03-01-2022, 08:07
2 Stycznia
Byłem w jakimś klanie czy jakieś drużynie czy coś w tym stylu. Byliśmy rasą o wyglądzie kotów (mieliśmy głowy/twarze kotów, ale chodziliśmy na 2 łapach i z mieliśmy ubrania, z tego co pamiętam trochę średniowieczne a niektórzy nowoczesne?) Dotarliśmy na dolinę. Tam był gigantyczny kot. Ktoś powiedział mi, żebym się schował. Chowaliśmy się przed nim. Lider ewakuował nas. Biegliśmy w lesie, na ścieżce w lesie. Biegłem naruto ranem (widziałem swój cień) ekstremalnie szybko, tak jak umiem w realu. Z tego co pamiętam miałem długie krótkie spodenki khaki. Zamiałczałem dla zabawy bo czasem w realu miałczę żeby zdezorientować moje zwierzęta. I podeszła do mnie jakaś młoda dziewczyna i wbiła we mnie jej pazury (dla zabawy) i się uśmiechnąła. Biegliśmy. Ona złapała mnie za lewą rękę, i biegliśmy trzymając się tak. I trochę gadaliśmy. Gadaliśmy coś o językach Kosmitów. We śnie dopiero się poznaliśmy ale czułem jakby ona mnie bardzo lubiła. Ogólnie byliśmy bardzo blisko siebie w tej drużynie. I tak biegliśmy, było bardzo pięknie Była jesień, ale słońce jasno świeciło. Jakość była bardzo realistyczna, ale to nie był świadomy sen. i zobaczyłem statek kosmiczny w dali i jakąś rakietę czy coś. Powiedziałem "wspomnienia" a ona powiedziała "tak". Zacząła grać piękna muzyka. Mieliśmy na niego wejść. Od momentu gdy zobaczyłem statek kosmiczny zacząłem ryczeć jak dziecko w tym śnie nie wiem dlaczego. Nigdy nie płakałem tak we śnie. Zbliżaliśmy się do tego statku i obudziłem się płacząc. Pamiętam powoli się budziłem widząc jeszcze świadomie koniec snu. W realu serio nie wiem czemu płakałem lekko a bardzo rzadko płacze bo za bardzo nie umiem już.
Byłem w jakimś klanie czy jakieś drużynie czy coś w tym stylu. Byliśmy rasą o wyglądzie kotów (mieliśmy głowy/twarze kotów, ale chodziliśmy na 2 łapach i z mieliśmy ubrania, z tego co pamiętam trochę średniowieczne a niektórzy nowoczesne?) Dotarliśmy na dolinę. Tam był gigantyczny kot. Ktoś powiedział mi, żebym się schował. Chowaliśmy się przed nim. Lider ewakuował nas. Biegliśmy w lesie, na ścieżce w lesie. Biegłem naruto ranem (widziałem swój cień) ekstremalnie szybko, tak jak umiem w realu. Z tego co pamiętam miałem długie krótkie spodenki khaki. Zamiałczałem dla zabawy bo czasem w realu miałczę żeby zdezorientować moje zwierzęta. I podeszła do mnie jakaś młoda dziewczyna i wbiła we mnie jej pazury (dla zabawy) i się uśmiechnąła. Biegliśmy. Ona złapała mnie za lewą rękę, i biegliśmy trzymając się tak. I trochę gadaliśmy. Gadaliśmy coś o językach Kosmitów. We śnie dopiero się poznaliśmy ale czułem jakby ona mnie bardzo lubiła. Ogólnie byliśmy bardzo blisko siebie w tej drużynie. I tak biegliśmy, było bardzo pięknie Była jesień, ale słońce jasno świeciło. Jakość była bardzo realistyczna, ale to nie był świadomy sen. i zobaczyłem statek kosmiczny w dali i jakąś rakietę czy coś. Powiedziałem "wspomnienia" a ona powiedziała "tak". Zacząła grać piękna muzyka. Mieliśmy na niego wejść. Od momentu gdy zobaczyłem statek kosmiczny zacząłem ryczeć jak dziecko w tym śnie nie wiem dlaczego. Nigdy nie płakałem tak we śnie. Zbliżaliśmy się do tego statku i obudziłem się płacząc. Pamiętam powoli się budziłem widząc jeszcze świadomie koniec snu. W realu serio nie wiem czemu płakałem lekko a bardzo rzadko płacze bo za bardzo nie umiem już.





