03-10-2010, 19:03
HA! GENIALNA NOC!!!!! GENIALNA !!!!!!
Hmm, nie wiem czy podzielacie moje zdanie (Noni? Smugler?) ale coś się zaczyna dziać. Dzisiaj w nocy, mimo iż poszedłem spać o 4 rano bardzo zmęczony miałem uwaga.... 3 paraliże senne. Pierwszy był zwyczajny, aczkolwiek silniejszy niż ostatnimi czasy. Próbowałem go zwiększyć, ale nie wyszło mi i minął. Lecz czułem w ciele dziwne wibracje, więc postanowiłem w ogóle się nie ruszać. I wtedy przyszedł drugi paraliż - nigdy takiego jeszcze nie miałem. Czułem jakby wielka kula energii (tak, kula, taka mniej więcej dwa razy większa od ludzkiej głowy) przechodziła przez moje ciało, to w górę to w dół, to znów odpuściła na chwilę i znowu uderzyła w moje ciało. To było niesamowite. Postanowiłem spróbować to wykorzystać. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się (na 90%), że odchyliłem się swoim duchem od ciała do tyłu (od pasa w górę, reszta została "na miejscu"). Zacząłem jakby trochę się kręcić tym tułowiem (tym ducha
) i chciałem otworzyć oczy. Nie wiem czy oczami wyobraźni, duszy czy jak, ale zobaczyłem czarną rękę, która ciągnie mnie do tyłu. Niestety nie mogła sobie jakoś poradzić. Wyślizgiwałem się z ciała troszeczkę po czym z powrotem wracałem. Miałem wrażenie, że blokuje mnie ściana która jest kawałeczek za moją głową. Wtedy stwierdziłem, że chcę zobaczyć coś więcej. Nagle dotarło do mnie światło (tak jakbym otwierał fizyczne oczy - ale to na pewno, na milion procent były oczy duchowe), a obraz tak jakby falował. Można to porównać (tak wiem, podobnie jak u Buzka czy Paczka, nie pamiętam dokładnie) to patrzenia przez wodę. Jednakże ta woda byłaby wówczas idealnie krystalicznie czysta. Obraz falował przez chwilę jak delikatnie muskane wiatrem lustro wody, po czym zdawał się stabilizować, jednak zacząłem mieć wrażenie, że ta kula energii i ręka dają sobie spokój. obraz delikatnie się zaciemnił, a ja automatycznie otworzyłem oczy fizyczne. Cały czas jak miałem otwarte oczy duchowe wiedziałem, czułem, że mam zamknięte oczy fizyczne. Gdy wszystko się uspokoiło poprawiłem trochę swoją pozycję na łóżku, wciąż czując w sobie wibrację. Dostałem jeszcze jednego czy dwóch paraliżów, ale były one już bardzo delikatne, takie jakby wspomnienie tego co przed chwilą przeżyłem. To było niesamowite ludzie! Miałem wrażenie, że przenoszę się do innego świata, że coś mnie tam ciągnie! I to wszystko bez żadnych ćwiczeń ostatnio. Jestem strasznie podekscytowany, i teraz już wiem, jestem pewien na miliardy procent, że OOBE istnieje, że jest inny świat czy wymiar, do którego można się dostać 
Co o tym sądzicie?Może napisze coś w końcu Noni? Smugler?
Hmm, nie wiem czy podzielacie moje zdanie (Noni? Smugler?) ale coś się zaczyna dziać. Dzisiaj w nocy, mimo iż poszedłem spać o 4 rano bardzo zmęczony miałem uwaga.... 3 paraliże senne. Pierwszy był zwyczajny, aczkolwiek silniejszy niż ostatnimi czasy. Próbowałem go zwiększyć, ale nie wyszło mi i minął. Lecz czułem w ciele dziwne wibracje, więc postanowiłem w ogóle się nie ruszać. I wtedy przyszedł drugi paraliż - nigdy takiego jeszcze nie miałem. Czułem jakby wielka kula energii (tak, kula, taka mniej więcej dwa razy większa od ludzkiej głowy) przechodziła przez moje ciało, to w górę to w dół, to znów odpuściła na chwilę i znowu uderzyła w moje ciało. To było niesamowite. Postanowiłem spróbować to wykorzystać. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się (na 90%), że odchyliłem się swoim duchem od ciała do tyłu (od pasa w górę, reszta została "na miejscu"). Zacząłem jakby trochę się kręcić tym tułowiem (tym ducha
) i chciałem otworzyć oczy. Nie wiem czy oczami wyobraźni, duszy czy jak, ale zobaczyłem czarną rękę, która ciągnie mnie do tyłu. Niestety nie mogła sobie jakoś poradzić. Wyślizgiwałem się z ciała troszeczkę po czym z powrotem wracałem. Miałem wrażenie, że blokuje mnie ściana która jest kawałeczek za moją głową. Wtedy stwierdziłem, że chcę zobaczyć coś więcej. Nagle dotarło do mnie światło (tak jakbym otwierał fizyczne oczy - ale to na pewno, na milion procent były oczy duchowe), a obraz tak jakby falował. Można to porównać (tak wiem, podobnie jak u Buzka czy Paczka, nie pamiętam dokładnie) to patrzenia przez wodę. Jednakże ta woda byłaby wówczas idealnie krystalicznie czysta. Obraz falował przez chwilę jak delikatnie muskane wiatrem lustro wody, po czym zdawał się stabilizować, jednak zacząłem mieć wrażenie, że ta kula energii i ręka dają sobie spokój. obraz delikatnie się zaciemnił, a ja automatycznie otworzyłem oczy fizyczne. Cały czas jak miałem otwarte oczy duchowe wiedziałem, czułem, że mam zamknięte oczy fizyczne. Gdy wszystko się uspokoiło poprawiłem trochę swoją pozycję na łóżku, wciąż czując w sobie wibrację. Dostałem jeszcze jednego czy dwóch paraliżów, ale były one już bardzo delikatne, takie jakby wspomnienie tego co przed chwilą przeżyłem. To było niesamowite ludzie! Miałem wrażenie, że przenoszę się do innego świata, że coś mnie tam ciągnie! I to wszystko bez żadnych ćwiczeń ostatnio. Jestem strasznie podekscytowany, i teraz już wiem, jestem pewien na miliardy procent, że OOBE istnieje, że jest inny świat czy wymiar, do którego można się dostać 
Co o tym sądzicie?Może napisze coś w końcu Noni? Smugler?





