04-12-2023, 01:28
1 września, 2023, LD
Zapomniałem przepisać tego snu, bo był na komputerze a nie na telefonie. Chyba jeszcze tego snu nie przepisałem, bo nie było go na stronie 40.
Uciekłem z auta po kłótni. Bylem na stacji benzynowej i widziałem gigantyczne skorpiony. Byłem też na placu zabaw. Potem byłem w mieszkaniu dziadków, świadomy. Biegałem. Zacząłem głośno śpiewać piosenkę "Against the Current -Legends Never Die" a potem powiedziałem "Czy ja mówię w realuuu"?(myśląć że jak mówię we śnie to mogę też mówić w reau) a potem "nienawidzę Rafała".
4 listopada - sen z komputera.
Byłem na moim serwerze. (Minecrafta). Były duże lagi. Myślałem, że to przez ten spawn (budowlę) i że coś się zbugowało czy coś. Wpisałem komendę (w Minecraftcie) "/pl" i "/plugins" ale nic się nie pokazało. Myślałem o zalogowaniu się do SSH i sprawdzeniu konsoli Minecrafta oraz wyguglaniu dlaczego komenda "plugins" nie działa, ale tego nie zrobiłem - napisałem na chacie coś w stylu 'ej a mogę usunąć spawn na chwilę? bo powoduje za dużo lagów" i nagle wszyscy gracze zaczęli spadać do pustki, a ja wpisałem komendę '/is" (/island, komenda dużęgo pluginu na latające wyspy które graczę rozbudowują - popularny "tryb "rozgrywki Skyblock. Komenda ta przeteleportowała mnie na moją wyspę) a potem wpisałem komendę "/tpall" (komenda administratorska, teleportowanie wszystkich graczy do mnie) ale potem dużo graczy wyszło. Potem byłem w Skyrimie, ale podobno to był Minecraft z teksturami i modami. Byłem w środku gry. Wyglądało to jak podziemnie starożytne miasta (a raczej ruiny ich) rasy Dwemerów ze Skyrima. Nagle zobaczyłem kruka i usiadł na mojej ręce, ale potrzebowałem jakiś kryształów żeby sprawić żeby był moim howańcem. I nagle zobaczyłem mojego psa i skoczył mi na kolana oraz widziałem jeszcze jedną osobę.
16 listopada? Pisze że plik był edytowany 22 listopada. Na końcu pliku pisze że to '6 listopada'. LD
Gadałem z jakimś gościem. Było śnieżno, byłem na starym osiedlu.
Potem dokończę sny bo mi się nie chce i jestem śpiący xD
Więc:
Gadaliśmy razem. Powiedziałem do niego, że myślę że wszystko co będzie jest zaplanowane. On powiedział, ze się zgadza. Gadaliśmy o poprzednich życiach. Zapytał się coś o "moim języku" ja powiedziałem że "nie pamiętam za dużo, ale znam trochę informacji" było to w moim starym mieście. Zapomniałem trochę. Potem się uświadomiłem, ale z jakiegoś powodu wierzyłem, że on jest prawdziwą osobą i śnię w trybie multiplayer. Powiedziałem 'czy mogę się jakoś z nim skontaktować kiedy się obudzę?" on powiedział, że nie. Ja powiedziałem 'proszę, numer telefonu? social media? co kolwiek, proszę!" jesteś z Ameryki, tak? Albo Europy? jesteś albo z Ameryki albo z Europy? gdzieś w europie? a on powiedzial że jest z 'równoległej Ziemii" czy coś w tym stylu. Wyglądał na ok. 28/30 pare lat. Długie włosy, hipis. Były 3 fotele , siedzieliśmy w kółku (ja, jakaś pani i jakiś chłopak o imieniu "Elenaor" czy coś w tyms tylu. Potem się powoli budziłem, ale chciałem pozostać we śnie. Byłem w domu koło balkonu, jakość była gorsza. Było zimno na zewnątrz i to czułem, więc zamknąłem drzwi. Wiedziałem że się budze.
20 listopada, 2023
Morderczy pies, LD pod koniec
Morderczy pies chciał zabić wszystkich brutalnie co go się nie słuchali. Panikowałem i się rozglądałem. Jakby się częściowo z nim 'zaprzyjąźniłem' /probowałem być dla niego miłym żeby mnie nie zabił. Mógł się zamieniać w ludzi. Zapomniałem szczegóły, ale sen był dłuższy. Był taki roller coaster, (w budynku) wszedłem do tego roller coastera. No i podobno chyba doknąłem czegoś czego nie mogłem dotykać albo jakby wszedłem tam bez pozwolenia/drugi raz/oszukiwałęm czy coś tym styllu, no i była taka dziewczyna prze de mną, no i chciała mnie zabić, miała nóż i nim machała a ja próbowałem robić uniki, ale w końcu mnie zabiła. No i potem znalazłem się przed lustrem w mieszkaniu, był balkon chyba bez drzwi. Byłem smutny ale z innego powodu i się dziwnie czułem.
Wiedziałem, że powrócę. Ogólnie byłem duchem czy coś w tym stylu.
No i potem wyszedłeem na zewnątrz, była noc i ja się uświadomiłem. była tam rzeka a po drugiej stronie ruiny. Przechodziłem przez rzekę, rzeka pod moimi stopami zamieniała się w kamień. Widziałem ruiny budynków zrobionych z kamienia. Widziałem ozdoby ciemno niebieskie i złote/ściany pomalowane na ciemno niebiesko od góry ze złotymi wzorami i liniami, złote rzeczy, posągi z kamienia, jasnego kamienia oraz rzeźby kosmitów. Potem miałem uczucie budzenia się, ale próbowałęm się jak najbardziej powstrzymać i zostać we śnie, oprzeć się uczuciu budzenia się.
23 listopada
LD
Byłem w starym miejscu zamieszkania. Też byłem z jakąś psycholożką czy coś w tym stylu, a potem się nagle uświadomiłem i powiedziałem jej coś, a potem byłem obok balkonu i postanowiłem sobie polatać. Był wieczór i padał deszcz. Powiedziałem "wow, realistycznie!" myślałem żeby nie latać/biec za szybk, bo sięobudzę i żeby nie wejśc do ciemnego miejsca, bo się obudzę, potem zobaczyłem jakaś laskę i zacząłem ją całować itp i się obudziłem.
Sen LD (oczywiście potem):
Pisze że jakiś remix leciał o Linuxie, i 'heyeye'
Była kłótnia, kłóciłem się z ojcem i mówił mi że podrze mi jakiś rysunek. Powiedziałem do niego, że to jest niedojrzałe a on powiedział że to JEST dojrzałe, i powiedziałem do niego że nie widzi jak się zachowuje i myśli że zawsze ma rację, potem się uświadomiłem, byłem w pokoju jakimś śpiewałem i puszczałem muzykę z monitora (ale nie widziałem dokładnie niczego ani liter) piosenki lat 90 i ich remixy, i coś o tablecie z mcdonalda i że wyglądał na stary i że to był gadżet od happymeala. A, ten remix to chyba właśnie był pod koniec snu.
25 listopada
Sen?
Byłem w jakiejś sekretnej organizacji walczącej z jakimiś potworami, ale nie mogliśmy walczyć z wysokimi potworami tylko takimi małymi, kudłatymi. Mieliśmy miarki w kieszeni, i młotek. Musieliśmy ich bić tymi młotkami i zmieżyć ich paszcze. Wszedłem (to chyba była sala gimnastyczna) tam były te potwory i ja je waliłem, ale też się rozglądałem, i miałem (???) ze mną i podobno oni? to?było to czerpało inspirację ze sztuk walki z reala, miałem na sobię ubrania ze Starożytnej Grecji, i miałem też miecz, widziałem swoje odbicie i to była jakaś chyba gra czy coś w tym stylu.
LD
Kłóciłem się z ojcem. Chyba byliśmy na wwycieczce czy jakimś hotelu czy coś, w starym miejscu zamieszkania. Krzycząłem prywatne rzeczy i zakończyłem to zdaniem 'ZAWSZE CI CHCIAŁEM TO POWIEDZIEĆ!!" i on isę na mnie patrzał, a ja szukałem okna? do ucieczki, a potem wyleciałem z okna, latałem bardzo szybko no i się własnie tutaj uświadomiłem. WIedziałem że to był sen. Widziałem takie futurstyczne miasto i cieszyłem się, że to co wcześniej było to nie była rzeczywistość. Latałem bardzo szybko i wlatywałem za budynki.
26 listopada
Czytałem artykuł pt. "10 mang inspirowanych Minecraftem". No i czytałem coś i było że była manga o równoległm świecie/rzeczywistości kontrolowanej przez superkomputer kwantowy, ale ten komputer to tak naprawdę "excavator refrigerator". (Wtf?) I że tamten świat to tak naprawdę gra, ale postacie w niej nie są tego światome. I że jest postać, dziewczyna która jest podobno 'częścią audio' ale nie jest tego świadoma. No i widziałem fragment mangi no i tam pisało coś tam coś tam "gra" i coś o 'kopalniach' i kopaniu, i chyba miało też w nazwie 'mine'. No i myślałem o tym jak bardzo przypomina to moje wymyslone universum.
LD
Uświadomiłem się i powiedziałem do ojca' haha to jest świadomy sen!' w mieszkaniu, a potem przywaliłem mu pięścią po twarzy i wyskoczyłem z balkonu. Latałem i mówiłem 'ale realistycznie!" słońce świieciło (i je czułem na skórze) widziałem trawę, drzewa, trawnik przed mieszkaniem, chodnik , wszystko. Sen był bardzo piękny , myślałem o tym że to jak inny wymiar. No i wylądowąłem i mocno wiało, ale mi sięto podobało. Biegłem i przebiegałem koło lodziarni i zobaczyłem moje odbicie. Byłem 100% świadomy, i myślałem o tym jak to jest niesamowite że byłem w tamtym momencie w świadomym śnie i że myślałem o tym że myślałem o tym że byłem w świadomym śnie. Myslałem też o tym, jak ludzie się zastanawiają jak to jest być w świadomym śnie, a ja własnie w nim jestem, i o tym że jak jestem w realu to w 100% wiem gdzie jestem i jak się tam znalazłem i czuję teraźniejszość, i że ja właśnie w tym momencie jestem w świadomym śnie i się tak samo czuję i że dosłownie za chwilę ten moment minię i się obudze i będę zapisywać sen jak zawsze. Krótko mówiąc, byłem tak samo świadomy jak teraz,(może nawet bardziej haha) tylko że byłem w całkowicie innej rzeczywistości. Potem znowu latałem przez chwilę. Ale potem pomyślałem że nie chce za bardzo myśleć o realu i o budzeniu się bo się jeszcze obudze, więc zaczałem skupiać się nad tym co mam przed sobą i nie pogrążać się za bardzo w myślach. Popatrzyłem się nawet na moje ręcę. Potem latałem nad chodnikiem i natrafiłem na 2 dojrzałe kobiety. Obudziłem się po chwili. Sen mógł by być dłuższy gdybym kontrolował swoje impulsy.
27 listopada, 2023
Byłem w Japonii, robiłem zdjęcia, chodziłem na chodniku i widziałem drzewa wiśni. Prawie wszedłem do szkoły, widziałem boisko, ale odszedłem no bo to był zamknięty teren. Widziałem jakiegoś murzyna z USA, mówił coś "sudo". i nauczycielka się na niego darła w klasie. Chyba był pół Japończykiem. Potem byłem w galerii handlowej , podobno wcześniej byłem przez chwilę świadomy i byłem z mamą i mówiłem coś o komendzie systemowej, nie chciałem żeby ze mną była potem więc strąciłem ją z piętra w galerii handlowej, to była ta świadoma część no i potem spotkałem ładną dziewczynę i zacząłem ją całować.
"Wizje, pożary, konie i ktoś z flagą Ukrainy" nie wiem czy to osobny sen czy część snu.
LD pod koniec
Oglądałem.. Nie mogę się doczytać. Jakaś dziweczyna i ktoś jeszcze był i "kibicuje jej" i były inne dzieci, ok teraz pamiętam - to było w domu zmarłej babci. Były jakieś zawody i ona wygrała i to świętowaliśmy, poznałem dużo znajomych i potem gadałem z jakąś dziewczyną i się uświadomiłem i powiedziałem 'możemy się spotkać w realu?" ao na głową poruszyła - nie. i się żegnałem z nimi przed obudzeniem się. trochę wierzyłem że może jak mi poda jakięs informacje to ję znajde
28 listopada
Zrobiłem swoje własne animatroniki - Bonnie, Chica, Freddy i chyba jeszcze potem Springtrapa, ale z kartonu. Były na scenie. 2 z nich się zniszczyły, więc chciałem ich naprawić.
Pamiętam że mówiłem "Bonifacy" i "czy animatroniki to działają jak komputer? Typu że mają jakby procesor itp? I no jak masz myszkę na komputerze to i nią ruszaż to one mają ręce albo jak VR masz kontrolery i rozpoznają twoją rękę to one mają ręcę?"
29 listopada , 2023
Kłóciłem się z ciocią i rodzicami w hotelu.
Byłem na jakieś pięknej, niebieskiej planecie, "Alfa centauri" chyba, widziałem oceany itp a potem sen i coś 'ykcading' i potem się obudziłem i miałem fałszywe przebudzenie, a wcześniej miałem zapomniany LD
Sen:
U babci była wojna, "suku badge" i ludzie po stronie mojego ojca byli naszymi przeciwnikami i mieliśmy noże i walczyliśmy z ojcem nożami i się to zacząło od tego, że drzwi od łazienki się nie chciały zamknąć, a ja chciałem trochę prywatności i ckrzyczałem na babcię i chciałem wyjść czy coś, i ogólnie wszyscy mieliśmy noże i walczyliśmy, niektórzy mieli mieczy. Potem byłem na korytarzu i miałęm telefon i zacząłem nagrywać sen, bo myślałem że jak mówię we śnie to mówię w reau i nagram co mówiłem przez sen.
LD
Pracowałem w sklepie w galerii handlowej, sklepie elektronicznym. była tam duża zjeżdząlnia w galerii, i potem się uświadomiłem, biegałem po schodach jakby w porzuconej części galerii czy coś, i nagle wszedłem do pokoju - były tam ciepłe światła, starożytne jakieś artyfakty, i zaczałem śpiewać coś, "heeEeeeyaa... HeeeEEeeyaa..." trudno wytłumaczyć tego gatunek ale coś w stylu jakby takiej plemiennej albo jakby starożyntje/arabskiej z tego co pamiętam. Widziałem ekran/monitor /telewizję i na nim był odtwarzany film miasta zbudowanego z żółtawego kamienia, jakby o kolorze piaskowym czy cos, gładki kiamień ten, a potem to miasto zaczało tonąć, woda zaczała to miasto zalewać. Potem chciałem coś wygenerować, więc wszedłem do kolejnego pokoju, ale była pustka i osoba nosząca czarne ubrania miała wystąpić, ale potem sięobudziłem.
Też we śnie o kłótni krzyczałem coś.
Zapomniałem przepisać tego snu, bo był na komputerze a nie na telefonie. Chyba jeszcze tego snu nie przepisałem, bo nie było go na stronie 40.
Uciekłem z auta po kłótni. Bylem na stacji benzynowej i widziałem gigantyczne skorpiony. Byłem też na placu zabaw. Potem byłem w mieszkaniu dziadków, świadomy. Biegałem. Zacząłem głośno śpiewać piosenkę "Against the Current -Legends Never Die" a potem powiedziałem "Czy ja mówię w realuuu"?(myśląć że jak mówię we śnie to mogę też mówić w reau) a potem "nienawidzę Rafała".
4 listopada - sen z komputera.
Byłem na moim serwerze. (Minecrafta). Były duże lagi. Myślałem, że to przez ten spawn (budowlę) i że coś się zbugowało czy coś. Wpisałem komendę (w Minecraftcie) "/pl" i "/plugins" ale nic się nie pokazało. Myślałem o zalogowaniu się do SSH i sprawdzeniu konsoli Minecrafta oraz wyguglaniu dlaczego komenda "plugins" nie działa, ale tego nie zrobiłem - napisałem na chacie coś w stylu 'ej a mogę usunąć spawn na chwilę? bo powoduje za dużo lagów" i nagle wszyscy gracze zaczęli spadać do pustki, a ja wpisałem komendę '/is" (/island, komenda dużęgo pluginu na latające wyspy które graczę rozbudowują - popularny "tryb "rozgrywki Skyblock. Komenda ta przeteleportowała mnie na moją wyspę) a potem wpisałem komendę "/tpall" (komenda administratorska, teleportowanie wszystkich graczy do mnie) ale potem dużo graczy wyszło. Potem byłem w Skyrimie, ale podobno to był Minecraft z teksturami i modami. Byłem w środku gry. Wyglądało to jak podziemnie starożytne miasta (a raczej ruiny ich) rasy Dwemerów ze Skyrima. Nagle zobaczyłem kruka i usiadł na mojej ręce, ale potrzebowałem jakiś kryształów żeby sprawić żeby był moim howańcem. I nagle zobaczyłem mojego psa i skoczył mi na kolana oraz widziałem jeszcze jedną osobę.
16 listopada? Pisze że plik był edytowany 22 listopada. Na końcu pliku pisze że to '6 listopada'. LD
Gadałem z jakimś gościem. Było śnieżno, byłem na starym osiedlu.
Potem dokończę sny bo mi się nie chce i jestem śpiący xD
Więc:
Gadaliśmy razem. Powiedziałem do niego, że myślę że wszystko co będzie jest zaplanowane. On powiedział, ze się zgadza. Gadaliśmy o poprzednich życiach. Zapytał się coś o "moim języku" ja powiedziałem że "nie pamiętam za dużo, ale znam trochę informacji" było to w moim starym mieście. Zapomniałem trochę. Potem się uświadomiłem, ale z jakiegoś powodu wierzyłem, że on jest prawdziwą osobą i śnię w trybie multiplayer. Powiedziałem 'czy mogę się jakoś z nim skontaktować kiedy się obudzę?" on powiedział, że nie. Ja powiedziałem 'proszę, numer telefonu? social media? co kolwiek, proszę!" jesteś z Ameryki, tak? Albo Europy? jesteś albo z Ameryki albo z Europy? gdzieś w europie? a on powiedzial że jest z 'równoległej Ziemii" czy coś w tym stylu. Wyglądał na ok. 28/30 pare lat. Długie włosy, hipis. Były 3 fotele , siedzieliśmy w kółku (ja, jakaś pani i jakiś chłopak o imieniu "Elenaor" czy coś w tyms tylu. Potem się powoli budziłem, ale chciałem pozostać we śnie. Byłem w domu koło balkonu, jakość była gorsza. Było zimno na zewnątrz i to czułem, więc zamknąłem drzwi. Wiedziałem że się budze.
20 listopada, 2023
Morderczy pies, LD pod koniec
Morderczy pies chciał zabić wszystkich brutalnie co go się nie słuchali. Panikowałem i się rozglądałem. Jakby się częściowo z nim 'zaprzyjąźniłem' /probowałem być dla niego miłym żeby mnie nie zabił. Mógł się zamieniać w ludzi. Zapomniałem szczegóły, ale sen był dłuższy. Był taki roller coaster, (w budynku) wszedłem do tego roller coastera. No i podobno chyba doknąłem czegoś czego nie mogłem dotykać albo jakby wszedłem tam bez pozwolenia/drugi raz/oszukiwałęm czy coś tym styllu, no i była taka dziewczyna prze de mną, no i chciała mnie zabić, miała nóż i nim machała a ja próbowałem robić uniki, ale w końcu mnie zabiła. No i potem znalazłem się przed lustrem w mieszkaniu, był balkon chyba bez drzwi. Byłem smutny ale z innego powodu i się dziwnie czułem.
Wiedziałem, że powrócę. Ogólnie byłem duchem czy coś w tym stylu.
No i potem wyszedłeem na zewnątrz, była noc i ja się uświadomiłem. była tam rzeka a po drugiej stronie ruiny. Przechodziłem przez rzekę, rzeka pod moimi stopami zamieniała się w kamień. Widziałem ruiny budynków zrobionych z kamienia. Widziałem ozdoby ciemno niebieskie i złote/ściany pomalowane na ciemno niebiesko od góry ze złotymi wzorami i liniami, złote rzeczy, posągi z kamienia, jasnego kamienia oraz rzeźby kosmitów. Potem miałem uczucie budzenia się, ale próbowałęm się jak najbardziej powstrzymać i zostać we śnie, oprzeć się uczuciu budzenia się.
23 listopada
LD
Byłem w starym miejscu zamieszkania. Też byłem z jakąś psycholożką czy coś w tym stylu, a potem się nagle uświadomiłem i powiedziałem jej coś, a potem byłem obok balkonu i postanowiłem sobie polatać. Był wieczór i padał deszcz. Powiedziałem "wow, realistycznie!" myślałem żeby nie latać/biec za szybk, bo sięobudzę i żeby nie wejśc do ciemnego miejsca, bo się obudzę, potem zobaczyłem jakaś laskę i zacząłem ją całować itp i się obudziłem.
Sen LD (oczywiście potem):
Pisze że jakiś remix leciał o Linuxie, i 'heyeye'
Była kłótnia, kłóciłem się z ojcem i mówił mi że podrze mi jakiś rysunek. Powiedziałem do niego, że to jest niedojrzałe a on powiedział że to JEST dojrzałe, i powiedziałem do niego że nie widzi jak się zachowuje i myśli że zawsze ma rację, potem się uświadomiłem, byłem w pokoju jakimś śpiewałem i puszczałem muzykę z monitora (ale nie widziałem dokładnie niczego ani liter) piosenki lat 90 i ich remixy, i coś o tablecie z mcdonalda i że wyglądał na stary i że to był gadżet od happymeala. A, ten remix to chyba właśnie był pod koniec snu.
25 listopada
Sen?
Byłem w jakiejś sekretnej organizacji walczącej z jakimiś potworami, ale nie mogliśmy walczyć z wysokimi potworami tylko takimi małymi, kudłatymi. Mieliśmy miarki w kieszeni, i młotek. Musieliśmy ich bić tymi młotkami i zmieżyć ich paszcze. Wszedłem (to chyba była sala gimnastyczna) tam były te potwory i ja je waliłem, ale też się rozglądałem, i miałem (???) ze mną i podobno oni? to?było to czerpało inspirację ze sztuk walki z reala, miałem na sobię ubrania ze Starożytnej Grecji, i miałem też miecz, widziałem swoje odbicie i to była jakaś chyba gra czy coś w tym stylu.
LD
Kłóciłem się z ojcem. Chyba byliśmy na wwycieczce czy jakimś hotelu czy coś, w starym miejscu zamieszkania. Krzycząłem prywatne rzeczy i zakończyłem to zdaniem 'ZAWSZE CI CHCIAŁEM TO POWIEDZIEĆ!!" i on isę na mnie patrzał, a ja szukałem okna? do ucieczki, a potem wyleciałem z okna, latałem bardzo szybko no i się własnie tutaj uświadomiłem. WIedziałem że to był sen. Widziałem takie futurstyczne miasto i cieszyłem się, że to co wcześniej było to nie była rzeczywistość. Latałem bardzo szybko i wlatywałem za budynki.
26 listopada
Czytałem artykuł pt. "10 mang inspirowanych Minecraftem". No i czytałem coś i było że była manga o równoległm świecie/rzeczywistości kontrolowanej przez superkomputer kwantowy, ale ten komputer to tak naprawdę "excavator refrigerator". (Wtf?) I że tamten świat to tak naprawdę gra, ale postacie w niej nie są tego światome. I że jest postać, dziewczyna która jest podobno 'częścią audio' ale nie jest tego świadoma. No i widziałem fragment mangi no i tam pisało coś tam coś tam "gra" i coś o 'kopalniach' i kopaniu, i chyba miało też w nazwie 'mine'. No i myślałem o tym jak bardzo przypomina to moje wymyslone universum.
LD
Uświadomiłem się i powiedziałem do ojca' haha to jest świadomy sen!' w mieszkaniu, a potem przywaliłem mu pięścią po twarzy i wyskoczyłem z balkonu. Latałem i mówiłem 'ale realistycznie!" słońce świieciło (i je czułem na skórze) widziałem trawę, drzewa, trawnik przed mieszkaniem, chodnik , wszystko. Sen był bardzo piękny , myślałem o tym że to jak inny wymiar. No i wylądowąłem i mocno wiało, ale mi sięto podobało. Biegłem i przebiegałem koło lodziarni i zobaczyłem moje odbicie. Byłem 100% świadomy, i myślałem o tym jak to jest niesamowite że byłem w tamtym momencie w świadomym śnie i że myślałem o tym że myślałem o tym że byłem w świadomym śnie. Myslałem też o tym, jak ludzie się zastanawiają jak to jest być w świadomym śnie, a ja własnie w nim jestem, i o tym że jak jestem w realu to w 100% wiem gdzie jestem i jak się tam znalazłem i czuję teraźniejszość, i że ja właśnie w tym momencie jestem w świadomym śnie i się tak samo czuję i że dosłownie za chwilę ten moment minię i się obudze i będę zapisywać sen jak zawsze. Krótko mówiąc, byłem tak samo świadomy jak teraz,(może nawet bardziej haha) tylko że byłem w całkowicie innej rzeczywistości. Potem znowu latałem przez chwilę. Ale potem pomyślałem że nie chce za bardzo myśleć o realu i o budzeniu się bo się jeszcze obudze, więc zaczałem skupiać się nad tym co mam przed sobą i nie pogrążać się za bardzo w myślach. Popatrzyłem się nawet na moje ręcę. Potem latałem nad chodnikiem i natrafiłem na 2 dojrzałe kobiety. Obudziłem się po chwili. Sen mógł by być dłuższy gdybym kontrolował swoje impulsy.
27 listopada, 2023
Byłem w Japonii, robiłem zdjęcia, chodziłem na chodniku i widziałem drzewa wiśni. Prawie wszedłem do szkoły, widziałem boisko, ale odszedłem no bo to był zamknięty teren. Widziałem jakiegoś murzyna z USA, mówił coś "sudo". i nauczycielka się na niego darła w klasie. Chyba był pół Japończykiem. Potem byłem w galerii handlowej , podobno wcześniej byłem przez chwilę świadomy i byłem z mamą i mówiłem coś o komendzie systemowej, nie chciałem żeby ze mną była potem więc strąciłem ją z piętra w galerii handlowej, to była ta świadoma część no i potem spotkałem ładną dziewczynę i zacząłem ją całować.
"Wizje, pożary, konie i ktoś z flagą Ukrainy" nie wiem czy to osobny sen czy część snu.
LD pod koniec
Oglądałem.. Nie mogę się doczytać. Jakaś dziweczyna i ktoś jeszcze był i "kibicuje jej" i były inne dzieci, ok teraz pamiętam - to było w domu zmarłej babci. Były jakieś zawody i ona wygrała i to świętowaliśmy, poznałem dużo znajomych i potem gadałem z jakąś dziewczyną i się uświadomiłem i powiedziałem 'możemy się spotkać w realu?" ao na głową poruszyła - nie. i się żegnałem z nimi przed obudzeniem się. trochę wierzyłem że może jak mi poda jakięs informacje to ję znajde
28 listopada
Zrobiłem swoje własne animatroniki - Bonnie, Chica, Freddy i chyba jeszcze potem Springtrapa, ale z kartonu. Były na scenie. 2 z nich się zniszczyły, więc chciałem ich naprawić.
Pamiętam że mówiłem "Bonifacy" i "czy animatroniki to działają jak komputer? Typu że mają jakby procesor itp? I no jak masz myszkę na komputerze to i nią ruszaż to one mają ręce albo jak VR masz kontrolery i rozpoznają twoją rękę to one mają ręcę?"
29 listopada , 2023
Kłóciłem się z ciocią i rodzicami w hotelu.
Byłem na jakieś pięknej, niebieskiej planecie, "Alfa centauri" chyba, widziałem oceany itp a potem sen i coś 'ykcading' i potem się obudziłem i miałem fałszywe przebudzenie, a wcześniej miałem zapomniany LD
Sen:
U babci była wojna, "suku badge" i ludzie po stronie mojego ojca byli naszymi przeciwnikami i mieliśmy noże i walczyliśmy z ojcem nożami i się to zacząło od tego, że drzwi od łazienki się nie chciały zamknąć, a ja chciałem trochę prywatności i ckrzyczałem na babcię i chciałem wyjść czy coś, i ogólnie wszyscy mieliśmy noże i walczyliśmy, niektórzy mieli mieczy. Potem byłem na korytarzu i miałęm telefon i zacząłem nagrywać sen, bo myślałem że jak mówię we śnie to mówię w reau i nagram co mówiłem przez sen.
LD
Pracowałem w sklepie w galerii handlowej, sklepie elektronicznym. była tam duża zjeżdząlnia w galerii, i potem się uświadomiłem, biegałem po schodach jakby w porzuconej części galerii czy coś, i nagle wszedłem do pokoju - były tam ciepłe światła, starożytne jakieś artyfakty, i zaczałem śpiewać coś, "heeEeeeyaa... HeeeEEeeyaa..." trudno wytłumaczyć tego gatunek ale coś w stylu jakby takiej plemiennej albo jakby starożyntje/arabskiej z tego co pamiętam. Widziałem ekran/monitor /telewizję i na nim był odtwarzany film miasta zbudowanego z żółtawego kamienia, jakby o kolorze piaskowym czy cos, gładki kiamień ten, a potem to miasto zaczało tonąć, woda zaczała to miasto zalewać. Potem chciałem coś wygenerować, więc wszedłem do kolejnego pokoju, ale była pustka i osoba nosząca czarne ubrania miała wystąpić, ale potem sięobudziłem.
Też we śnie o kłótni krzyczałem coś.





