02-10-2010, 14:42
hmm, dzisiaj położyłem się bardzo późno w nocy - około 5 rano, ze względu na to, że przyjechałem późno ze Szwajcarii. Nie potrzebowałem dużo czasu żeby wpaść w płytki sen, ale wydawało mi się, że jestem tak zmęczony, że będę spał kamiennym snem. A tu niespodzianka - moja świadomość jak zwykle wróciła do pokoju, gdzie czekał na nią paraliż senny - tym razem prawdziwy aczkolwiek bardzo delikatny. Tak, jakby chciał tylko mi przypomnieć (paraliż
), że jest i że nie powinienem o nim zapomnieć.
Dochodzę do wniosku, że coś lub ktoś chce mi przypomnieć o wszystkich tych rzeczach (oobe i ld i ezoteryka i reszta). Miałem teraz ciężki okres, i nie ćwiczyłem chyba od miesiąca. I teraz, każdej nocy albo śnię o paraliżu, albo mam paraliż, albo mam ld ale we śnie, ostatnio się też uświadomiłem, ale szybko się obudziłem, albo mam dziwne, nieznane mi wcześniej wibracje. Coś nie chcę, żebym zapomniał o tym wszystkim, czym "żyłem" przez wakacje - a ja mam zamiar posłuchać i porobić parę ćwiczeń. Kto wie, może tym razem głos powie mi, że jestem gotowy?
), że jest i że nie powinienem o nim zapomnieć.Dochodzę do wniosku, że coś lub ktoś chce mi przypomnieć o wszystkich tych rzeczach (oobe i ld i ezoteryka i reszta). Miałem teraz ciężki okres, i nie ćwiczyłem chyba od miesiąca. I teraz, każdej nocy albo śnię o paraliżu, albo mam paraliż, albo mam ld ale we śnie, ostatnio się też uświadomiłem, ale szybko się obudziłem, albo mam dziwne, nieznane mi wcześniej wibracje. Coś nie chcę, żebym zapomniał o tym wszystkim, czym "żyłem" przez wakacje - a ja mam zamiar posłuchać i porobić parę ćwiczeń. Kto wie, może tym razem głos powie mi, że jestem gotowy?





