28-01-2023, 21:38
12 sty, 2022
LD
Byłem w sklepie, jadłem mięso, wcześniej nie wiem co robiłem, ciągnąlem kurczaka, no i zapytałem się jakiegoś gościa, czy wie co to jest świadomy sen, a on powiedział co? a ja powiedziałem, ty jesteś w moim świadomym śnie, nie jesteś realną osobą, jesteś wymyślem mojego umysłu, moja projekcjo. ale nadal jesteś moim ziomkiem.
powtarzające się nonld które mi się przypomniały; kiedyś miałem dużo snów, że czarna chmura zajmowała całe niebo, i trzeba było się chować w domach i zamykać okna.
Dziś: 3 ld
1 ld;
Mój tata prowadził statek. Ten statek się zdeżał o góry i w ogóle. Myslałem nad tym, że też chciałbym być kapitanem, chciałbym być na jego miejscu. Potem dotarliśmy do jakby wodnego parku, pokoju, no i byliśmy pod wodą przez chwilę. No i był taki tunel stylizowany na Atlantydę jakby z takiego kamienia. No i patrzyłem się na to, i bardzo byłem podekscytowany i zainteresowany, i zacząłem to dotykać i się temu przyglądać, i mówiłem coś w stylu "patrzcie! Jak w Atlantydzie!" miałem portki i bez koszulki i pływałem przez chwile. Uświadomiłem się. Wyszedłem na zewnątrz, i była tam natura, ciekawe czy taka jak we wczesnej erze Mioceńskiej bo był klimat taki inny. Taka ścieżka była, byłem na boso i biegałem. Było coś o chinach/ktoś krzyczał coś o Chinach. Nagle sen się zatzrymał, i zobaczyłem tylko super realistyczny wyraźny krajobraz snu prze de mną, w tym momencie tam gdzie stałem, jakieś rośliny, i nie mogłem się ruszać bo wtedy bym się budził, no i słyszałem stukanie talerzy mamy. (które okazało się być prawdą) Potem mogłem się ruszać, biegłem, ale wtedy się budziłem, więc chodziłem, no i znowu sen się zatrzymał, i widziałem tylko super realistyczny obraz roślin, jak się w to patrywałem, to się nie budziłem. Przyglądałem się jak to jest realistyczne, i miałem okazję zobaczyć te wszystkie cienie, oświetlenie, jak się światło odbija. Było bardziej realistyczne niż w realu. To było jak taka wizja.
nonld, samobójstwo
Postanowiłem, że to jest idealny moment, i nie ma czasu się dłużej zastanawiać. Skoczyłem w jakąś otchłań. Okazało się, że nie była za głęboka i reinkarnowałem się, i zostałem kaleką. We śnie było, że się reinkarnowałem, ale tak naprawde nie zmieniłem ciała ani nie straciłem wspomnień, ale jakoś inaczej czułem emocje i uczucia jakbym był bez emocji. Potem żałowałem tego, bo zrobiłem nieodwracalny ruch , i potem myślałem, że może naprawde życie to lekcje. w tym śnie tylko.
nonld
spotkałem mojego kolegę D. i okazało się, że on mieszka obok jakiegoś dziwnego domu w którym w tym śnie mieszkałem.
LD, albo jeden albo 2 ld, wiem, że jak się obudziłem, to zapamiętałem je, ale nie chciało mi się wstawać żeby je zapisać, no i zapomniałem te sny/ten sen.
LD
Byłem w jakimś ogromnym domu na jakby obozie fetyszy BDSM. Był to ogromny dużo piętrowy dom, rezydencja w środku z ciemnego drewna z pokojami i schodami. Trzeba było mieć 18 lat, ale ja jakos byłem tam, no i cały czas to nosiłem na sobie kołdre, i też prrzykrywałem nią sobię głowe (jakby byłem owinięty kołdrą oraz miałem też kaptur z kołdry) oraz się nie odzywałem do nikogo, bo nie chciałem zdradzić, że nie mam 18 lat. Ktoś mi dał szklankę mleka , no i jeszcze jakiś inny napój, i ja wypiłem jakiś inny napój czy wodę czy kawę. Zapomniałem dużo z tgo nu, ale tęż byliśmy na dworze i na spacerach i miałem jakieś dziwne kalosze czyjeś. Zobaczyłem stoisko z alkoholami. Był tam mój ojciec , i unikałem go. Szukałem dziewczyn jakiś, jakichkolwiek. Zobaczyłem stoisko z alkoholami. Chciałem je ukraść. Potem wziąlem wódę i whisky jakiś do ręki, i postawiłem je na dach potem żeby ukraść czy coś jakby żeby to było stopniowo. Uświdaomiłem się jak stałem przed onknem bo mi się z lataniem skojażyło. Potem latałem i wziąłem tą wódę i alko i wypiłem . Potem jeszce coś innego wypiłem.
LD
Byłem w sklepie, jadłem mięso, wcześniej nie wiem co robiłem, ciągnąlem kurczaka, no i zapytałem się jakiegoś gościa, czy wie co to jest świadomy sen, a on powiedział co? a ja powiedziałem, ty jesteś w moim świadomym śnie, nie jesteś realną osobą, jesteś wymyślem mojego umysłu, moja projekcjo. ale nadal jesteś moim ziomkiem.
powtarzające się nonld które mi się przypomniały; kiedyś miałem dużo snów, że czarna chmura zajmowała całe niebo, i trzeba było się chować w domach i zamykać okna.
Dziś: 3 ld
1 ld;
Mój tata prowadził statek. Ten statek się zdeżał o góry i w ogóle. Myslałem nad tym, że też chciałbym być kapitanem, chciałbym być na jego miejscu. Potem dotarliśmy do jakby wodnego parku, pokoju, no i byliśmy pod wodą przez chwilę. No i był taki tunel stylizowany na Atlantydę jakby z takiego kamienia. No i patrzyłem się na to, i bardzo byłem podekscytowany i zainteresowany, i zacząłem to dotykać i się temu przyglądać, i mówiłem coś w stylu "patrzcie! Jak w Atlantydzie!" miałem portki i bez koszulki i pływałem przez chwile. Uświadomiłem się. Wyszedłem na zewnątrz, i była tam natura, ciekawe czy taka jak we wczesnej erze Mioceńskiej bo był klimat taki inny. Taka ścieżka była, byłem na boso i biegałem. Było coś o chinach/ktoś krzyczał coś o Chinach. Nagle sen się zatzrymał, i zobaczyłem tylko super realistyczny wyraźny krajobraz snu prze de mną, w tym momencie tam gdzie stałem, jakieś rośliny, i nie mogłem się ruszać bo wtedy bym się budził, no i słyszałem stukanie talerzy mamy. (które okazało się być prawdą) Potem mogłem się ruszać, biegłem, ale wtedy się budziłem, więc chodziłem, no i znowu sen się zatrzymał, i widziałem tylko super realistyczny obraz roślin, jak się w to patrywałem, to się nie budziłem. Przyglądałem się jak to jest realistyczne, i miałem okazję zobaczyć te wszystkie cienie, oświetlenie, jak się światło odbija. Było bardziej realistyczne niż w realu. To było jak taka wizja.
nonld, samobójstwo
Postanowiłem, że to jest idealny moment, i nie ma czasu się dłużej zastanawiać. Skoczyłem w jakąś otchłań. Okazało się, że nie była za głęboka i reinkarnowałem się, i zostałem kaleką. We śnie było, że się reinkarnowałem, ale tak naprawde nie zmieniłem ciała ani nie straciłem wspomnień, ale jakoś inaczej czułem emocje i uczucia jakbym był bez emocji. Potem żałowałem tego, bo zrobiłem nieodwracalny ruch , i potem myślałem, że może naprawde życie to lekcje. w tym śnie tylko.
nonld
spotkałem mojego kolegę D. i okazało się, że on mieszka obok jakiegoś dziwnego domu w którym w tym śnie mieszkałem.
LD, albo jeden albo 2 ld, wiem, że jak się obudziłem, to zapamiętałem je, ale nie chciało mi się wstawać żeby je zapisać, no i zapomniałem te sny/ten sen.
LD
Byłem w jakimś ogromnym domu na jakby obozie fetyszy BDSM. Był to ogromny dużo piętrowy dom, rezydencja w środku z ciemnego drewna z pokojami i schodami. Trzeba było mieć 18 lat, ale ja jakos byłem tam, no i cały czas to nosiłem na sobie kołdre, i też prrzykrywałem nią sobię głowe (jakby byłem owinięty kołdrą oraz miałem też kaptur z kołdry) oraz się nie odzywałem do nikogo, bo nie chciałem zdradzić, że nie mam 18 lat. Ktoś mi dał szklankę mleka , no i jeszcze jakiś inny napój, i ja wypiłem jakiś inny napój czy wodę czy kawę. Zapomniałem dużo z tgo nu, ale tęż byliśmy na dworze i na spacerach i miałem jakieś dziwne kalosze czyjeś. Zobaczyłem stoisko z alkoholami. Był tam mój ojciec , i unikałem go. Szukałem dziewczyn jakiś, jakichkolwiek. Zobaczyłem stoisko z alkoholami. Chciałem je ukraść. Potem wziąlem wódę i whisky jakiś do ręki, i postawiłem je na dach potem żeby ukraść czy coś jakby żeby to było stopniowo. Uświdaomiłem się jak stałem przed onknem bo mi się z lataniem skojażyło. Potem latałem i wziąłem tą wódę i alko i wypiłem . Potem jeszce coś innego wypiłem.





