14-01-2024, 17:43
(14-01-2024, 15:01 )guidenmorg napisał(a):Spoko że się nie poddajesz(14-01-2024, 14:06 )TylkoCzłowiek napisał(a): Myślę że to dobry pomysł. Sam osobiście piję kawę. Przy okazji mógłbyś oszacować stężenie kofeiny które w siebie wlewasz (albo po prostu ilość kawy). Przeciętnie na 40mg kofeiny przypada 100g kawy (z espresso to różnie).
Zostaje się też zastanowić jak taka praktyka wpłynie na sen ogólnie - czy nie zaburzy cyklu albo czy nie pojawi się widoczne niewyspanie.
Trzymam kciuki i czekam na info
fajnie że cię to zainteresowało![]()
dziennie piję ok 400mg kofeiny. Dzisiaj po przebudzeniu wypiłem duszkiem kubek kawy (ok 100mg). jednak nie obudziłem się zgodnie z planem bo obudził mnie tata. plan był taki: wstaję o 8:30, piję kawę, wracam spać, kofeina wybudza mnie za jakiś czas, albo jakby mnie nie obudziła to mam jeszcze budzik na 9:10. tata obudził mnie trochę po 8:00 i powiedział, że on za chwilę wychodzi i jak chcę z nim porozmawiać (na czym bardzo mi zależało) to muszę szybko wstać. uznałem jednak, że eksperyment jest ważniejszy więc wypiłem kawę i się położyłem. czułem że jestem w stanie zasnąć, ale za każdym razem jak już miałem zasnąć otrzeźwiała mnie myśl o tym, że tata zaraz jedzie do pracy. walczyłem ze sobą ok 10 minut w końcu poleciałem do taty, ale go już nie było w domu normalnie zacząbym się tym przejmować, ale już rok temu odkryłem buddyzm. Niestety po takiej próbie zaśnięcia po kawie wystąpiły dziwne skutki uboczne. pierwszy to ból brzucha (to pewnie dałoby się rozwiązać dolaniem do kawy mleka) a po drugie bardzo dziwny stan, który był połączeniem wszystkiego co najgorsze ze stanu rozbudzenia i stanu senności. byłem jednocześnie zamulony co pobudzony. było to bardzo dziwne i nieprzyjemne, ale na szczęście minęło po wypiciu drugiej kawy (ok 150mg). eksperyment będę kontynuować tym razem z budzikiem na 6:00 i drugim na 6:35.
Ogólnie to myślę że że przed eksperymentowaniem z kofeiną musisz obniżyć jej dzienne spożycie tak żeby było bardziej normatywne. Tak o 100 mg czy nawet 200. Organizm (tzn. układ nerwowy) szybko się przyzwyczaja do takich stężeń przez co działanie pojedynczej kawy nie wywoła tak silnego efektu na jaki liczyłeś, no chyba że jesteś wyjątkowo podatny na działanie kofeiny to wtedy ok, ale i tak polecam chociaż zejść do tych 300mg na dobę. Bo sen snem ale chodzi też o ogólne zdrowie. Jeśli ogarniesz już tą kwestię to polecam właśnie pić małe stężenia gdzieś po 2 cyklu snu, czyli podobnie tak jak w technice WBTB. No i wiadomo że potrzeba by było kilka takich prób przy dość dobrych warunkach. W każdym razie powodzenia





