13-01-2024, 14:20
Istnieje całkiem popularny sposób na drzemki po których nie występuje inercja senna (to ten stan gdzie wstajesz, ale jakobyś jeszcze spał. Nasz przysłowiowego "kapcia na mordzie" wszystko załapujesz z opóźnieniem i w zależności od sytuacji tkwisz w takim stanie od 5 do 30 minut). Drzemki u osób, które doświadczają inercji sennej nie mają sensu, bo po co drzemać przez 10 minut jak potem przez kolejne 20 jesteś "czasowo niedysponowany". Dla takich osób (w tym dla mnie) zostały wymyślone drzemki kofeinowe. Chodzi w tym o to, że jak czujesz duże otępienie i sennoś i wiesz, że jak się położysz i zamkniesz oczy to zaśniesz w parę chwil to wystarczy napić się kawy, zasnąć, a moc kofeiny obudzi cię za 20/25 minut bez inercji. Chciałbym to teraz przenieść do świata oneironautyki. Wiemy, że im płytszy sen tym łatwiej jest się w nim uświadomić. Podczas takiej drzemki sen będzie się stopniowo spłycać aż do wybudzenia więc na pewno chociaż pod końcówkę nastąpi uświadomienie (chodzi o ten moment kiedy się budzisz, ale jeszcze przez chwilę czujesz ciało astralne) jednak u osób bardziej zaawansowanych uświadomienie się może nastąpić wcześniej i w ten sposób można sprawic sobie bardzo dobrze jakościowy sen świadomy. Co o tym sądzicie? Robiliście już jakieś eksperymenty z kofeiną? Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi i sam zacznę testować kofeinę ten sposób.
Uświadomienia-6
LD-1
FA-4
SNY O LD-4
LD-1
FA-4
SNY O LD-4





