01-10-2023, 03:56
Dziś: 2 LD
1. LD:
Miałem o czymś sen, potem przeszedłem do ciała jakieś dziewczyny i powiedziałem "lubię placki" i powiediałem że dosłownie zmieniam ciała bla bla bla. Uświadomiłęm się no i byłem w łazience jakieś dziewczyny (chyba jej siora? )a ona stała na kiblu i sikała a ja dałem ją na mnie żeby siedziała na mnie.
LD
Byłem w kosmosie, na niebieskiej, płaskiej "planecie". Z przodu widziałem ziemię, ale była mała. Myślałem dlaczego ta planeta jest taka mała w porównaniu do Ziemii, to nie ma sensu? Możę to jest odłamek tej planety po zniszczeniu? No i potem zdałem sobię sprawe, że to nie ma sensu i że to nie jest do końca real. Wcześniej też kłóciłem się z ojcem, byłem w domu i pamiętam jak miałem jakaś kartkę i na niej były bazgroły i napisy "ADMIN" "Admin" "ADMIN". Potem się uświadomiłem, byłem w latającym pojeździe / "statku kosmicznym" no i latałem nad polanami i drogami, było trochę zimno no i latałem tym niesamowicie szybko. Myslałem o tym, że mogę szybciej, ale nie chce ryzykować obudzeniem się, chociaż w ogóle nie byłem blisko budzenia się. Słyszałem dźwięk i chyba nawet czułem wiatr. Byłem podekscytowany. Latałem tym w różne kierunki. W fabule snu, była niedalko gdzieś 'baza reptilianów'. Potem byłem w domu, widziałem 2 dziewczyny pod choinką. Kontrolowałem je jakby myślami i wierzeniami. byłem u dziadków, tańczylem i mówiłem do siebie jakieś głupoty, typu "A dziś quiz o świadomych snach!" "Ale mam fajny świadomy sen!". No i była tam moja babcia i na urodziny dała mi skręt i marychę. Powidział "Dawkuj sobie, z umiarem aby zaspokoić twoje pragnienia" czy coś w tym stylu.
1. LD:
Miałem o czymś sen, potem przeszedłem do ciała jakieś dziewczyny i powiedziałem "lubię placki" i powiediałem że dosłownie zmieniam ciała bla bla bla. Uświadomiłęm się no i byłem w łazience jakieś dziewczyny (chyba jej siora? )a ona stała na kiblu i sikała a ja dałem ją na mnie żeby siedziała na mnie.
LD
Byłem w kosmosie, na niebieskiej, płaskiej "planecie". Z przodu widziałem ziemię, ale była mała. Myślałem dlaczego ta planeta jest taka mała w porównaniu do Ziemii, to nie ma sensu? Możę to jest odłamek tej planety po zniszczeniu? No i potem zdałem sobię sprawe, że to nie ma sensu i że to nie jest do końca real. Wcześniej też kłóciłem się z ojcem, byłem w domu i pamiętam jak miałem jakaś kartkę i na niej były bazgroły i napisy "ADMIN" "Admin" "ADMIN". Potem się uświadomiłem, byłem w latającym pojeździe / "statku kosmicznym" no i latałem nad polanami i drogami, było trochę zimno no i latałem tym niesamowicie szybko. Myslałem o tym, że mogę szybciej, ale nie chce ryzykować obudzeniem się, chociaż w ogóle nie byłem blisko budzenia się. Słyszałem dźwięk i chyba nawet czułem wiatr. Byłem podekscytowany. Latałem tym w różne kierunki. W fabule snu, była niedalko gdzieś 'baza reptilianów'. Potem byłem w domu, widziałem 2 dziewczyny pod choinką. Kontrolowałem je jakby myślami i wierzeniami. byłem u dziadków, tańczylem i mówiłem do siebie jakieś głupoty, typu "A dziś quiz o świadomych snach!" "Ale mam fajny świadomy sen!". No i była tam moja babcia i na urodziny dała mi skręt i marychę. Powidział "Dawkuj sobie, z umiarem aby zaspokoić twoje pragnienia" czy coś w tym stylu.





