03-02-2023, 11:03
24 sty, 2023
Bezdomny (ld na końcu?)
Inflacja, trudno znaleść pracę, jak się już jest bezdomnym , sytuacja matematyczno-ekonomiczna nie pozwala na to (tak pisze, ktoś to chyba powiedział) Byłem bezdomny, i żyłem w jakimś domu razem z innymi "bezdomnymi" (wiem jaki to ma sens) no i dziećmi i gościem. Przyjaźniliśmy się. Zapomniałem, ale na końcu byłem w aucie i powiedziałęm zaraz jestem w kolejnym śnie? hell yeah babe
LD
Byłem gdzieś, nie mogę sie doczytać gdzie, no i uciekałem przed moim ojciem, który był w FBI i nie pozwalał mi żebym budował coś, co wyglądało jak Atlantyda, jaieś kamienie podnosiłem, ah, no to było na czubku jakiegoś dahcu, i sięrozzłościł, i mnie uwięził, no i był tam Hennesy, no i jakes alko o nazwie "Chad", wypiłem to no i potem jakoś przyspieszyłem bieg zdażeń tak jakbym przewinął film, no i potem latałem na czymś nad polanami daleko jak w minecraftcie bardzo szybko uciekając przed nim, ogólnie wsześniej też kielichy hennesy i whisky wypiłem, no i latałem i się uświadomiłem, widziałem, jak sięświat generuje, no i potem byłem w FBi sam, a potem znalazłem jakąs dziewczynę z fbi no i jakiś gościu co nie opuścił fbi? czy coś, bo "była to nieskończona pogoń za pieniędzmi"
LD
Na końcu latałem ze spidermanem i trzymałem lisa czy coś , latałem też z batmanem , był piękny kosmos i wyspy podniebne
Więc wcześniej, byłem na placu zabaw zamkniętym, i ojciec chciał mnie już zabrać, a ja uciekłem i były tam dwie toalety, kobieca i męska, schowałem się w toalecie, no i tam były lustra, no i były lekko zagrodzone kible oraz pisuar, no i przed tym były załkowicie zakryte toalety, i był jakiś stary gościu w tej toalecie oraz jakiś dzieciak z Indii, no i próbowałem się chować, no i nagle ojciec mnie znalazł, a potem uicekłem i musiałem jakiś kod ułożyć, żeby otworzyć drzwi od placu zabaw tego zakrytego, i był jakby kruk i coś tam no i jakiś program kosmiczny, no i uciekłem no i wtedy byłem świadomy i latałem
LD? Nonld?
Robiłem elikksiry czarodziejskie, no i była jakaś wieźzma ze mną co mnie uczyła, aż światłem to świeciło, no i nagle zombie się obudził i ona powiedziała, żeby ja mu nie robił krzywdy, no i ja miałem miecz, i on mnie zabił i się respawnowałem
25 sty, 2023
Miałem sojusznika w jakby ciemnym magicznym świecie, ten przyjaciel to się nazywał w swoich reinkarnacjach? czy był znany, a i zwierze (czy to było to zwierze) o imieniu Zappy, no i on mógł robić sobie rzeczy? zapomniałem, no i jakiś mężczyzna umarł i się reinkarnował, myślę, w tym śnie też umarłem i się reinkarnowałem wiele razy, trochę się bałem, było pełno latających robali i potworów, no i potem gdzies byłem deszcz padał to była kolejna reinkarnacja, też byłem w kuchni wcześinej i coś wybuchło czy była jakaś burza, no i powiedziałem potem coś w stylu nie wiem, kiedy w końcu będę moją ostatnią/idealną reinkarnacją, ten La__eim ? Na końcu krzyczałęm "ZAPPY! MARS?!"
LD
Byłem gdzieś, padało, no i latałem sobię i w ogóle, tak padało więc wszedłem do domu był tam David Bowie, zamknąłem drzwi, powiedziałem dzięki david bowie bo za mną zamknął*, były jakieś dzieci i jadły brownie, a wcześniej byłem w domu, no i były brownie, no i zastanawiałęm się, czy to jest sen, ale musiałem się upewnić, i matka się zapytała, czy zjadłem związane truska truskawki, a ja powiedziałem okej! to jest sen! i szybko pobiegłem po te brownie, i potem wyskoczyłem z balkonu
Gladiator
Były turnieje "gladiatorów" VR. Kiedy ruszałem moje ciało, to moja postać VR/AR się ruszała, miałem też taki kombinezon, trochę jak w player one, ale też byłem na sznurach i mogłem latać. walczyłem w powietrzu, używałem ataków magii, no i wygrałem no i okazał się to byćmoj ojciec, ogólnie był tłum też to było jakby na sali albo na stadionie, no i ktoś powiedział, że na początku (tych turnieji) było zawstydzająco, bo to się nazywało "krzyże" a nie "krzyżaki" rozumiesz, i ktośpowiedział że potrzebuje żyletki.
26 STY,
3 ld, dzieciak kontra kot, jeden z nich to była jakaś chmura, taka czarna chmura była i przez to się dusiliśmy i ona była nisko, no i mi się cięszko oddychało, ona przynosiła za sobą pył no i kaszleliśmy, trochę mi przypomina ten filmik z 9/11 w nowym jorku obok tych budynków jak ludzie sie w sklepach chowali. czytałem jakiś artykuł, że ludzie w Chinach w Shanghaju widzą to jako rytułał czy coś. myślałem potem, że to sen, ale wczuje się w fabułe a potem uciekałem przed panem kotem z dzieciak kontra kot
27 sty
LD
Byłem w białej przestrzenii, trochę jak Neo w matrixie w takiej jednej scenie, no i tam była warsalka / kanapa, i gadałem z dziewczyną, która wyglądała jak jakby puma/kotka/lwica lekko, z jasnym futrem i miała jasną suknię, ta sama co np w tym śnie gdzie rękę moją trzymała. Ahh no i bardzo wysoka w porównaniu (jakoś 3 metry?) Zapomniałem dużo konwersacji. Mówiła do mnie jakby tak bardzo sympatycznie i jak do dziecka jakby. Ja kiedy gadałem do niej, to co chwile się ruszałem, jakby skakałem z jednego czubka kanapy do drugiego. Był tam pies i ona się z tym psem bawiłą. Wiedziałem, że to sen. Pamiętam, że powiedziałem do niej, że ciekawe, jakby wyglądała jako człowiek, jakby wcześniej umarła. Mówiłem coś o Atlantydzie i koleji (jak pociąg). Mówiłem jakiś adres strony, nie wiem dlaczego. Powiedziałem "obudze się, to jest świadomy sen"
Bezdomny (ld na końcu?)
Inflacja, trudno znaleść pracę, jak się już jest bezdomnym , sytuacja matematyczno-ekonomiczna nie pozwala na to (tak pisze, ktoś to chyba powiedział) Byłem bezdomny, i żyłem w jakimś domu razem z innymi "bezdomnymi" (wiem jaki to ma sens) no i dziećmi i gościem. Przyjaźniliśmy się. Zapomniałem, ale na końcu byłem w aucie i powiedziałęm zaraz jestem w kolejnym śnie? hell yeah babe
LD
Byłem gdzieś, nie mogę sie doczytać gdzie, no i uciekałem przed moim ojciem, który był w FBI i nie pozwalał mi żebym budował coś, co wyglądało jak Atlantyda, jaieś kamienie podnosiłem, ah, no to było na czubku jakiegoś dahcu, i sięrozzłościł, i mnie uwięził, no i był tam Hennesy, no i jakes alko o nazwie "Chad", wypiłem to no i potem jakoś przyspieszyłem bieg zdażeń tak jakbym przewinął film, no i potem latałem na czymś nad polanami daleko jak w minecraftcie bardzo szybko uciekając przed nim, ogólnie wsześniej też kielichy hennesy i whisky wypiłem, no i latałem i się uświadomiłem, widziałem, jak sięświat generuje, no i potem byłem w FBi sam, a potem znalazłem jakąs dziewczynę z fbi no i jakiś gościu co nie opuścił fbi? czy coś, bo "była to nieskończona pogoń za pieniędzmi"
LD
Na końcu latałem ze spidermanem i trzymałem lisa czy coś , latałem też z batmanem , był piękny kosmos i wyspy podniebne
Więc wcześniej, byłem na placu zabaw zamkniętym, i ojciec chciał mnie już zabrać, a ja uciekłem i były tam dwie toalety, kobieca i męska, schowałem się w toalecie, no i tam były lustra, no i były lekko zagrodzone kible oraz pisuar, no i przed tym były załkowicie zakryte toalety, i był jakiś stary gościu w tej toalecie oraz jakiś dzieciak z Indii, no i próbowałem się chować, no i nagle ojciec mnie znalazł, a potem uicekłem i musiałem jakiś kod ułożyć, żeby otworzyć drzwi od placu zabaw tego zakrytego, i był jakby kruk i coś tam no i jakiś program kosmiczny, no i uciekłem no i wtedy byłem świadomy i latałem
LD? Nonld?
Robiłem elikksiry czarodziejskie, no i była jakaś wieźzma ze mną co mnie uczyła, aż światłem to świeciło, no i nagle zombie się obudził i ona powiedziała, żeby ja mu nie robił krzywdy, no i ja miałem miecz, i on mnie zabił i się respawnowałem
25 sty, 2023
Miałem sojusznika w jakby ciemnym magicznym świecie, ten przyjaciel to się nazywał w swoich reinkarnacjach? czy był znany, a i zwierze (czy to było to zwierze) o imieniu Zappy, no i on mógł robić sobie rzeczy? zapomniałem, no i jakiś mężczyzna umarł i się reinkarnował, myślę, w tym śnie też umarłem i się reinkarnowałem wiele razy, trochę się bałem, było pełno latających robali i potworów, no i potem gdzies byłem deszcz padał to była kolejna reinkarnacja, też byłem w kuchni wcześinej i coś wybuchło czy była jakaś burza, no i powiedziałem potem coś w stylu nie wiem, kiedy w końcu będę moją ostatnią/idealną reinkarnacją, ten La__eim ? Na końcu krzyczałęm "ZAPPY! MARS?!"
LD
Byłem gdzieś, padało, no i latałem sobię i w ogóle, tak padało więc wszedłem do domu był tam David Bowie, zamknąłem drzwi, powiedziałem dzięki david bowie bo za mną zamknął*, były jakieś dzieci i jadły brownie, a wcześniej byłem w domu, no i były brownie, no i zastanawiałęm się, czy to jest sen, ale musiałem się upewnić, i matka się zapytała, czy zjadłem związane truska truskawki, a ja powiedziałem okej! to jest sen! i szybko pobiegłem po te brownie, i potem wyskoczyłem z balkonu
Gladiator
Były turnieje "gladiatorów" VR. Kiedy ruszałem moje ciało, to moja postać VR/AR się ruszała, miałem też taki kombinezon, trochę jak w player one, ale też byłem na sznurach i mogłem latać. walczyłem w powietrzu, używałem ataków magii, no i wygrałem no i okazał się to byćmoj ojciec, ogólnie był tłum też to było jakby na sali albo na stadionie, no i ktoś powiedział, że na początku (tych turnieji) było zawstydzająco, bo to się nazywało "krzyże" a nie "krzyżaki" rozumiesz, i ktośpowiedział że potrzebuje żyletki.
26 STY,
3 ld, dzieciak kontra kot, jeden z nich to była jakaś chmura, taka czarna chmura była i przez to się dusiliśmy i ona była nisko, no i mi się cięszko oddychało, ona przynosiła za sobą pył no i kaszleliśmy, trochę mi przypomina ten filmik z 9/11 w nowym jorku obok tych budynków jak ludzie sie w sklepach chowali. czytałem jakiś artykuł, że ludzie w Chinach w Shanghaju widzą to jako rytułał czy coś. myślałem potem, że to sen, ale wczuje się w fabułe a potem uciekałem przed panem kotem z dzieciak kontra kot
27 sty
LD
Byłem w białej przestrzenii, trochę jak Neo w matrixie w takiej jednej scenie, no i tam była warsalka / kanapa, i gadałem z dziewczyną, która wyglądała jak jakby puma/kotka/lwica lekko, z jasnym futrem i miała jasną suknię, ta sama co np w tym śnie gdzie rękę moją trzymała. Ahh no i bardzo wysoka w porównaniu (jakoś 3 metry?) Zapomniałem dużo konwersacji. Mówiła do mnie jakby tak bardzo sympatycznie i jak do dziecka jakby. Ja kiedy gadałem do niej, to co chwile się ruszałem, jakby skakałem z jednego czubka kanapy do drugiego. Był tam pies i ona się z tym psem bawiłą. Wiedziałem, że to sen. Pamiętam, że powiedziałem do niej, że ciekawe, jakby wyglądała jako człowiek, jakby wcześniej umarła. Mówiłem coś o Atlantydzie i koleji (jak pociąg). Mówiłem jakiś adres strony, nie wiem dlaczego. Powiedziałem "obudze się, to jest świadomy sen"





