02-06-2022, 16:01
28 MAJA
LD
Byłem gdzieś, w dali był las, świeciło słońce, i tam były budynki (kilka budynków) w okól mnie, w stylu starożytnych chin/starożytno Chińskie budynki. One były blade i ogólnie troche blado było. Ogólnie, w tym śnie to nie był taki w pełni ld, czasami wiedziałem że to sen ale tak połowicznie, na końcu tak pod sam koniec wiedziałem, że to sen. Działo się to w tym śnie dokładnie 9000 lat temu. Byłem z osobą, ona była bardzo młoda, i miała na imie "Mia", wyglądała jak szary pręgowany kot. Zapomniałem detale ale pamiętam w sumie dużo. To był długi sen. Przechodziłem z nią przez drogę, między drzewami, i ona coś powiedziała o pieniądzach/ chciwości? I ja powiedziałem do niej, że kiedyś ona zrozumie. Jakby była trochę niedojrzała? I ja myślałem "że tak jest jak się urodzi na innej planecie" Ogólnie jakby miałem ją wychować, i opiekowałem się ją, Powiedziałem do niej, że Ziemia to jest "trzeciowymiarowa planeta" a ja jestem z planety z wyższym wymiarem. Czułem się jakby dobrze/lepiej, jakby byłem szczęśliwy, bo ona była przy mnie i że ona żyje i nic nie może jej się stać a ona jest reprezentatywką tej rasy. Zapytałem się, z jakiej planety ona pochodzi. Przechodziliśmy przez drogi, i tam za drogą/ścieżką była woda , bidynki i taki jakby port. Powiedziałem do niej, że "planeta to nie jest za ulicą, lub inna miejscowość, ale trzeba iść na statek kosmiczny żeby dostać się na planetę". Ogólnie jakby ją uczyłem o życiu itp. Byliśmy na tym porcie, i ja byłem koło budynków ona szła za mną i zapytała się, czy mam pracę. Nie odpowiedziałem nic, ale miałem odpowiedzieć, że "ja brałem /zdobywałem rzeczy, i nie jestem pewien czy były tam pieniądze"? to byliśmy nad tą rzeką, i potem, byłem znowu przy tych starożytnochińskich budynkach, ale one już nie były blade ale były niesamowicie piękne i miały kolory, słońce świeciło, ja chyba latałem lub byłem gdzieś wysoko, na czymś? I to było 9000 lat do przodu, ale 100 lat wstecz od 2022. I nagle zacząła lecieć piękna muzyka jakby taka kinowa jak na zakończeniu jakiegoś pięknego filmu, i czułem się ogólnie taki oświecony i prawie płakałem we snie i tam była ta Mia, nie zmieniła się fizycznie i podobno miała 9000 lat? i jakby ona była wdzięczna że ją nauczyłem i wychowałem, i ona jakby dużo dojrzała i dowiedziała się rzeczy których nie rozumiała wcześniej, i ja czułem taką jakby zmiane jakby wiedziałem, że wibracja Ziemii była większa i to było wzruszające i czułem się jakbym był samą duszą
LD
Byłem gdzieś, w dali był las, świeciło słońce, i tam były budynki (kilka budynków) w okól mnie, w stylu starożytnych chin/starożytno Chińskie budynki. One były blade i ogólnie troche blado było. Ogólnie, w tym śnie to nie był taki w pełni ld, czasami wiedziałem że to sen ale tak połowicznie, na końcu tak pod sam koniec wiedziałem, że to sen. Działo się to w tym śnie dokładnie 9000 lat temu. Byłem z osobą, ona była bardzo młoda, i miała na imie "Mia", wyglądała jak szary pręgowany kot. Zapomniałem detale ale pamiętam w sumie dużo. To był długi sen. Przechodziłem z nią przez drogę, między drzewami, i ona coś powiedziała o pieniądzach/ chciwości? I ja powiedziałem do niej, że kiedyś ona zrozumie. Jakby była trochę niedojrzała? I ja myślałem "że tak jest jak się urodzi na innej planecie" Ogólnie jakby miałem ją wychować, i opiekowałem się ją, Powiedziałem do niej, że Ziemia to jest "trzeciowymiarowa planeta" a ja jestem z planety z wyższym wymiarem. Czułem się jakby dobrze/lepiej, jakby byłem szczęśliwy, bo ona była przy mnie i że ona żyje i nic nie może jej się stać a ona jest reprezentatywką tej rasy. Zapytałem się, z jakiej planety ona pochodzi. Przechodziliśmy przez drogi, i tam za drogą/ścieżką była woda , bidynki i taki jakby port. Powiedziałem do niej, że "planeta to nie jest za ulicą, lub inna miejscowość, ale trzeba iść na statek kosmiczny żeby dostać się na planetę". Ogólnie jakby ją uczyłem o życiu itp. Byliśmy na tym porcie, i ja byłem koło budynków ona szła za mną i zapytała się, czy mam pracę. Nie odpowiedziałem nic, ale miałem odpowiedzieć, że "ja brałem /zdobywałem rzeczy, i nie jestem pewien czy były tam pieniądze"? to byliśmy nad tą rzeką, i potem, byłem znowu przy tych starożytnochińskich budynkach, ale one już nie były blade ale były niesamowicie piękne i miały kolory, słońce świeciło, ja chyba latałem lub byłem gdzieś wysoko, na czymś? I to było 9000 lat do przodu, ale 100 lat wstecz od 2022. I nagle zacząła lecieć piękna muzyka jakby taka kinowa jak na zakończeniu jakiegoś pięknego filmu, i czułem się ogólnie taki oświecony i prawie płakałem we snie i tam była ta Mia, nie zmieniła się fizycznie i podobno miała 9000 lat? i jakby ona była wdzięczna że ją nauczyłem i wychowałem, i ona jakby dużo dojrzała i dowiedziała się rzeczy których nie rozumiała wcześniej, i ja czułem taką jakby zmiane jakby wiedziałem, że wibracja Ziemii była większa i to było wzruszające i czułem się jakbym był samą duszą





