26-03-2023, 18:24
23 mar
LD
Byłem gdzieś przed jakimś domem z jakimiś ludźmi, którzy kręcili film. Nagle przytransformowałem się w Hulka krzycząc "AAAAH" a potem byłem w tym domu, rezydencji, to była taka typowo amerykańska rezydencja. I rozmawiałem z jakąś dziewczyną. Potem się uświadomiłem. Był jakiś dzieciak też z zieloną bluzą, a ja miałem plecak i zobaczyłem się w lustrze. Potem latałem, ogólnie wzceśniej też skakałem po wszystkim i robiłem parkour itp. Latałem na takim trochę jakby krakowskim rynku ale bardziej przypominał trochę starszy rynek, jakby dużo rzeczy z kamienia. Potem dolecialem do jakieś ulicy/strefy na rynku, był budynek, i tam były ok co 2 metry? krzesła przypomocwane do ściany, które jakby były z metalu czy czegoś, i miały takie specjalne coś do przypomocowania jak kajdani, to były takie krzesła jakby BDSM. Podobno jak byłeś tam, to mogłeś zaruchac, lub usiąśc na te krzesło i być uwięziony. Coś w tym stylu. No i byłem obok tego krzesła, no i jacyś ludzie przyszli, i założyli na mnie kajdanki, te krzesło chyba czerwone było, no i nagle jakaś dziewczyna przyszła, no i mi przymocowali mi coś co bolało do mojej nogi , coś metalowego, no i ta dziewczyna powiedziała "Awww, kochanie" a ja powiedziałem "yes mommy" no i ja mówiłem że to boli, a jacyś goście powiedzieli "We are an organized crime group" a potem latałem, biegałem, i zobaczyłem tabliczkę z napisem "Should dual souls seperate into dodge souls?" które poźniej chyba się zamieniło w "Should dodge souls seperate into dual souls?", no i potem chciałem wrócić w to miejsce, ale nie mogłem tego wygenerować. Potem się obudziłem.
24 mar
LD
Długi sen, ale coś było o "wielowymiarowości" i że w "najwyższym wymiarze" ukrytym jakby ale też odkrytym w tym samym czasie, rozgrywa się wojna o kontrolę. było coś o Wielkiej Britanii. Wszystko było takie futurystyczne i cyberpunkowe. ale potem wiedziałem, że to sen. Wcześniej wchozdiłem gdzieś czy mieli mnie wpuścić, widziałem szkło i chyba hologram, no i powiedziałem,że jestem z Texasu, i mam obywatlstwo, ale jestem z Meksyku.
LD
Byłem w galerii handlowej z ojcem, i odgryłem ukryty region galerii, który prowadził do wyższych pięter. Potem znalazłem windę , która była też jakby kolejką czy coś w tym stylu jakby takie coś co mają w wesołych miasteczkach. Wszedłem w to, i wylądowałem gzdieś po za galerią, a potem się uświadomiłem, i byłem gdzieś , coś mówiłem, i ktoś coś mówił o byciu 'etnicznie etnicznie innym bratem'
LD
Byłęm gdzieś w jakieś wsi na wycieczke szkolnej, albo na obozie bardziej, no był taki drewniany dom, który tunelem trewnianym prowadził do toalety w czymś co wyglądało jak psia buda, sufit był bardzo niski, no i potem był jakiś gościu, który zrobił jakieś przestępstwa, no i on był skazany na śmierć. Było tam takie coś co wyglądało jak taki wisielec trochę, ale to była jakby taka wysoka budka, albo coś jak huśtawka tylko że drewniane i duże, i tam wisiał ten gościu, żywy, a z tyłu inny gościu pchał do siebie duży dzwon, który miał tego gościa udeżyć i zabić, ten dzwon z tego urządzenia wisiał. Długo dosyć sie ten dzwon przygotowywało. Ja w tym pomagałem. Był wieczór. Z tyłu była droga, i za drogą polany i krzaki. Popatrzałem się do przodu (czyli nie na drogę) i zobaczyłem koło takie jak w wesołym miasteczku, oraz jakieś napisy kolorowe i wesołe miasteczko? Przez chwile widziałem hp nademną i nad ojcem. Ojciec miał 5 lub 3/10 HP, a ja miałem 10/10 hp. Nagle zobaczyłem z daleka ogromną ,czarną toksyczną chmurę, która się robiła coraz większa i się zbliżała. Zauważyłem, że ona dochodziła od takich kominów, ale te kominy nie były takie jak w domu, ale były ogromne i takie okrągłe i chyba w paski z tego co pamiętam. I miały taki charakterystyczny krztałt, jakby im niżej, tym grubsze były ale tylko lekko i na środku były lekko węższe. Chyba tak wygląda jakiś komin w elektrowni atomowej czy jądrowej - nie wiem. I nagle się przestraszyłem, i powiedziałem "O NIE, MOJE SNY SIĘ SPEŁNIŁY, NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ ŻE TO RZECZYWISTOŚĆ" i zacząłem uciekać jak najdalej, ale mój ojciec stał, nie ruszał się i się uśmiechał, bo nie widział zagrożenia. Ale coś wiedziałem, że tą egzekucje zatrzymali z powodu ewakuacji. Nagle się uświadomiłem, ale postanowiłem, że się obudzę. Otwarłem oczy i się obudziłem.
DZIŚ; 0 ld
Non-ld: Oglądałem jakiś filmik, który pokazywał średni wiek użytkowników konkretnych subredditów na platformie Reddit. Był to taki wykres. Subredity z największą grupą osób poniżej 10r . ż. były subreddity o szkole, np. r/school, aktóry był od 10 do 16 r . ż. Nagle zobaczyłem jakiegoś chłopca, ok. 8 lat, który leżal na brzuchu przed jakimś namiotem , był on na obozie Chrześcijańskim. Miał ścierę na głowie i był ubrany w jakieś takie tradycjnolane ubrania. Przeglądał on na tablecie reddita i mówił nazwę poszczególnych subredditów o szkole, i nagle krzyknął "Catholic school!", bo znalazł ten subreddit, którego szukał. Było to gdzieś w Ameryce.
Nonld
Kupowałem pizzę, a potem byłem w łazience ale nie na kiblu tylko przed zlewem, miałem się iśc myć, i nagle taka kobieta z FB/Mess ze Słowenii napisała do mnie na mess, zapomniałem dokładnie pełną treść, ale tam pisało "I will put three flowers in your ear" i coś w stylu żebym się ładnie ubrał i dobrze umył. Coś jeszcze dodała co zawierało zdanie "Whore, we're no whores" co oznaczało po polsku, że nie jest dziwką, (albo po prostu nie jest kurwą/niemiłą osobą/łamiącą prawo czy coś) w tym snie chodziło o oba. a ja odpisałem "okay, thank you, I understand" i ona wysłała inną wiadomość, która zaiwerała slowa "in poland" i "lol" , a ja się zdzwiłem, że użyła słowa 'lol'. No i coś jeszcze pisałem, czy miałem zamiar pisac, że nie powinna się czuć winna, i że nie robi nic złego dla mnie.
LD
Byłem gdzieś przed jakimś domem z jakimiś ludźmi, którzy kręcili film. Nagle przytransformowałem się w Hulka krzycząc "AAAAH" a potem byłem w tym domu, rezydencji, to była taka typowo amerykańska rezydencja. I rozmawiałem z jakąś dziewczyną. Potem się uświadomiłem. Był jakiś dzieciak też z zieloną bluzą, a ja miałem plecak i zobaczyłem się w lustrze. Potem latałem, ogólnie wzceśniej też skakałem po wszystkim i robiłem parkour itp. Latałem na takim trochę jakby krakowskim rynku ale bardziej przypominał trochę starszy rynek, jakby dużo rzeczy z kamienia. Potem dolecialem do jakieś ulicy/strefy na rynku, był budynek, i tam były ok co 2 metry? krzesła przypomocwane do ściany, które jakby były z metalu czy czegoś, i miały takie specjalne coś do przypomocowania jak kajdani, to były takie krzesła jakby BDSM. Podobno jak byłeś tam, to mogłeś zaruchac, lub usiąśc na te krzesło i być uwięziony. Coś w tym stylu. No i byłem obok tego krzesła, no i jacyś ludzie przyszli, i założyli na mnie kajdanki, te krzesło chyba czerwone było, no i nagle jakaś dziewczyna przyszła, no i mi przymocowali mi coś co bolało do mojej nogi , coś metalowego, no i ta dziewczyna powiedziała "Awww, kochanie" a ja powiedziałem "yes mommy" no i ja mówiłem że to boli, a jacyś goście powiedzieli "We are an organized crime group" a potem latałem, biegałem, i zobaczyłem tabliczkę z napisem "Should dual souls seperate into dodge souls?" które poźniej chyba się zamieniło w "Should dodge souls seperate into dual souls?", no i potem chciałem wrócić w to miejsce, ale nie mogłem tego wygenerować. Potem się obudziłem.
24 mar
LD
Długi sen, ale coś było o "wielowymiarowości" i że w "najwyższym wymiarze" ukrytym jakby ale też odkrytym w tym samym czasie, rozgrywa się wojna o kontrolę. było coś o Wielkiej Britanii. Wszystko było takie futurystyczne i cyberpunkowe. ale potem wiedziałem, że to sen. Wcześniej wchozdiłem gdzieś czy mieli mnie wpuścić, widziałem szkło i chyba hologram, no i powiedziałem,że jestem z Texasu, i mam obywatlstwo, ale jestem z Meksyku.
LD
Byłem w galerii handlowej z ojcem, i odgryłem ukryty region galerii, który prowadził do wyższych pięter. Potem znalazłem windę , która była też jakby kolejką czy coś w tym stylu jakby takie coś co mają w wesołych miasteczkach. Wszedłem w to, i wylądowałem gzdieś po za galerią, a potem się uświadomiłem, i byłem gdzieś , coś mówiłem, i ktoś coś mówił o byciu 'etnicznie etnicznie innym bratem'
LD
Byłęm gdzieś w jakieś wsi na wycieczke szkolnej, albo na obozie bardziej, no był taki drewniany dom, który tunelem trewnianym prowadził do toalety w czymś co wyglądało jak psia buda, sufit był bardzo niski, no i potem był jakiś gościu, który zrobił jakieś przestępstwa, no i on był skazany na śmierć. Było tam takie coś co wyglądało jak taki wisielec trochę, ale to była jakby taka wysoka budka, albo coś jak huśtawka tylko że drewniane i duże, i tam wisiał ten gościu, żywy, a z tyłu inny gościu pchał do siebie duży dzwon, który miał tego gościa udeżyć i zabić, ten dzwon z tego urządzenia wisiał. Długo dosyć sie ten dzwon przygotowywało. Ja w tym pomagałem. Był wieczór. Z tyłu była droga, i za drogą polany i krzaki. Popatrzałem się do przodu (czyli nie na drogę) i zobaczyłem koło takie jak w wesołym miasteczku, oraz jakieś napisy kolorowe i wesołe miasteczko? Przez chwile widziałem hp nademną i nad ojcem. Ojciec miał 5 lub 3/10 HP, a ja miałem 10/10 hp. Nagle zobaczyłem z daleka ogromną ,czarną toksyczną chmurę, która się robiła coraz większa i się zbliżała. Zauważyłem, że ona dochodziła od takich kominów, ale te kominy nie były takie jak w domu, ale były ogromne i takie okrągłe i chyba w paski z tego co pamiętam. I miały taki charakterystyczny krztałt, jakby im niżej, tym grubsze były ale tylko lekko i na środku były lekko węższe. Chyba tak wygląda jakiś komin w elektrowni atomowej czy jądrowej - nie wiem. I nagle się przestraszyłem, i powiedziałem "O NIE, MOJE SNY SIĘ SPEŁNIŁY, NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ ŻE TO RZECZYWISTOŚĆ" i zacząłem uciekać jak najdalej, ale mój ojciec stał, nie ruszał się i się uśmiechał, bo nie widział zagrożenia. Ale coś wiedziałem, że tą egzekucje zatrzymali z powodu ewakuacji. Nagle się uświadomiłem, ale postanowiłem, że się obudzę. Otwarłem oczy i się obudziłem.
DZIŚ; 0 ld
Non-ld: Oglądałem jakiś filmik, który pokazywał średni wiek użytkowników konkretnych subredditów na platformie Reddit. Był to taki wykres. Subredity z największą grupą osób poniżej 10r . ż. były subreddity o szkole, np. r/school, aktóry był od 10 do 16 r . ż. Nagle zobaczyłem jakiegoś chłopca, ok. 8 lat, który leżal na brzuchu przed jakimś namiotem , był on na obozie Chrześcijańskim. Miał ścierę na głowie i był ubrany w jakieś takie tradycjnolane ubrania. Przeglądał on na tablecie reddita i mówił nazwę poszczególnych subredditów o szkole, i nagle krzyknął "Catholic school!", bo znalazł ten subreddit, którego szukał. Było to gdzieś w Ameryce.
Nonld
Kupowałem pizzę, a potem byłem w łazience ale nie na kiblu tylko przed zlewem, miałem się iśc myć, i nagle taka kobieta z FB/Mess ze Słowenii napisała do mnie na mess, zapomniałem dokładnie pełną treść, ale tam pisało "I will put three flowers in your ear" i coś w stylu żebym się ładnie ubrał i dobrze umył. Coś jeszcze dodała co zawierało zdanie "Whore, we're no whores" co oznaczało po polsku, że nie jest dziwką, (albo po prostu nie jest kurwą/niemiłą osobą/łamiącą prawo czy coś) w tym snie chodziło o oba. a ja odpisałem "okay, thank you, I understand" i ona wysłała inną wiadomość, która zaiwerała slowa "in poland" i "lol" , a ja się zdzwiłem, że użyła słowa 'lol'. No i coś jeszcze pisałem, czy miałem zamiar pisac, że nie powinna się czuć winna, i że nie robi nic złego dla mnie.





