04-04-2024, 04:52
19 stycznia, 2024
"co jest ich źrodłem mocy?" potem się uświadomiłem ale pokazywałem rodzicom jezioro duże i potem mowiłem coś o źródle mocy podobno a potem w wodzie się plaskałem
Sen w grupie Messengera był ktoś o nicku 'moderator moderator', administrator i Lethal, i Lethal powiedział "podawajcie swoje discordki"
A wcześniej amiętam że zaytałem się jaka to jest grupa i czy OC czy co. Napisałem też 'LETHAL!!'
Wcześniej też we snie moja ciocia na mnie zablokowała na whatsappie i byłem oburzony. Pwowiedziałem do mojej mamy 'zablokowała mnie!! za co?" dostałem bana na discordzie a teraz na whatsappie
20 stycznia 2024
Sen: robiłem SQL injection
byłem znowu na łódkach i tam był wodospad, złapałem się autobusu który był tagże łódką, była tez moja babcia. Oddalałem sięod ojca i .. nie wiem co się tam odjaniepawla w tym pliku no ale potem pisze że powiedziałem "Dlaczego Atlantis? Dlaczego się ta firma nazywa Atlantis?" "pani mówi nie wiem. "Atlantis jak ta wyspa co tam kiedyś była" odpowiedziałem. I tez powiedziałem do mojej babci że tamten budynek prypomina starożytny rzym.
Potem niby znalazłem się w Atlantis Bahamas ALBO tam była atrakcja wzorowana na coś podobnego. Byłem jakby w takim wagoniku czy coś i potem zobaczyłem najpiękniejszy pokój jaki widziałem chyba. Widziałem zielony, i jakby jakieś zielone kryształy albo emeraldy albo szkło i może nawet podłoga była z tego zrobiona sześciowo, widziałem wymyślną biżuterię, te takie garnki i beczki z jakby gliny czy coś duże, kolumny, widziałem również obrazy kotów. Ściany były zrobione z tego kamienia o kolorze piaskowym. Uświadomiłem się i wyskoczyłem z tamtego wakgonu i zwiedzałem. Widziałem w dali schody zrobione z tego piaskowego kamienia oraz na nich był mocno czerwony dywan. Niżej widziałem korytarze oraz komory i ogólnie znowu miałem to uczucie
21 stycznia 2024
Pisze że zapomniałem po obudzeniu się a potem coś o deskorolce i że spoglądalem na zewnątzr a potem poszedłem do jakieś sypialni i zrobiłem 'co chciałem' a potem się obudziłem, ale również "o! LD w galerii handlowej, pamiętam
LD
Byłem na jakimś festiwalu. Nie miałem karty ani kasy ale się uświadomiłem iz aczałem jeść, po kawałku z każdego ciasta bardzo szybko i mówiłem do siebie "to jest real " potem " to jest sen" żeby niby jakoś wystabilizować sen i żebym się nie obudził.
22 stycznia
Spotkałem jakiegoś przestępce z pudła. Potem on mnie zaprowadził do jakiegoś domu razem z innymi ludzmi i się chował.
Sen: byłem w mieszkaniu dziadków. Była tam horda jakiś zombie czy coś. Uciekaliśmy a potem walczyłem z nimi krzesłem. Jakieś dziecko, chyba mała dziewczynka gdzieś mnie zaprowadziłą i mi pokazała coś tam o Vedze, Lirze itp i mnie do jakieś grupy dodała czy coś. A potem te potwory znikły.
Oraz chyba miałem jeszcze jakiś zapomniany LD
25 stycznia
Coś o świętach i.. nie mogę się doczytać bo to chyba język enchantingowy
LD
Robiliśmy jakiś RP, graliśmy różne stwory. Nadali im jakieś imiona. Ja wybrałem kotoczłeka. oraz też byłem w Irlandii, nad rzekąd / koło domu. Zapomniałem co robiliśmy. Potem się uświadomiłem. Zapomniałem oczywiście niektórych szczegołów. POwiedziałem do siebie "to jest jak matrix, jak uwierzę w siebie to to zrobie" a wcześniej powiedziałem, że mogę sprawić że kanapa będzie czerwona. Powiedziałem "System Command: //set red wool". No i na kanapie zacząły tworzyć się małe , czerwone plamy. Wyobrażałem sobię, że stają się większe. Odwróciłem się do tyłu bo przypomniałem sobie że ktoś kiedyś mi powiedział że żeby zadziałało muszę się nie patrzeć i uwierzyć. (Jesli chodzi o np. czarowanie w LD) Kanapa stała się już trochę bardziej czerwona. No i nagle mój pies stał się czerwony. Potem byłem w moim pokoju i mówiłem "lol, jestem w świadomym śnie!" Byłem w 100% świadomy że to sen. Było okno, promyki ze słońca przenikały do mojego pokoju, Wiedziałem, że się obuzdę, że zapiszę sen na tej stronie. Probowałem też streszczyć ten sen. Byłem obok mojego biórka, i wyczarowałem atrakcyjną panią i potem się obudziłem.
28 sty
Sen
Byłem w przyszłości. Zbliżał się koniec świata/apokalipsa. Chowaliśmy się? I robiliśmy bunkier. Wszyscy byli leniwi. Czułem jakby smierc się zbliżała. Ktoś powiedział coś o 'terminalu'. Oraz coś o Netherze z Minecrafta i chyba widziałem go przez chwilę. zapomniałem dużo sennej treści. Potem widziałem jakas pielgrzymkę czy coś i znowu coś o terminalu. Oraż ze podobno nadchodził koniec świata Krzyczałem "nie słysyzycie tego? zostańcie budowniczymi!" bla bla bla. Nikt mnie nie słuchał.
30 sty
Serwer cubegame wystartował. ... potem zabrali tam ludzie i ??? chcicałem napisac ale jesteś zdesperowany do jednego z adminów a wcześniej on powiedział że nie zrobi dodatkowej postaci z anime i zostawi kirito dla siebie?
Potem byłem w domu i krzyczałem 'hyproptic soodoo!"
LD
Akcja zaczynała się u dziadków. Potem miałem jakiegoś psa i schodziłem po schodach a potem spotkałem Gekyume (syn XXXTentaciona) i puszczałem mu jakąs muzykę a potem powiedziałem 'haha i'm just playin' . wiedziałem że to jest sen i się własnie uświadomiłem a potem widziałem pana kota? a potem coś o kontroli snu i potem otwozryłęm okno i wyskoczyłem. Latałem, nawet nie musiałem ruszać rękami jak ptak ale robiłem to dla zabawy. zobaczyłem mega realistyczny krajobraz. Widziałem słońce, promyki, wiatr, polany, chyba nawet miasto i drogi/most dalej i góry, potem odleiałem i latałem szybciej i potem znowu normalnie a potme krzyczałem 'WWOWW!!". Zobaczyłem autobus a potem cos pisałem? miałem pełną świadomość, nawet rozglądałem się i analizowałem otoczenie.
Ld na końcu
Uciekałem z mieszkani dziadków od ojca. Potem byłem w miejscu publicznym, widziałem ogromny budynek. Było jasno, był to taki pokoj, była kanapa i byli tam zebrani ludzie ( w tym mój ojciec) miała być jakaś impreza. Chowałem się w końcie gdzież za jakąś kanapą czy coś, między 2 chłopakami w wieku ok. 10-12 lat. Byli oni moimi sojusznikami. JEden z nich zapytał się czy chcę maskę, i dał mi czarną maskę. Ojciec mnie zawołał a ja spanikowałem. Jeden z tych chłopaków miał na imię "Helper" a ten drugi zapomniałem jak. NO i nagle tam były drzwi gdzieś po prawej do dalszej części domu (bo to się chyba w dom zamieniło chociaż wcześniej miałem wrażenie jakby to było mieszkanie na wysokim piętrze) No i jeden z tych chłopaków krzyknął 'TERAZ! Ruszajmy!" czy coś w tym stylu no i popedziłem szybko, minąłem moją babcię i to był duży, nowoczesny dom. I nagle napotkałem się na duże, otwarte okno i przez nie wyskoczyłem. to była nasza szansa. (Mam wrażenie jakbym kiedyś już śnił o tamteym miejscu) no i potem udało nam się przejść przez ogrodzenia. Przed nami był las i pomyślałem że to była nasza okazja na schowanie się albo zrobienie tam bazy, ale nagle się uświadomiłem. Chociaż chciałem kontynować sen i fabułę i byłem ciekawy co sięby stało. Chciałem wejść do lasu, ale widziałem ogromne pajęczyny i się zawróciłem. No i Helper i ten drugi chłopak w ogóle zniknąli z planu. Postanowiłem pobiec za nimi, biegłem i krzyczałem coś do NPC.
Wcześniej sen - byłem na placu zabaw za blokiem zmarłej babci i wyzywałem się z jakimiś dziećmi.
LD
Byłem nie pamiętam gdzie a potem się uświadomiłem i powiedziałem 'o, świadomy sen" a potem wyleciałem i latałem nad balkonami, drogami i śpiewałem 'is this a lucid dreaaam, is this a luciid dreaam? nananna" latając super szybko. Potem powoli wylądowałem, ale jakby moje nogi się ruszały (jakbym biegał) podczas lądowania, podobnie jak jest z lądowaniem spadochronem. Widziałem 2 rzeczy i 'kosiwrki" biegałem wcześniej i znalazłem coś schowanego i myślałem o spawnowaniu kogoś, wcześniej widziałem skina jakiegoś gracza i napis "Moderator" przed tym.
sen:
Byłem daleko od domu w jakiejś miejscowości i tam był sklep. Kupiłem 2 ciasta - sernik i jakiś piernik czy coś w tym stylu.
To był najlepszy sernik jaki w życiu jadłem, to był taki bardziej sernik nowojorski. Spód był zrobiony z piernika czy czegoś podobnego do ciastek Biscoff.
"co jest ich źrodłem mocy?" potem się uświadomiłem ale pokazywałem rodzicom jezioro duże i potem mowiłem coś o źródle mocy podobno a potem w wodzie się plaskałem
Sen w grupie Messengera był ktoś o nicku 'moderator moderator', administrator i Lethal, i Lethal powiedział "podawajcie swoje discordki"
A wcześniej amiętam że zaytałem się jaka to jest grupa i czy OC czy co. Napisałem też 'LETHAL!!'
Wcześniej też we snie moja ciocia na mnie zablokowała na whatsappie i byłem oburzony. Pwowiedziałem do mojej mamy 'zablokowała mnie!! za co?" dostałem bana na discordzie a teraz na whatsappie
20 stycznia 2024
Sen: robiłem SQL injection
byłem znowu na łódkach i tam był wodospad, złapałem się autobusu który był tagże łódką, była tez moja babcia. Oddalałem sięod ojca i .. nie wiem co się tam odjaniepawla w tym pliku no ale potem pisze że powiedziałem "Dlaczego Atlantis? Dlaczego się ta firma nazywa Atlantis?" "pani mówi nie wiem. "Atlantis jak ta wyspa co tam kiedyś była" odpowiedziałem. I tez powiedziałem do mojej babci że tamten budynek prypomina starożytny rzym.
Potem niby znalazłem się w Atlantis Bahamas ALBO tam była atrakcja wzorowana na coś podobnego. Byłem jakby w takim wagoniku czy coś i potem zobaczyłem najpiękniejszy pokój jaki widziałem chyba. Widziałem zielony, i jakby jakieś zielone kryształy albo emeraldy albo szkło i może nawet podłoga była z tego zrobiona sześciowo, widziałem wymyślną biżuterię, te takie garnki i beczki z jakby gliny czy coś duże, kolumny, widziałem również obrazy kotów. Ściany były zrobione z tego kamienia o kolorze piaskowym. Uświadomiłem się i wyskoczyłem z tamtego wakgonu i zwiedzałem. Widziałem w dali schody zrobione z tego piaskowego kamienia oraz na nich był mocno czerwony dywan. Niżej widziałem korytarze oraz komory i ogólnie znowu miałem to uczucie
21 stycznia 2024
Pisze że zapomniałem po obudzeniu się a potem coś o deskorolce i że spoglądalem na zewnątzr a potem poszedłem do jakieś sypialni i zrobiłem 'co chciałem' a potem się obudziłem, ale również "o! LD w galerii handlowej, pamiętam
LD
Byłem na jakimś festiwalu. Nie miałem karty ani kasy ale się uświadomiłem iz aczałem jeść, po kawałku z każdego ciasta bardzo szybko i mówiłem do siebie "to jest real " potem " to jest sen" żeby niby jakoś wystabilizować sen i żebym się nie obudził.
22 stycznia
Spotkałem jakiegoś przestępce z pudła. Potem on mnie zaprowadził do jakiegoś domu razem z innymi ludzmi i się chował.
Sen: byłem w mieszkaniu dziadków. Była tam horda jakiś zombie czy coś. Uciekaliśmy a potem walczyłem z nimi krzesłem. Jakieś dziecko, chyba mała dziewczynka gdzieś mnie zaprowadziłą i mi pokazała coś tam o Vedze, Lirze itp i mnie do jakieś grupy dodała czy coś. A potem te potwory znikły.
Oraz chyba miałem jeszcze jakiś zapomniany LD
25 stycznia
Coś o świętach i.. nie mogę się doczytać bo to chyba język enchantingowy
LD
Robiliśmy jakiś RP, graliśmy różne stwory. Nadali im jakieś imiona. Ja wybrałem kotoczłeka. oraz też byłem w Irlandii, nad rzekąd / koło domu. Zapomniałem co robiliśmy. Potem się uświadomiłem. Zapomniałem oczywiście niektórych szczegołów. POwiedziałem do siebie "to jest jak matrix, jak uwierzę w siebie to to zrobie" a wcześniej powiedziałem, że mogę sprawić że kanapa będzie czerwona. Powiedziałem "System Command: //set red wool". No i na kanapie zacząły tworzyć się małe , czerwone plamy. Wyobrażałem sobię, że stają się większe. Odwróciłem się do tyłu bo przypomniałem sobie że ktoś kiedyś mi powiedział że żeby zadziałało muszę się nie patrzeć i uwierzyć. (Jesli chodzi o np. czarowanie w LD) Kanapa stała się już trochę bardziej czerwona. No i nagle mój pies stał się czerwony. Potem byłem w moim pokoju i mówiłem "lol, jestem w świadomym śnie!" Byłem w 100% świadomy że to sen. Było okno, promyki ze słońca przenikały do mojego pokoju, Wiedziałem, że się obuzdę, że zapiszę sen na tej stronie. Probowałem też streszczyć ten sen. Byłem obok mojego biórka, i wyczarowałem atrakcyjną panią i potem się obudziłem.
28 sty
Sen
Byłem w przyszłości. Zbliżał się koniec świata/apokalipsa. Chowaliśmy się? I robiliśmy bunkier. Wszyscy byli leniwi. Czułem jakby smierc się zbliżała. Ktoś powiedział coś o 'terminalu'. Oraz coś o Netherze z Minecrafta i chyba widziałem go przez chwilę. zapomniałem dużo sennej treści. Potem widziałem jakas pielgrzymkę czy coś i znowu coś o terminalu. Oraż ze podobno nadchodził koniec świata Krzyczałem "nie słysyzycie tego? zostańcie budowniczymi!" bla bla bla. Nikt mnie nie słuchał.
30 sty
Serwer cubegame wystartował. ... potem zabrali tam ludzie i ??? chcicałem napisac ale jesteś zdesperowany do jednego z adminów a wcześniej on powiedział że nie zrobi dodatkowej postaci z anime i zostawi kirito dla siebie?
Potem byłem w domu i krzyczałem 'hyproptic soodoo!"
LD
Akcja zaczynała się u dziadków. Potem miałem jakiegoś psa i schodziłem po schodach a potem spotkałem Gekyume (syn XXXTentaciona) i puszczałem mu jakąs muzykę a potem powiedziałem 'haha i'm just playin' . wiedziałem że to jest sen i się własnie uświadomiłem a potem widziałem pana kota? a potem coś o kontroli snu i potem otwozryłęm okno i wyskoczyłem. Latałem, nawet nie musiałem ruszać rękami jak ptak ale robiłem to dla zabawy. zobaczyłem mega realistyczny krajobraz. Widziałem słońce, promyki, wiatr, polany, chyba nawet miasto i drogi/most dalej i góry, potem odleiałem i latałem szybciej i potem znowu normalnie a potme krzyczałem 'WWOWW!!". Zobaczyłem autobus a potem cos pisałem? miałem pełną świadomość, nawet rozglądałem się i analizowałem otoczenie.
Ld na końcu
Uciekałem z mieszkani dziadków od ojca. Potem byłem w miejscu publicznym, widziałem ogromny budynek. Było jasno, był to taki pokoj, była kanapa i byli tam zebrani ludzie ( w tym mój ojciec) miała być jakaś impreza. Chowałem się w końcie gdzież za jakąś kanapą czy coś, między 2 chłopakami w wieku ok. 10-12 lat. Byli oni moimi sojusznikami. JEden z nich zapytał się czy chcę maskę, i dał mi czarną maskę. Ojciec mnie zawołał a ja spanikowałem. Jeden z tych chłopaków miał na imię "Helper" a ten drugi zapomniałem jak. NO i nagle tam były drzwi gdzieś po prawej do dalszej części domu (bo to się chyba w dom zamieniło chociaż wcześniej miałem wrażenie jakby to było mieszkanie na wysokim piętrze) No i jeden z tych chłopaków krzyknął 'TERAZ! Ruszajmy!" czy coś w tym stylu no i popedziłem szybko, minąłem moją babcię i to był duży, nowoczesny dom. I nagle napotkałem się na duże, otwarte okno i przez nie wyskoczyłem. to była nasza szansa. (Mam wrażenie jakbym kiedyś już śnił o tamteym miejscu) no i potem udało nam się przejść przez ogrodzenia. Przed nami był las i pomyślałem że to była nasza okazja na schowanie się albo zrobienie tam bazy, ale nagle się uświadomiłem. Chociaż chciałem kontynować sen i fabułę i byłem ciekawy co sięby stało. Chciałem wejść do lasu, ale widziałem ogromne pajęczyny i się zawróciłem. No i Helper i ten drugi chłopak w ogóle zniknąli z planu. Postanowiłem pobiec za nimi, biegłem i krzyczałem coś do NPC.
Wcześniej sen - byłem na placu zabaw za blokiem zmarłej babci i wyzywałem się z jakimiś dziećmi.
LD
Byłem nie pamiętam gdzie a potem się uświadomiłem i powiedziałem 'o, świadomy sen" a potem wyleciałem i latałem nad balkonami, drogami i śpiewałem 'is this a lucid dreaaam, is this a luciid dreaam? nananna" latając super szybko. Potem powoli wylądowałem, ale jakby moje nogi się ruszały (jakbym biegał) podczas lądowania, podobnie jak jest z lądowaniem spadochronem. Widziałem 2 rzeczy i 'kosiwrki" biegałem wcześniej i znalazłem coś schowanego i myślałem o spawnowaniu kogoś, wcześniej widziałem skina jakiegoś gracza i napis "Moderator" przed tym.
sen:
Byłem daleko od domu w jakiejś miejscowości i tam był sklep. Kupiłem 2 ciasta - sernik i jakiś piernik czy coś w tym stylu.
To był najlepszy sernik jaki w życiu jadłem, to był taki bardziej sernik nowojorski. Spód był zrobiony z piernika czy czegoś podobnego do ciastek Biscoff.





