31-12-2022, 23:35
Dziś: 2 LD
LD
Byłem w lesie , świadomy. Byłem z dziewczyną, (która na końcu snu zamieniła się w chłopaka? albo jakby to była inna osoba ) , która wyglądała jak pręgowany rudy kot (ale w sensie że z anatomią taką samą jak ludzie), ale z bardzo wyraźistą sierścią, oraz zielonymi oczami. Zapomniałem oczywiście dużo tego, ale biegliśmy do pszodu. Zapyt ałem się "Skąd pochodziłem" no i ja powiedziałem "czy były też wybrzeża jak tutaj np west coast? lasy? oceany?" (chodziło mi o bieguny może?) no i ona powiedziała chyba "west coast?" czy coś w tym stylu. Ta część nie miała sensu. No i powiedziałem "aa, z lasu? (nie ma sensu) " "W moich snach czę sto wyglądałem jak jakiś kot albo przypominałem kota" czy coś w tym stylu. No i ona powiedziała (albo to była odpowiedź na coś , co powiedziałem wcześniej) "Koty mają prawo wyglądać tak jak chcą" i coś tam coś tam. Powiedziałem "I missed talking to someone of my own kind" no i na powiedziała, że ja nigdy nie jestem sam, wszystko we wrzechświecie jest ze sobą połączone wewnętrznie, i ja mogę tego nie czuć/widzieć, ale my wszyscy jesteśmy obok siebie" no i z tego co pamiętam, to ona to powiedziała chyba w 1 sekundę, w takim sensie jakby wszystkie te zdania przekazała mi w 1 sekundę telepatycznie, zamiast mówić wszystko po kolei. Mówiłem do niej "wiesz, jestem szczęśliwy żeby porozmawiać z kimś znowu!" i "dawno nie gadałem z jednym z tąd" ? Na końcu ta osoba powiedziała mi jakiś żart, zapomniałem co , ale coś chyba o herbacie, no i coś o pożegnaniu, bo wiedziałem, że się budzę, no i na końcu zobaczyłem wizję zielonego symbolu na zgadzanie się oraz czerwonego krzyżyka, no i się obudziłem.
Non-ld:
Byłem na stadionie mistrzostw świata w Qatarze. Za mną były jakieś araby. Pani dziennikarka z mikrofonem do mnie podeszła, i zapytała się mnie coś, czy coś żebym powiedział? a ja powiedziałem, że mogę zjeść jej psa.No i wszyscy obok mnie wybuchli śmiechem. Nie pamięam co odpowiedziała czy coś odpowiedziałą.
Potem miałem sen, (czy to dalsza część) latałem, no i miałem jakiegoś więźnia, którego wcześniej latając zrzuciłem i straicił przez to nogę i rękę też chyba, no i on był jakiś zły chyba czy coś, no i był jakiś konflikt z Palestyną I pakistanem, chyba jeden z tych krajów zaatkował drugi, no i ten koleś chyba w wojnie był czy coś, albo miał coś z tym do roboty, no i miałem dom i ogród, i wszedłem tam i go tam przechowywałem, no i planowałem go zabić. Ale potem mi powiedział, że stracił już jedną nogę. Potem się zastanawiałem czy go zabić czy nie, bo trochę szkoda mi go było.
LD
Byłem w domu, grałem w Skribb.io, a moja ciocia z Irlandii, która siedziała na kanapie, powiedziała, że w UK nazywa się to Babble., a nie skribble. Zrobiłem powudź w domu. Zmieniłem formę w jakiegoś umięśnionego, wysokiego gościa, a przedemną stała jakaś dziewczyna bez majtek, no i powiedziałem "I am your daddy, you will be my daughter and I will dominate you! You will be obdient to me! " "So, show me your pussy!" Potem się uświadomiłem powoli, otworzyłem okno i wyleciałem. Chodziłem gdzieś w naturze, no i próbowałem się jeszcze bardziej skupić, i zacząłem dotykać wszystko, żeby jeszce podnieść świadomość, i się skupiłem na momencie, żeby poczuć całkowitą czystość myśli i polepszyć jakość snu. Latałem, i grała spokojna muzyka w tle. Latałem nad górami, no i niebo było (różowe albo niebieskie) no i zachód słońca, no i farmy, natura, itp. Nagle latając, zobaczyłem Auschwitz. Natrafiłem na Auschwitz.. No i się obudziłem powoli, a góry i trawa powoli się zamieniła poprostu w pofalowany koc.
LD
Byłem w lesie , świadomy. Byłem z dziewczyną, (która na końcu snu zamieniła się w chłopaka? albo jakby to była inna osoba ) , która wyglądała jak pręgowany rudy kot (ale w sensie że z anatomią taką samą jak ludzie), ale z bardzo wyraźistą sierścią, oraz zielonymi oczami. Zapomniałem oczywiście dużo tego, ale biegliśmy do pszodu. Zapyt ałem się "Skąd pochodziłem" no i ja powiedziałem "czy były też wybrzeża jak tutaj np west coast? lasy? oceany?" (chodziło mi o bieguny może?) no i ona powiedziała chyba "west coast?" czy coś w tym stylu. Ta część nie miała sensu. No i powiedziałem "aa, z lasu? (nie ma sensu) " "W moich snach czę sto wyglądałem jak jakiś kot albo przypominałem kota" czy coś w tym stylu. No i ona powiedziała (albo to była odpowiedź na coś , co powiedziałem wcześniej) "Koty mają prawo wyglądać tak jak chcą" i coś tam coś tam. Powiedziałem "I missed talking to someone of my own kind" no i na powiedziała, że ja nigdy nie jestem sam, wszystko we wrzechświecie jest ze sobą połączone wewnętrznie, i ja mogę tego nie czuć/widzieć, ale my wszyscy jesteśmy obok siebie" no i z tego co pamiętam, to ona to powiedziała chyba w 1 sekundę, w takim sensie jakby wszystkie te zdania przekazała mi w 1 sekundę telepatycznie, zamiast mówić wszystko po kolei. Mówiłem do niej "wiesz, jestem szczęśliwy żeby porozmawiać z kimś znowu!" i "dawno nie gadałem z jednym z tąd" ? Na końcu ta osoba powiedziała mi jakiś żart, zapomniałem co , ale coś chyba o herbacie, no i coś o pożegnaniu, bo wiedziałem, że się budzę, no i na końcu zobaczyłem wizję zielonego symbolu na zgadzanie się oraz czerwonego krzyżyka, no i się obudziłem.
Non-ld:
Byłem na stadionie mistrzostw świata w Qatarze. Za mną były jakieś araby. Pani dziennikarka z mikrofonem do mnie podeszła, i zapytała się mnie coś, czy coś żebym powiedział? a ja powiedziałem, że mogę zjeść jej psa.No i wszyscy obok mnie wybuchli śmiechem. Nie pamięam co odpowiedziała czy coś odpowiedziałą.
Potem miałem sen, (czy to dalsza część) latałem, no i miałem jakiegoś więźnia, którego wcześniej latając zrzuciłem i straicił przez to nogę i rękę też chyba, no i on był jakiś zły chyba czy coś, no i był jakiś konflikt z Palestyną I pakistanem, chyba jeden z tych krajów zaatkował drugi, no i ten koleś chyba w wojnie był czy coś, albo miał coś z tym do roboty, no i miałem dom i ogród, i wszedłem tam i go tam przechowywałem, no i planowałem go zabić. Ale potem mi powiedział, że stracił już jedną nogę. Potem się zastanawiałem czy go zabić czy nie, bo trochę szkoda mi go było.
LD
Byłem w domu, grałem w Skribb.io, a moja ciocia z Irlandii, która siedziała na kanapie, powiedziała, że w UK nazywa się to Babble., a nie skribble. Zrobiłem powudź w domu. Zmieniłem formę w jakiegoś umięśnionego, wysokiego gościa, a przedemną stała jakaś dziewczyna bez majtek, no i powiedziałem "I am your daddy, you will be my daughter and I will dominate you! You will be obdient to me! " "So, show me your pussy!" Potem się uświadomiłem powoli, otworzyłem okno i wyleciałem. Chodziłem gdzieś w naturze, no i próbowałem się jeszcze bardziej skupić, i zacząłem dotykać wszystko, żeby jeszce podnieść świadomość, i się skupiłem na momencie, żeby poczuć całkowitą czystość myśli i polepszyć jakość snu. Latałem, i grała spokojna muzyka w tle. Latałem nad górami, no i niebo było (różowe albo niebieskie) no i zachód słońca, no i farmy, natura, itp. Nagle latając, zobaczyłem Auschwitz. Natrafiłem na Auschwitz.. No i się obudziłem powoli, a góry i trawa powoli się zamieniła poprostu w pofalowany koc.





