31-01-2023, 21:56
(31-01-2023, 21:38 )Slavia napisał(a):Próbowałem wszystkich z tych czasów jednak nie w każdym krótszych czasów czuwania tj. po 4/4.5h snu co muszę wytestować(31-01-2023, 20:58 )blood23 napisał(a): Ćwiczę już kilka miesięcy, próbowałem wszystkiego w tym różnych czasów rozbudzania, nawet metody 4:1Eksperymentowałeś z różnymi czasami pierwszej pobudki? Jeśli tak trudno Ci zasnąć po przebudzeniu to zmieniaj czas pierwszego snu stopniowo od 4,5h do max 6 godzin i znajdź swój "sweet spot" kiedy najłatwiej Ci zasnąć ponownie. Niekoniecznie z jakimś dłuższym rozbudzaniem się, możesz leżeć w tej samej pozycji w łóżku i starać się rozbudzić umysł na tyle na ile to możliwe bez żadnej pomocy "z zewnątrz". 5-10 minut takiej przerwy w spaniu bez wstawania z łóżka też powinno być ok
Tak właśnie zacznę robić, krótka przerwa bez wstawania z łóżka nie utrudni późniejszego zaśnięcia, zazwyczaj jak podchodziłem od razu to po jakimś czasie odpływałem, właściwie nawet bez rozbudzania zaśnięcie nie przychodzi mi bardzo szybko, myślisz że brak hipnagogii może wskazywać że po zaśnięciu nie nastąpi faza REM i dlatego zawsze tracę świadomość, a nie przez samą kotwicę i rzeczy na które mam realnie wpływ?





