06-07-2022, 16:46
Dziś: 1 LD
Non-ld
Kłóciłem się z moim ojcem. Chciałem rozbić młotkiem jego monitor w zemście, który był na biórku w moim mieszkaniu, ale w realu już go nie ma bo on nie mieszka ze mną. Nie mogłem nigdzie znaleść młotka. Na podłodze, leżał drewniany kilof, i planowałem nim zbić jego monitor. Mój ojciec wyszedł do piwnicy, i czekałem na perfekcyjny moment. Matka była w kiblu. Ogłosiłem wszystkim, że chcę zniszczyć monitor, ale to się okazało złym wyborem. Chciałem rozbić ten monitor, i uciec z domu, bo wiem, że by były tego mocne konsekwencje. Spakowałem moją ładowarkę do kieszeni, 20 zł (2x 5 zł i 10 zł w papierku) wode i telefon. Uciekałem ogólnie, przez okno w jakimś domu. Potem byłem na tzw. "lobby", gdzie było biało, jakby taka galeria bez dachu na drodze w moim starym miejscu zamieszkania, i byłem w sklepie, i kupiłem zabawkowy łuk i strzały od pani sprzedawczyni, żeby mieć broń.
LD
Byłem w jakieś drużynie asasynów. Ogólnie zapomiałem w sumie dużo z tego snu. Byłem z jakimiś starszymi chłopakami w lesie, i oni biegli ścieżką, i coś mówili, że, coś chyba, że musimy zobaczyć Vegę(tą piękną gwiazdę w konstelacji Lira), coś o Vedze. Miałem takie jakby ubranie trochę przeźroczyste, ciemno niebieskie z kołnieżem, pod moim czarnym swetrze/golfie z kołnierzem (w sensie jakby taka jakby bluza zapinana ale z kołnierzem) i pod tym golfie (jeśli dobrze to nazwałem) to na kołnieżu był napis "STAR TRACKER" i jeśli to nacisłem, to miałem widok (dosłownie przed oczami, jakbym miał okulary VR czy coś, i jak poruszałem głową to widziałem to itp jak w vr) nieba i konstelacji/gwiazd i można było jakby zidentifikować gwiazde na niebie. Chyba to było fioletowe to niebo.) I nacisłem to ale potem , byłem na polanie i nie to mi nie działało. Chciałem zobaczyć Vegę. Potem byłem w naszym domu/rezydencji. Byłem na górze, na 1 piętrze, i patrzyłem się na lustro, ale tym razem ten sweter pod tym czarnym swetrem był niebieski, taki normalnie niebieski, i tam był jakiś gościu z wąsami. I nagle dostaliśmy telefon. Nagle wszyscy zebrali się na misję. Mieliśmy takie auto, i ogólnie oni mieli czarne ubrania i czarne plecaki i sztylety. Mieliśmy wsiadać do auta, które było pod naszym domem, ale się zawróciłem, bo zdałem sobie sprawę, że nie mam broni ani nic, pobiegłem na górę na schody, i ogólnie było kilka gościów jakby w tej drużynie, chłopaków w wieku ok . 20-24 lata, i oni namnie się wydarli "Chodź!!" i byli źli bo musieliśmy się bardzo śpieszyć. Wziąłem chyba jakieś sztylety. Potem byliśmy w windzie. Było kilka tych gości i dorosła kobieta/młoda chyba kobieta, która mówiła coś o parlamencie, kompletnie zapomniałem co, ale coś chyba też o rządzie, pozwaniu załatwianiu itp. jechaliśmy tą I coś windą, I tym razem chyba mieliśmy zrobić misję ale jakby dobrą, i oni mówili o przypadku pedofilii, i że jakiś koleś podaje się za astronoma czy coś w stym stylu ale nim nie jest, i mówili o jakimś chłopcu, pamiętam tylko ze powiedziała "On lubi język światła" I nagle zamyśliłem się, i zacząłem myśleć o szybkości światła, różnych cywilizacjach itp i się uśmiechnąłem bo czułem enegię. Byliśmy na miejscu, tobyło jakby w jakimś budynku lub jak w galerii handlowej, i tam za szklanymi jakby ścianami/wejściem był taki plac zabaw/kawiarenka z dywanem gdzie mała dziewczynka bawiła się i miała takiego gigantycznego misia. Podszedłem do niej, i coś powiedziałem, nie pamiętam co. Ale widziałem, że członkowie się chowają jak ninja jakby i oglądają ją, więc dołączyłem do nich, bo nie chciałem zwrócić jej uwagi. Myśle, że jakoś jakby ją uratowaliśmy? lub coś w tym stylu, i nagle ktoś w tej drużynie zaawansował w randze (lub chyba też ja) i nagle pojawiła się na jej/jego ciele czerwona zbroja, taka cała czerwona zbroja i miecz jako nagroda. I to chyba nazywało się ranga Mega? Uświadomiłem się, i myślałem o tym, żebym się nie obudził, i nagle wszyscy zebrali się w kółko, i ktoś krzyknął "Jakie jest najjaśniejsze miejsce na świecie?" A ja krzyknąłem "Vega!" aha i wiem w ogóle jaki to ma sens xD. Otworzyłem oczy, bo myślałem, że się budzę, ale chyba sie wybudziłem za wcześnie.
Btw, chyba zrobie komiks lub napiszę książke o tym, pt. 'Legion Vegi (nawiązanie do mojego innego snu) - Prosto ze snów" XD
Non-ld
Kłóciłem się z moim ojcem. Chciałem rozbić młotkiem jego monitor w zemście, który był na biórku w moim mieszkaniu, ale w realu już go nie ma bo on nie mieszka ze mną. Nie mogłem nigdzie znaleść młotka. Na podłodze, leżał drewniany kilof, i planowałem nim zbić jego monitor. Mój ojciec wyszedł do piwnicy, i czekałem na perfekcyjny moment. Matka była w kiblu. Ogłosiłem wszystkim, że chcę zniszczyć monitor, ale to się okazało złym wyborem. Chciałem rozbić ten monitor, i uciec z domu, bo wiem, że by były tego mocne konsekwencje. Spakowałem moją ładowarkę do kieszeni, 20 zł (2x 5 zł i 10 zł w papierku) wode i telefon. Uciekałem ogólnie, przez okno w jakimś domu. Potem byłem na tzw. "lobby", gdzie było biało, jakby taka galeria bez dachu na drodze w moim starym miejscu zamieszkania, i byłem w sklepie, i kupiłem zabawkowy łuk i strzały od pani sprzedawczyni, żeby mieć broń.
LD
Byłem w jakieś drużynie asasynów. Ogólnie zapomiałem w sumie dużo z tego snu. Byłem z jakimiś starszymi chłopakami w lesie, i oni biegli ścieżką, i coś mówili, że, coś chyba, że musimy zobaczyć Vegę(tą piękną gwiazdę w konstelacji Lira), coś o Vedze. Miałem takie jakby ubranie trochę przeźroczyste, ciemno niebieskie z kołnieżem, pod moim czarnym swetrze/golfie z kołnierzem (w sensie jakby taka jakby bluza zapinana ale z kołnierzem) i pod tym golfie (jeśli dobrze to nazwałem) to na kołnieżu był napis "STAR TRACKER" i jeśli to nacisłem, to miałem widok (dosłownie przed oczami, jakbym miał okulary VR czy coś, i jak poruszałem głową to widziałem to itp jak w vr) nieba i konstelacji/gwiazd i można było jakby zidentifikować gwiazde na niebie. Chyba to było fioletowe to niebo.) I nacisłem to ale potem , byłem na polanie i nie to mi nie działało. Chciałem zobaczyć Vegę. Potem byłem w naszym domu/rezydencji. Byłem na górze, na 1 piętrze, i patrzyłem się na lustro, ale tym razem ten sweter pod tym czarnym swetrem był niebieski, taki normalnie niebieski, i tam był jakiś gościu z wąsami. I nagle dostaliśmy telefon. Nagle wszyscy zebrali się na misję. Mieliśmy takie auto, i ogólnie oni mieli czarne ubrania i czarne plecaki i sztylety. Mieliśmy wsiadać do auta, które było pod naszym domem, ale się zawróciłem, bo zdałem sobie sprawę, że nie mam broni ani nic, pobiegłem na górę na schody, i ogólnie było kilka gościów jakby w tej drużynie, chłopaków w wieku ok . 20-24 lata, i oni namnie się wydarli "Chodź!!" i byli źli bo musieliśmy się bardzo śpieszyć. Wziąłem chyba jakieś sztylety. Potem byliśmy w windzie. Było kilka tych gości i dorosła kobieta/młoda chyba kobieta, która mówiła coś o parlamencie, kompletnie zapomniałem co, ale coś chyba też o rządzie, pozwaniu załatwianiu itp. jechaliśmy tą I coś windą, I tym razem chyba mieliśmy zrobić misję ale jakby dobrą, i oni mówili o przypadku pedofilii, i że jakiś koleś podaje się za astronoma czy coś w stym stylu ale nim nie jest, i mówili o jakimś chłopcu, pamiętam tylko ze powiedziała "On lubi język światła" I nagle zamyśliłem się, i zacząłem myśleć o szybkości światła, różnych cywilizacjach itp i się uśmiechnąłem bo czułem enegię. Byliśmy na miejscu, tobyło jakby w jakimś budynku lub jak w galerii handlowej, i tam za szklanymi jakby ścianami/wejściem był taki plac zabaw/kawiarenka z dywanem gdzie mała dziewczynka bawiła się i miała takiego gigantycznego misia. Podszedłem do niej, i coś powiedziałem, nie pamiętam co. Ale widziałem, że członkowie się chowają jak ninja jakby i oglądają ją, więc dołączyłem do nich, bo nie chciałem zwrócić jej uwagi. Myśle, że jakoś jakby ją uratowaliśmy? lub coś w tym stylu, i nagle ktoś w tej drużynie zaawansował w randze (lub chyba też ja) i nagle pojawiła się na jej/jego ciele czerwona zbroja, taka cała czerwona zbroja i miecz jako nagroda. I to chyba nazywało się ranga Mega? Uświadomiłem się, i myślałem o tym, żebym się nie obudził, i nagle wszyscy zebrali się w kółko, i ktoś krzyknął "Jakie jest najjaśniejsze miejsce na świecie?" A ja krzyknąłem "Vega!" aha i wiem w ogóle jaki to ma sens xD. Otworzyłem oczy, bo myślałem, że się budzę, ale chyba sie wybudziłem za wcześnie.
Btw, chyba zrobie komiks lub napiszę książke o tym, pt. 'Legion Vegi (nawiązanie do mojego innego snu) - Prosto ze snów" XD





