09-09-2022, 11:10
7 września, 2022
LD
Latałem nad wyspami itp, była taka mała wysepka i podobno to była "Atlantyda"... Chyba to był Minecraft, więc chciałem ją rozbudować. Zobaczyłem większą wyspę, ale nagle ktoś powiedział mi, że muszę być wdzięczny za co mam i zrobić coś z tego i nauczyć cieszyć się z małych rzeczy xD. Potem latałem w mieście, byłem świadomy, była noc, w dali jakieś dziwne budowle Hello Kitty. Przez chwilę nic nie miało sensu. Chciałem zrobić dzień, więc odwróciłem się i probóbowałem sobie wyobrazić, że w konkretnym miejscu jest jaśniej. Widziałem rozchmurzające się niebo, a po lewej dużo słońców. Latałem. Potem byłem w jakimś sklepie zabawkowym, wziąłem miecz i kolejny miecz i latałem sobie i próbowałem ciąć coź nim. Powiedziałem coś w stylu jestm "La..eim" a! Latałem sobie, less go. Potem powiedziałem nie wiem czemu "Pretty niggers" i to było moje ostatnie zdanie przed obudzeniem się.
Nonld, rozmawiałem z matkąi że dobrze jest kontrolować tłum i być jednym z tłumem jak się występuje na scenie, wydawać polecenia np. krzyknijcie to itp.
Nonld
Zobaczyłem Johna Hinckleya (gościu co zrobił zamach na Reagana żeby zaimponować Jodie Foster w latach 80) I jakiś gościu powiedział, że miał historię oszukującego zachowania, a jeśli dobzre pamiętam, to inny powiedział, ze już może być uwolniony
8 września, 2022
LD
Byłem w galerii, a potem zobaczyłem mojego ojca w galerii handlowej w sklepie, i latałem od niego jak superman, a potem go wziąłem i kiedy byłem na schodach, trzymałem go, i byłem go w mordę. Kiedy jeszcze byłem w tym sklepie, to przewz chwilę oglądałem coś o Jodie Foster, i myślałem, jaka jest sexy. Potem pobiegłem, ale przy wyjściu z galerii zobaczyłem ochronę oraz niego. Nie wiem czy tu byłem mniej świadomy ale. Złapałem ją za ręcę, a potem drapałem po całym ciele jak kot pazurami i miałczałem nie wiem dlaczego.
Non-ld
Byłem niewolnikiem uwięzionym z kimś innym. Przez chwilę, byłem w moim domu jakoś, i próbowałem obudzić moją śpiącą mamę, ale ona mi nie wierzyła. Byłem w tej celi, która była pokojem w domu moich dziadków. Drzwi były chyba otwarte. Zamiast kanapy była po prawej tego małego pokoju, półka z książkami. Operowali niewolniczym/tym co handluje ludźmi ringiem. Wiedziałem, że też jakieś Tajlandzkie młode dziewczyny są uwięzione, i łączyłem się z nimi jakoś, wysuwając książki. Była tam szuflada, i noże kuchenne, a ja wyciągnąłem odpowiedni nóż na później jak coś, aby się bronić. Nagle (nie wiem jak on się nazywa, pracownik/mistrz) przyszedł, i chciał sprawdzić, czy mamy jakieś bronie i jak tak, zdekonfiskować je nam. Wyglądał on identycznie, jak moja zmarła babcia. Ze mną była, chyba moja matka. Kiedy on wpatrywał się w nożyczki do paznokci, które właśnie zabrał mojej matce, podsdzedłem go od tyłu, przytrzymałem jak asasyn i zacząłem ciąć jego gardło. Widziałem jak rana w jego gardle staje się coraz szersza i mięśnie stają się bardziej widoczne. Była krew, dużo krwi, nawet miałem, nie wiem czemu, krew w buzi. Czułem jej smak. Próbowałem robić to szybko, żebym miał czas na ucieczkę. Ciąłem wciąż, aż bym dotarł do tchawicy. Na chwilę odszedłem, i wypłukałem buzię wziąrz trzymając nóż, w lecącej na bierząco wodzie ze zlewu , który był przed pokoju koło wyjścia, płókałem buzię z krwi, bo nie chciałem być kanibalem.
LD
Latałem nad wyspami itp, była taka mała wysepka i podobno to była "Atlantyda"... Chyba to był Minecraft, więc chciałem ją rozbudować. Zobaczyłem większą wyspę, ale nagle ktoś powiedział mi, że muszę być wdzięczny za co mam i zrobić coś z tego i nauczyć cieszyć się z małych rzeczy xD. Potem latałem w mieście, byłem świadomy, była noc, w dali jakieś dziwne budowle Hello Kitty. Przez chwilę nic nie miało sensu. Chciałem zrobić dzień, więc odwróciłem się i probóbowałem sobie wyobrazić, że w konkretnym miejscu jest jaśniej. Widziałem rozchmurzające się niebo, a po lewej dużo słońców. Latałem. Potem byłem w jakimś sklepie zabawkowym, wziąłem miecz i kolejny miecz i latałem sobie i próbowałem ciąć coź nim. Powiedziałem coś w stylu jestm "La..eim" a! Latałem sobie, less go. Potem powiedziałem nie wiem czemu "Pretty niggers" i to było moje ostatnie zdanie przed obudzeniem się.
Nonld, rozmawiałem z matkąi że dobrze jest kontrolować tłum i być jednym z tłumem jak się występuje na scenie, wydawać polecenia np. krzyknijcie to itp.
Nonld
Zobaczyłem Johna Hinckleya (gościu co zrobił zamach na Reagana żeby zaimponować Jodie Foster w latach 80) I jakiś gościu powiedział, że miał historię oszukującego zachowania, a jeśli dobzre pamiętam, to inny powiedział, ze już może być uwolniony
8 września, 2022
LD
Byłem w galerii, a potem zobaczyłem mojego ojca w galerii handlowej w sklepie, i latałem od niego jak superman, a potem go wziąłem i kiedy byłem na schodach, trzymałem go, i byłem go w mordę. Kiedy jeszcze byłem w tym sklepie, to przewz chwilę oglądałem coś o Jodie Foster, i myślałem, jaka jest sexy. Potem pobiegłem, ale przy wyjściu z galerii zobaczyłem ochronę oraz niego. Nie wiem czy tu byłem mniej świadomy ale. Złapałem ją za ręcę, a potem drapałem po całym ciele jak kot pazurami i miałczałem nie wiem dlaczego.
Non-ld
Byłem niewolnikiem uwięzionym z kimś innym. Przez chwilę, byłem w moim domu jakoś, i próbowałem obudzić moją śpiącą mamę, ale ona mi nie wierzyła. Byłem w tej celi, która była pokojem w domu moich dziadków. Drzwi były chyba otwarte. Zamiast kanapy była po prawej tego małego pokoju, półka z książkami. Operowali niewolniczym/tym co handluje ludźmi ringiem. Wiedziałem, że też jakieś Tajlandzkie młode dziewczyny są uwięzione, i łączyłem się z nimi jakoś, wysuwając książki. Była tam szuflada, i noże kuchenne, a ja wyciągnąłem odpowiedni nóż na później jak coś, aby się bronić. Nagle (nie wiem jak on się nazywa, pracownik/mistrz) przyszedł, i chciał sprawdzić, czy mamy jakieś bronie i jak tak, zdekonfiskować je nam. Wyglądał on identycznie, jak moja zmarła babcia. Ze mną była, chyba moja matka. Kiedy on wpatrywał się w nożyczki do paznokci, które właśnie zabrał mojej matce, podsdzedłem go od tyłu, przytrzymałem jak asasyn i zacząłem ciąć jego gardło. Widziałem jak rana w jego gardle staje się coraz szersza i mięśnie stają się bardziej widoczne. Była krew, dużo krwi, nawet miałem, nie wiem czemu, krew w buzi. Czułem jej smak. Próbowałem robić to szybko, żebym miał czas na ucieczkę. Ciąłem wciąż, aż bym dotarł do tchawicy. Na chwilę odszedłem, i wypłukałem buzię wziąrz trzymając nóż, w lecącej na bierząco wodzie ze zlewu , który był przed pokoju koło wyjścia, płókałem buzię z krwi, bo nie chciałem być kanibalem.





