08-10-2022, 23:27
08.10.2022
Wchodzę do pokoju hotelowego, jeszcze mroczniejszego i bardziej zapyziałego od tego sprzed czterech nocy. Na prawo łazienka, otwarta na oścież - bielutka deska klozetowa wyróżnia się pozytywnie na tle brudnych rur i kafelków. Na lewo komoda, na komodzie dwie nieco wygniecione rolki papieru toaletowego o krawędziach ufajdanych czerwoną mazią. Jakby ktoś dotykał je zakrwawionymi paluchami. Czyżby...?
Po rozwinięciu, wewnętrzną stronę papieru pokrywa drobny reklamowy druczek... środków higienicznych albo leków na dolegliwości menstruacyjne. Wyjątkowo beznadziejna reklama - myślę.
Wchodzę do pokoju hotelowego, jeszcze mroczniejszego i bardziej zapyziałego od tego sprzed czterech nocy. Na prawo łazienka, otwarta na oścież - bielutka deska klozetowa wyróżnia się pozytywnie na tle brudnych rur i kafelków. Na lewo komoda, na komodzie dwie nieco wygniecione rolki papieru toaletowego o krawędziach ufajdanych czerwoną mazią. Jakby ktoś dotykał je zakrwawionymi paluchami. Czyżby...?
Po rozwinięciu, wewnętrzną stronę papieru pokrywa drobny reklamowy druczek... środków higienicznych albo leków na dolegliwości menstruacyjne. Wyjątkowo beznadziejna reklama - myślę.





