20-08-2022, 09:47
18 lipca, 2022
0 LD
Non-LD:
Byłem w kosmosie, na statku kosmicznym, chyba właśnie jakaś to była wycieczka szkolna. Były tam tłumy i tam byli nastolatkowie itp. Że tam była taka jakby ściana, i tam zebrani ludzie, bo tam był jakiś artyfakt czy coś, chyba to właśnie była ta poduszka z Atlantydzkim językiem na niej. Chyba to było kiedyś radioaktywne, ale teraz już jest OK. Widziałem bialą poduszkę, z wydrukowanymi Atlantydzkimi symbolami na niej. Pamiętam, że niektóre przypominały pustą trzylistną koniczynę. bez łodygi. Były one szare. Pani powiedziała, że kiedyś nie było bezpiecznie żeby do tego podchodzić, bo to było radioaktywne czy coś, ale teraz jest ok. Powiedziałem "O, zobaczycie Atlantydzki język". I nagle pani dosłownie otworzyła kokpit kapitana, wejście było jakby trochę w podłodze i schody do góry. I ja byłem szczęśliwy, bo ja właśnie chciałem zobaczyć kokpit. Było ogólnie w tym statku biało. I dziwnie było, bo tam nie było kapitana ani nic takiego tylko stół na środku i to był taki mały pokoik. Była tam pani od biologi. Zastanawiałem się chwile czy mam to powiedzieć. Powiedziałem "Statki na Avyon miały wejście z lewej.". Ogólnie chyba zapomniałem ogólnie detale itp.
19 lipca, 2022, 1 LD
LD:
Grałem w Minecrafta 1.15, gdzieś na Hypixelu, i gra crashowała się co kilka sec. Nie moglem w to grać. Cierpliwość mi się kończyła. Potem się uświadomiłem, i widziałem wciąż MC ale ogólnie wiedziałem że to sen. obudziłem się. ogólnie tam jakieś tunele były itp a ja budowałem coś na mojej działce chyba na wodzie.. 7h snu..
20 lipca, 2022
Non-LD
Były jakieś zawody, i ja szedłem przez taki tunel, i wyskoczyłem na trampolinę, tam były trampliny itp a potem to się zamieniło w takie dmuchane jakby coś ogromne. Potem to zamineiło się chyba w Minecraft, ale wszystko było realistyczne jakby i doświadczałem tego normalnie jako osoba. Miałem jakiegoś teammata. Mogliśmy latać ogólnie. Była taka duża plansza, która chyba była w kolorze takim jak piasek. I tam były duże budowle, jakby jakiś ludzików, i tam otwory na litery. Musieliśmy zbierać porozrzucane kostki z literami coś w tym stylu i włożyć je, mieliśmy 400 ileś punktów. Dziwne wydaje mi się, że kiedyś miałem podobny sen. Ogólnie lataliśmy i ogólnie kilka razy przybijałem piątke z kimś i nim chyba. Bardzo dobrze nam szło, był ogólnie jakiś kurde zapomniałem jak to się nazywa ale ten co komentuje itp. Każda litera to punkt. Było odliczanie, miałem tylko kilka sekund, mój teammate krzyczał a ja ja znalazłem tą literkę, co jakby była w formie takiego scrabble i włożyłem w tą budowlę, w ostatniej sekundzie i wygraliśmy. Krzyczałem i skakaliśmy z radości i przybijałem piątkę. Potem mój teammate opuścił. Nie pamiętam jakie były 2 następne gry, ale coś podobnego, i straciłem punkty i miałem tylko 100 ileś chyba za złe położenie literki czy coś. Ogólnie ktoś jakby powiedział (takie ogłoszenie), że jak ktoś przegra? to będzie nowe środowisko, będą zmiany, potrzeba adaptacji, coś o nowych generacjach? , nieznane, itp. a ja myślałem coś w stylu "a mnie to nie obchodzi, bo ja jestem na to odporny/nie boję się nieznanego" i byłem między czymś, czołgałem się a moja koleżanka z 1 i 2 klasy podstawówki, powiedziała "Kociątka". Ogólnie miałem rękawiczki, zostały mi skąś, ale ogólnie wiedziałem, że zawodnicy dostają rękawiczki takie specjalne, bo trzeba było telefonu komórkowego używać, a ciężko by się używało ze spoconymi rękami. Ogólnie zapomniałem dużo treści snu.
0 LD
Non-LD:
Byłem w kosmosie, na statku kosmicznym, chyba właśnie jakaś to była wycieczka szkolna. Były tam tłumy i tam byli nastolatkowie itp. Że tam była taka jakby ściana, i tam zebrani ludzie, bo tam był jakiś artyfakt czy coś, chyba to właśnie była ta poduszka z Atlantydzkim językiem na niej. Chyba to było kiedyś radioaktywne, ale teraz już jest OK. Widziałem bialą poduszkę, z wydrukowanymi Atlantydzkimi symbolami na niej. Pamiętam, że niektóre przypominały pustą trzylistną koniczynę. bez łodygi. Były one szare. Pani powiedziała, że kiedyś nie było bezpiecznie żeby do tego podchodzić, bo to było radioaktywne czy coś, ale teraz jest ok. Powiedziałem "O, zobaczycie Atlantydzki język". I nagle pani dosłownie otworzyła kokpit kapitana, wejście było jakby trochę w podłodze i schody do góry. I ja byłem szczęśliwy, bo ja właśnie chciałem zobaczyć kokpit. Było ogólnie w tym statku biało. I dziwnie było, bo tam nie było kapitana ani nic takiego tylko stół na środku i to był taki mały pokoik. Była tam pani od biologi. Zastanawiałem się chwile czy mam to powiedzieć. Powiedziałem "Statki na Avyon miały wejście z lewej.". Ogólnie chyba zapomniałem ogólnie detale itp.
19 lipca, 2022, 1 LD
LD:
Grałem w Minecrafta 1.15, gdzieś na Hypixelu, i gra crashowała się co kilka sec. Nie moglem w to grać. Cierpliwość mi się kończyła. Potem się uświadomiłem, i widziałem wciąż MC ale ogólnie wiedziałem że to sen. obudziłem się. ogólnie tam jakieś tunele były itp a ja budowałem coś na mojej działce chyba na wodzie.. 7h snu..
20 lipca, 2022
Non-LD
Były jakieś zawody, i ja szedłem przez taki tunel, i wyskoczyłem na trampolinę, tam były trampliny itp a potem to się zamieniło w takie dmuchane jakby coś ogromne. Potem to zamineiło się chyba w Minecraft, ale wszystko było realistyczne jakby i doświadczałem tego normalnie jako osoba. Miałem jakiegoś teammata. Mogliśmy latać ogólnie. Była taka duża plansza, która chyba była w kolorze takim jak piasek. I tam były duże budowle, jakby jakiś ludzików, i tam otwory na litery. Musieliśmy zbierać porozrzucane kostki z literami coś w tym stylu i włożyć je, mieliśmy 400 ileś punktów. Dziwne wydaje mi się, że kiedyś miałem podobny sen. Ogólnie lataliśmy i ogólnie kilka razy przybijałem piątke z kimś i nim chyba. Bardzo dobrze nam szło, był ogólnie jakiś kurde zapomniałem jak to się nazywa ale ten co komentuje itp. Każda litera to punkt. Było odliczanie, miałem tylko kilka sekund, mój teammate krzyczał a ja ja znalazłem tą literkę, co jakby była w formie takiego scrabble i włożyłem w tą budowlę, w ostatniej sekundzie i wygraliśmy. Krzyczałem i skakaliśmy z radości i przybijałem piątkę. Potem mój teammate opuścił. Nie pamiętam jakie były 2 następne gry, ale coś podobnego, i straciłem punkty i miałem tylko 100 ileś chyba za złe położenie literki czy coś. Ogólnie ktoś jakby powiedział (takie ogłoszenie), że jak ktoś przegra? to będzie nowe środowisko, będą zmiany, potrzeba adaptacji, coś o nowych generacjach? , nieznane, itp. a ja myślałem coś w stylu "a mnie to nie obchodzi, bo ja jestem na to odporny/nie boję się nieznanego" i byłem między czymś, czołgałem się a moja koleżanka z 1 i 2 klasy podstawówki, powiedziała "Kociątka". Ogólnie miałem rękawiczki, zostały mi skąś, ale ogólnie wiedziałem, że zawodnicy dostają rękawiczki takie specjalne, bo trzeba było telefonu komórkowego używać, a ciężko by się używało ze spoconymi rękami. Ogólnie zapomniałem dużo treści snu.





