oceanami i krzyczałem coś w sylu jaki pwrzechmogący jestem. latałem bardzo szybko
LD
Byłem w galerii handlowej. 3 piętro było dla bogatych, 4 było dla ludzi, którzy 'nienawidzili kapitalizmu'. Podobno to była moja pobliska galeria, ale podobno nigdy wcześniej nie odkryłem tych dodatkowych ukrytych pięter. Biegałem, a potem jakiś chłopiec do mnie podszedł w ciemnym tunelu i powiedział mi że podobno ojciec mnie szuka. Stałm wciąz w pokoju koło ściany (zmiana lokalizacji?) a potem była tam moja babcia a ja się uświadomiłem, i pomyślałem że wygląda jak creepy NPC
2 maja
Było jakieś święto, które nazywało się 'channah" i był jakiś event/koncert i przemówienia koło synagogi, i to organizowała jakaś Polsko Zydowska fundacja. A potem jak się zastanawiałem, czy powinienem iść, to moja mama mi wysłała link na telegramie.
Sen - ustawiłem serwer testowy na aternosie i kiedy wpisałem /pl nie było pluginów, potem znowu wpisałem /pl i zero pluginów.
3 maja
Byłem w 'innym wymiarze', a raczej teraz się doczytałem że krzyczałem że byłem w innym wymiarze oraz to był LD. Byłem gdzieś w jungli gdzie żyły plemiona i mi pokazały jak się tam żyje w szczegółach itp a ja wiedziałem że to sen, i zapomniałem wszystko
Sen - byłem na serwerze minecrafta oraz było święto/konkurs, niektórzy gracze gadali o komendach worldedita, i co oni wiedza a ja się zamyśliłem i zastanawiałem nad permisjami. Mama przyniosła mi smoothie truskawkowe, i nie zamknąła drzwi a ja się zapytałem dlaczego nie zamknąła drzwi. A ona się zapytała 'robisz permisje?" czy coś w tym stylu, a ja powiedziałem żę tak, i że idę spać i myślałem o LuckPermsach, potem nagle batoniki się zglitchowały pdo moim biurkiem i je sprzątałem.
5 maja
Miałem sny o Izraelu I palestynie, zamkniętym placu zabaw a raczej próbie wejścia tam
sen; Grałem w Agar.io. Miałem nick 'kc' oraz skina, który kiedyś był kiedy się wpisało kc. Zjadłem teamerów, rozdzieliłem się i zostałem największym graczem na mapie. Zrobiłem screenshot, no ale przez przypadek zamknąłem grę. Potem byłem w jakimś domu i graliśmy w 'Agario' w realu. Organizowała to chyba moja nauczycielka z 1 i 2 klas podstawówki. Stałem na podłodze, która była biała i śliska. Miałem pod sobą płaską (ale trochę 3d, jakby np. z papieru) kulkę. Chyba to działało na zasadziej AR czy coś. No i na podłodze również były małe, kolorowe kropki. Miałem również nick 'kc'. Niektórzy mieli skiny, ale nie z agario tylko w ogóle i takie 3d. Miałem sojusz. Gonili mnie a ja biegłem i członek mojego teamu powiedział mi , żeby schować się w cieniu (w szafie) zrobiłem to ale prawie mnie zjedli, więc uciekałem i przez chwilę się zatrzymałem i zobaczyłem kulkę i chciałem to zjeśc, ale nie byłem wystarczająco duży. No i jak uciekaliśmy to krzyczałem aaa. Wszedłem też do pokoju i tam była sterta pomarańczy, i pomyślałem że jak to zjem to stane się większy bo to okrągłe. A wczesniej na poczatku gry byliśmy niewidzialni więć robiłem głupie miny i machałem do tej pani agnieszki, i zastanawiałem się czy to widzi czy nie skoro była GM. Potem iałem fake awake, obudziłem się a mój koc był cały w futrze kmoich kotów, ąż kłebek się zrobił na podłodze jak tozruzicłem. Nie mogłem ich wzdjąć z ręki ani rozplątać, i zastanawiałem się jak mój poprzedni sen przypominał mi inny wymiar bo miał taki vibe. Oraz pamiętam że wcześniej nacisnąłem "w" i oni również nacisnąli "w" - team.
A to jest ten Cayun.





