03-12-2022, 22:52
No to fajnie, ze ci wychodzi 
Świadomy sen to kompromis pomiędzy jasnością świadomości a jakością snu. Im głębszy sen, tym większa jakość ale słabsza świadomość. Pierwsze fazy REM są tak głębokie, że jest niemal niemożliwe uzyskać w nich świadomość, no i tak jak zauważyłeś - i tak byłyby krótkie. Doświadczenia wielu śniących wskazują, żeby celować w przedostatnią fazę, a początkujący najczęściej mają LD w ostatniej fazie.
Już odpisałem w innym twoim wątku, ale generalnie powiem tu jeszcze, że drobiazgowe liczenie faz i podfaz nie zdaje egzaminu. Praktyka jest taka, że budzimy się po REM i nie dopuszczamy do NREM lub skracamy tą fazę do minimum. Czuwanie po WBTB zmienia cykl snu, poprzez aktywność, która znowu musi zostać zregenerowana przez REM. Ja najczęściej w trakcie próby WILD zapadam na krótko w NREM lub nieświadomy REM, a dopiero po chwili uświadamia mnie intensywna treść REM.

Świadomy sen to kompromis pomiędzy jasnością świadomości a jakością snu. Im głębszy sen, tym większa jakość ale słabsza świadomość. Pierwsze fazy REM są tak głębokie, że jest niemal niemożliwe uzyskać w nich świadomość, no i tak jak zauważyłeś - i tak byłyby krótkie. Doświadczenia wielu śniących wskazują, żeby celować w przedostatnią fazę, a początkujący najczęściej mają LD w ostatniej fazie.
Już odpisałem w innym twoim wątku, ale generalnie powiem tu jeszcze, że drobiazgowe liczenie faz i podfaz nie zdaje egzaminu. Praktyka jest taka, że budzimy się po REM i nie dopuszczamy do NREM lub skracamy tą fazę do minimum. Czuwanie po WBTB zmienia cykl snu, poprzez aktywność, która znowu musi zostać zregenerowana przez REM. Ja najczęściej w trakcie próby WILD zapadam na krótko w NREM lub nieświadomy REM, a dopiero po chwili uświadamia mnie intensywna treść REM.





