19-01-2022, 12:31
Witam, już od wielu lat znam LD, metody itp. Miałem LD wielokrotnie, niestety od kilku lat mam też zaburzenie snu tzn. paraliż senny. Pewnie myślicie, jakie zaburzenie każdy to ma, niestety u mnie występuje nawet codziennie, na szczęście tylko gdy sypiam nieregularnie. Pracuję na zmiany , czasem dzienne , czasem nocne. Przy zasypianiu nagle się tak jakby budzę, zaczyna mi piszczeć w głowie , czasami na prawdę tak silnie , że po przebudzeniu boli mnie głowa i boom... jestem w kwadratowym pokoju gdzie jest ciemno i mieszkali moi dziadkowie. Jakieś 20% to po prostu typowy paraliż, panika, niemożność ruchu i zwidy. Niestety większość wygląda tak: usypiam, budze się nieruchomo z zamkniętymi oczami, nie mogę się ruszać, nagle słyszę piski jak przy wejściu np do LD, obraz zaczyna wirować, ja lecę i nagle spokój. Dookoła ciemno, ale widzę jakieś rzeczy tzn meble. Mogę latać dookoła pokoju, niestety czuję duży strach i to że ktoś mnie obserwuje, nie mogę nic zrobić, próbuje wyobrazić sobie np światło, jakąś osobę , cokolwiek. Ten świat jest dla mnie nieposłuszny. Im dłużej tam przebywam to się bardziej boję, słyszę jakiś głos mówiący że ktoś tam siedzi, albo setki szeptów na raz, które rozsadzają mi głowę i w końcu udaje mi się obudzić, niestety z ogromnym ciężarem, niekiedy nie daję rady i znowu zapadam w sen i jestem w tym pomieszczeniu. Żeby z tego się wydostać muszę się obudzić , otworzyć oczy, usiąść dosłownie na kilka sekund i położyć się znowu. Wtedy już praktycznie usypiam normalnie. Ktoś może się domyślać o co chodzi? Nienawidzę tego uczucia strachu i bólu głowy po tych piskach i szeptach tego czegoś.





