Trójwymiarowa ciemność
#6
(08-05-2022, 22:06 )incestus napisał(a): Ten oddech i ruch to tylko taki mój wewnętrzny rytuał :). W młodości często śniło mi się, że wykonuję WILDa i w tych snach każdy wdech i wydech "rozhuśtywał" otoczenie, i przyzwyczaiłem się, że ostatni szybki najgłębszy wdech ostatecznie otwiera bramy snu... chociaż dopiero po latach zrozumiałem, że już dawno byłem wtedy we śnie i wystarczyło wstać i po prostu działać :). No ale dzięki temu oddech stał się znakiem snu i efektem placebo ułatwiającym kontrolę, stabilizację snu, aż do dzisiaj.

Co do postaci, to miałem sporadyczne sytuacje, kiedy faktycznie obawiałem się jakiejś sennej projekcji. Zamiast tego długie lata męczyłem się z projekcją mojego ojca, która podczas snu świadomego była po prostu męcząca i namolna, motywowana natarczywą grzecznością, tak jak jej pierwowzór zresztą :). Wytrącała mnie z emocjonalnej równowagi, a rozdrażnienie jeszcze bardziej utrudniało radzenie sobie z nią :P. Na szczęście przepracowałem już ten temat i moje LD są opustoszałe lub pełne neutralnych postaci :)

Ciekawa technika z oddechem, brzmi całkiem naturalnie:)

Postaci spotykam sporo w snach, ale większość z nich to kukły z którymi nie można wejść w ciekawą interakcję, są z takiej samej gumowej substancji jak np. ściany w moich snach.
Też miewałam takie nawracające problemy z postaciami z rodziny i chyba schemat jest podobny do tego o którym wspominasz. Większość kwestii rozwiązałam analizując problemy relacji nie angażując w to specjalnie snów, ale po drodze znalazłam sposoby na rozbrajanie takich postaci w snach.
Jest taka prosta technika, że kiedy ktoś np. próbuje wykonać cios, to dobrze jest zejść mu z drogi przestawiając jedną nogę, stając bokiem i jednocześnie wykorzytując jego początkowy pęd przeciw niemu, dodatkowo ciągnąc go za ramię powodując jego bolesny upadek. Można to odnieść do wielu rzeczy i być może ma to swoją nazwę, ale jej nie znam, natomiast świetnie sprawdza się to w snach.
Więc, kiedy nic nie pomagało na daną natrętną postać, to robiłam z uśmiecchem to co chciała, to powodowało totalną deaktywację i uwolnienie z danej sytuacji - najczęściej dawało mi to spokój i więcej nie spotykałam podobnego zachowania.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
Trójwymiarowa ciemność - przez AnnNytt - 06-05-2022, 23:04
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez incestus - 08-05-2022, 12:55
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez AnnNytt - 08-05-2022, 14:27
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez incestus - 08-05-2022, 22:06
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez AnnNytt - 09-05-2022, 22:14
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez Isabela - 08-05-2022, 23:48
RE: Trójwymiarowa ciemność - przez AnnNytt - 09-05-2022, 22:15

Skocz do:

UA-88656808-1