03-12-2022, 22:33
Nie ingeruj za szybko w sen po WILD. Na początku poczucie własnego położenia nie istnieje lub jest rozmyte, to znak że trzeba wyczekać parę momentów. Czekając nie można jednak wpatrywać się w jeden punkt, przenoś spokojnie koncentrację z jednego punktu na drugi aż do momentu, kiedy sen zbuduje też jakieś poczucie ciała. Jak nie masz pewności czy to dobry moment, to nie angażuj wyobrażenia ruchu ciała, a zamiast tego przemieszczaj się po śnie wzrokiem, tak jakbyś kierował kamerą w grze, to znacznie bezpieczniejsze.
5 godzin snu to statystyczny szacunek, u większości regularnie śpiących ludzi trzymających higienę snu to czas faktycznie odpowiadający przedostatniej fazie REM. Najlepiej budzić się bez budzika, ale to musiały by być pobudki wynikające z wytrenowania higieną snu, a nie samoczynne wynikające z efektu wypoczynku.
Założenie jest takie, że budzimy się po REM, przeczekujemy czuwając następny krótki NREM, i wchodzimy znowu w REM.
Im później zacznie się WILD, tym łatwiej o sen świadomy, nawet po 9 godzinach snu. Z tym, że sen w ostatniej fazie i dodatkowych jest już tak płytki, że bliżej mu do wyobraźni, jest niemożliwy do utrzymania, i po prostu nie satysfakcjonujący.
5 godzin snu to statystyczny szacunek, u większości regularnie śpiących ludzi trzymających higienę snu to czas faktycznie odpowiadający przedostatniej fazie REM. Najlepiej budzić się bez budzika, ale to musiały by być pobudki wynikające z wytrenowania higieną snu, a nie samoczynne wynikające z efektu wypoczynku.
Założenie jest takie, że budzimy się po REM, przeczekujemy czuwając następny krótki NREM, i wchodzimy znowu w REM.
Im później zacznie się WILD, tym łatwiej o sen świadomy, nawet po 9 godzinach snu. Z tym, że sen w ostatniej fazie i dodatkowych jest już tak płytki, że bliżej mu do wyobraźni, jest niemożliwy do utrzymania, i po prostu nie satysfakcjonujący.





