05-01-2023, 15:03
5.01.2023
technika: spontan
kontrola: bardzo dobra
świadomość: 95%
jakość: bardzo dobra
LD
jestem w swoim domu, momentu uświadomienia nie pamiętam. jestem w moim pokoju i wydaję rozkaz że gdy się odwrócę okno ma być otwarte, i jak się odwróciłem to tak faktycznie było. następnie przeszedłem do dużego pokoju i otworzyłem sobie tam okno. i szczerze trochę się musiałem "spocić" żeby się wdrapać na parapet bo przed oknem stała choinka i musiałem wejść jakoś dziwnie najpierw za okno potem się jakby zawiesić i wskoczyć bezpośrednio na parapet (i tak wiem mogłem tą choinkę wyjebać po prostu albo przez okno albo do salonu ale nie pomyślałem o tym xd bo w ciągu dnia jestem przyzwyczajony że nie wypierdalam choinki za okno a przynajmnie dawno mi się nie zdarzało
)
jak już byłem na parapecie to się zdziwiłem bo poje okno było na parterze a ja mieszkam na pierwszym piętrze a także przed oknem było dużo jakiś drzew które uniemożliwiły mi latanie a przynajmniej tak mi się wydaje bo jak się tak przyjrzałem to była w tych drzewach luka, więc sobie wyskoczyłem i fruuuuuuuuuu..... i sobie poleciałem latanie szło mi nawet dobrze co jakiś czas przyspieszałem. doleciałem na bok sąsiedniego bloku i zacząłem lecieć do góry ale niestety się obudziłem.
swoją drogą mam farta bo gdyby to LD zdarzyło się kilka minut później to by z niego było nici ponieważ to LD miało miejsce dosłownie parę minut przed budzikiem
technika: spontan
kontrola: bardzo dobra
świadomość: 95%
jakość: bardzo dobra
LD
jestem w swoim domu, momentu uświadomienia nie pamiętam. jestem w moim pokoju i wydaję rozkaz że gdy się odwrócę okno ma być otwarte, i jak się odwróciłem to tak faktycznie było. następnie przeszedłem do dużego pokoju i otworzyłem sobie tam okno. i szczerze trochę się musiałem "spocić" żeby się wdrapać na parapet bo przed oknem stała choinka i musiałem wejść jakoś dziwnie najpierw za okno potem się jakby zawiesić i wskoczyć bezpośrednio na parapet (i tak wiem mogłem tą choinkę wyjebać po prostu albo przez okno albo do salonu ale nie pomyślałem o tym xd bo w ciągu dnia jestem przyzwyczajony że nie wypierdalam choinki za okno a przynajmnie dawno mi się nie zdarzało
)jak już byłem na parapecie to się zdziwiłem bo poje okno było na parterze a ja mieszkam na pierwszym piętrze a także przed oknem było dużo jakiś drzew które uniemożliwiły mi latanie a przynajmniej tak mi się wydaje bo jak się tak przyjrzałem to była w tych drzewach luka, więc sobie wyskoczyłem i fruuuuuuuuuu..... i sobie poleciałem latanie szło mi nawet dobrze co jakiś czas przyspieszałem. doleciałem na bok sąsiedniego bloku i zacząłem lecieć do góry ale niestety się obudziłem.
swoją drogą mam farta bo gdyby to LD zdarzyło się kilka minut później to by z niego było nici ponieważ to LD miało miejsce dosłownie parę minut przed budzikiem
LD - 50
Sny o LD - 7
FA - 11
Sny o LD - 7
FA - 11





