09-10-2010, 10:25
Ja na pewno żałowałabym mojej rodziny, przyjaciół i bliskich. Ich najbardziej, nie wiem nawet czy bym się z tym pogodziła. Ale muszę przyznać że ta garstka ludzi o których wspomniałeś, Błażej, tych którzy są "dobrzy" , jeśli mi się przydarzy taka sytuacja to muszę przyznać że uśmiech na mojej twarzy gości cały dzień, widząc że na tym świecie nie istnieją tylko drechole i inne wyrzutki.
Ale to co napisałeś - zgadzam się z tym w 100%.
Ale to co napisałeś - zgadzam się z tym w 100%.
nothing is everything





