29-06-2022, 09:13
Sen nonld który miałem nie dawno
rozmawiałem z kimś w moim domu nie pamiętam z kim. mówiłem coś w stylu "nie pamiętam dokładnie ale wydaje mi się, że walczyliśmy broniami krótko dystansowymi, jak sztylety, ale też pazury, bo oni byli bardzo zwinni"
sen nonld niedawno;
widziałem dużo symboli. i nagle te symbole okazały się tworzyć zdania i przekazania. powiedziałem "te symbole tworzą zdania/przekazania!"
27 czerwca, non-LD
Byłem z kimś w jakimś statku kosmicznym czy pojeździe kosmicznym, (Chyba wyglądało trochę jak w filmie "Kontakt"?) i przyśpieszyliśmy, do Śłońca, i jakby tak byliśmy bliżej słońca, do jakieś bazy blisko Słońca, i nagle coś zniszczyło tą bazę, i wszyscy byli przerażeni "OMG" i jakaś planeta udeżyła Ziemię, i cała Ziemia została zniszczona, i nagle wszyscy byli przerażeni jak "ohhh, WTF?!"
nonld
Był jakiś festiwal. Śnieg spadł. Chyba to było gdzieś w Wielkiej Brytanii. Byłem w czyimś ogródku, i tam były dzieci chyba była jakaś impreza urodzinowa. Podniosłem nadgryzionego loda na patyku, ale jakiś dzieciak powiedział mi, że to jest jego, więc oddałem mu. Byłem na festiwalu z moim tatą. I ogólnie tam były takie jakby targi z jedzeniem, i w tej sferze, tam był mały kraj, podobno najmniejszy kraj który był wewnątrz kraju, nazwany "Weish" i miał biało-żółtą flage jak dobrze pamiętam. I tam na tych targach sprzedawali tradycjonalne jedzenie, i zamówiłem z moim tatą napój, jak jakaś Matcha, to miała być jakaś mrożona Matcha, i spaghetti bolognese. Siedziałem z tatą przy stoliku i jadłem to spaghetti, prawie skończyłem, ale nagle gdzieś uciekłem ale on mnie znalazł, zabrałem tą matche od niego, ale to okazał się być gorący napój, przeskoczyłem prez jakiś płot i ogólnie uciekałem w tym śnie przed nim, i byłem na jakieś klatce schodowej. Wylałem tą kawę ogólnie. Ogólnie nie pamiętam kiedy ale byłem w tym śnie w hotelu. Powiedziałem coś źle i on próbował zabrać mi telefon, zabrał mi telefon, ale odzyskałem go i ogólnie chciałem uciec, zchowałem telefon pod kołdre, i potem telefon schowałem do kieszeni w spodenkach, wziąłem pieniądze itp. i miałem uciec. Miałem replike/zabawkową broń, pistolet, żeby ogólnie go ode mnie zdala trzymać i żeby mi nie zabrał telefonu, i jak on tam był to go celowałem w niego tą bronią. Mówiłem, że strzelę. to działało. Wymknąłem się z tego hotelu, byłem na klatce, i chodziłem tak jak jakiś kurde ninja, i cicho, i myślałem o tym, że jestem zwinny. korytarz chyba był biały.
nwm czy osobny sen; uciekalem z jakimiś dziećmi przed moim tatą, po górach i lasach i byłem na końcu chowałem się na placu zabaw.
uciekałem z jakimiś dzi
dziś: 0 snów, bo nie śpie w nocy, a śpie w dzień
rozmawiałem z kimś w moim domu nie pamiętam z kim. mówiłem coś w stylu "nie pamiętam dokładnie ale wydaje mi się, że walczyliśmy broniami krótko dystansowymi, jak sztylety, ale też pazury, bo oni byli bardzo zwinni"
sen nonld niedawno;
widziałem dużo symboli. i nagle te symbole okazały się tworzyć zdania i przekazania. powiedziałem "te symbole tworzą zdania/przekazania!"
27 czerwca, non-LD
Byłem z kimś w jakimś statku kosmicznym czy pojeździe kosmicznym, (Chyba wyglądało trochę jak w filmie "Kontakt"?) i przyśpieszyliśmy, do Śłońca, i jakby tak byliśmy bliżej słońca, do jakieś bazy blisko Słońca, i nagle coś zniszczyło tą bazę, i wszyscy byli przerażeni "OMG" i jakaś planeta udeżyła Ziemię, i cała Ziemia została zniszczona, i nagle wszyscy byli przerażeni jak "ohhh, WTF?!"
nonld
Był jakiś festiwal. Śnieg spadł. Chyba to było gdzieś w Wielkiej Brytanii. Byłem w czyimś ogródku, i tam były dzieci chyba była jakaś impreza urodzinowa. Podniosłem nadgryzionego loda na patyku, ale jakiś dzieciak powiedział mi, że to jest jego, więc oddałem mu. Byłem na festiwalu z moim tatą. I ogólnie tam były takie jakby targi z jedzeniem, i w tej sferze, tam był mały kraj, podobno najmniejszy kraj który był wewnątrz kraju, nazwany "Weish" i miał biało-żółtą flage jak dobrze pamiętam. I tam na tych targach sprzedawali tradycjonalne jedzenie, i zamówiłem z moim tatą napój, jak jakaś Matcha, to miała być jakaś mrożona Matcha, i spaghetti bolognese. Siedziałem z tatą przy stoliku i jadłem to spaghetti, prawie skończyłem, ale nagle gdzieś uciekłem ale on mnie znalazł, zabrałem tą matche od niego, ale to okazał się być gorący napój, przeskoczyłem prez jakiś płot i ogólnie uciekałem w tym śnie przed nim, i byłem na jakieś klatce schodowej. Wylałem tą kawę ogólnie. Ogólnie nie pamiętam kiedy ale byłem w tym śnie w hotelu. Powiedziałem coś źle i on próbował zabrać mi telefon, zabrał mi telefon, ale odzyskałem go i ogólnie chciałem uciec, zchowałem telefon pod kołdre, i potem telefon schowałem do kieszeni w spodenkach, wziąłem pieniądze itp. i miałem uciec. Miałem replike/zabawkową broń, pistolet, żeby ogólnie go ode mnie zdala trzymać i żeby mi nie zabrał telefonu, i jak on tam był to go celowałem w niego tą bronią. Mówiłem, że strzelę. to działało. Wymknąłem się z tego hotelu, byłem na klatce, i chodziłem tak jak jakiś kurde ninja, i cicho, i myślałem o tym, że jestem zwinny. korytarz chyba był biały.
nwm czy osobny sen; uciekalem z jakimiś dziećmi przed moim tatą, po górach i lasach i byłem na końcu chowałem się na placu zabaw.
uciekałem z jakimiś dzi
dziś: 0 snów, bo nie śpie w nocy, a śpie w dzień





