06-11-2021, 18:27
Xanax (ponad 3 tygodnie temu)
Brałem xanax i kodeinę.
Dzień ok. 3 tygodnie temu
LD
Rozmawiałem o czymś ważnym. Jak społeczeństwo i technologia.
LD ok 3 tygodnie temu
Byłem w jakimś budynku. Potem moja mama mówiła o moim g*wnie. Myślałem że to jest bardzo nie przyzwoite (chyba, że jesteś psem). Byłem w jakimś aparamencie czy coś. Jakaś pani zapytała się mnie, czy palę, biorę narkotyki i piję kawę. Odpowiedziałem, że piję tylko specyficzny typ kawy. Ta pani zaproponowała mi tą kawę, ale odmówiłem. I potem moi rodzice, i ktoś jeszcze znaleźli że trzymam narkotyki w lodówce i w ogóle. Te narkotyki były dla dealera dragów/miałem je przekazać czy sprzedać i kupić czy coś. I mój tata wziął je. I krzyczałem. I on wezwał policję, i wyprowadzili mnie z tamtąd. Krzyczałem po Angielsku "GIVE ME THE DRUGS!!!" (dajcie mi te dragi!!!) xD. I on trzymał moją rękę, ale próbowałem się owolnić. I wziął mnie do auta. Byliśmy na środku autostrady czy coś. I on trzymał moją rękę, ale ja próbowałem się owolnić. Zostawiłem moją czarną kurtkę z kołnierzem w aucie i wyskoczyłem z auta. Krzyczałem "GIVE ME BACK THE DRUGS!!!!" (ODDAJCIE MI TE NARKOTYKI!!!!!) I jacyś ludzie koło stacji bęzonowej dalej patrzyli się na mnie. Myślałem o kupowaniu czegoś w tej stacji. I potem pomyślałem że są wkurzającymi /złymi rodzicami (to tylko sen) i potem nagle sobie przypomniałem, że mój tata kupił mi autograf Juice WRLD'a i lubi Juice WRLD'a itp. I nagle się zamroziłem. I pomyślałem "jak mogłem zapomnieć.." I później chodziłem w krzakach, i się uświadomiłem. gdzieś obok lasu, było pięknie i pomyślałem coś o świadomych snach i piosence "Lucid Dreams".
Dzień po tym śnie:
LD
Kupowałem coś w sklepie. Miałem konwersacje o Juice WRLD'dzie. Odpowiedziałem "why" (Dlaczego?) (Dlaczego jest 50 gwiazdek na fladze Stanów Zjednoczonych) I ktoś odpowiedział Po angielsku "Bo ktoś tak chciał, wiesz, jest 50 stanów, jak kiedyś było 39 stanów...
I miałem z kimś lekką dramę/nieporozumienie. Potem Moja nauczycielka od Polskiego przeczytała konwersację z moją mamą w Hangouts. Ona zapytała się czy jestem Starseed. Powiedziałem (nie pamiętam czy po Polsku czy Po Angielsku)"To tylko teoria!" Ona zapytała się "Kto jeszcze jest Starseed?" Ja powiedziałem "Dużo ludzi..." I pomyślałem o np. Juice WRLD, bo zmienił świat. I zacząłem latać, doleciałem na piękną górę/wyspę wysoko nad chmurami. Było tam bardzo spokojnie i tajemniczo, za mną był chyba las. I tam był płotek, malutka farma, i chatka. Widziałem chmury z krańca tego. Było pięknie. Słońce zachodziło. Wylądowałem. I nagle usłyszałem głos z za moich pleców. "Co to znaczy wymagający?". Odwróciłem się. Tam stała taka babcia. Z tego co pamiętam, ona miała bardzo głębokie i świecące oczy, jakby miała duszę. Ja odpowiedziałem "Proszę? Mogłabypani powtórzyć? Wymagający?" I podszedłem bliżej. "Co to znaczy wymagający? Wymagający poświęcenia." Odpowiedziałem. (Np. marzenie wymagające poświęcenia) Z jakiegoś powodu miałem problem z mówieniem wyraźnie i brzmiałem jakbym był na telefonie, i pomyślałem może dlatego że jestem w innym wymiarze (Wiem, że to nie ma sensu do końca)
I ta babcia odpowiedziała "Nie. Suicide" (Suicide - samobójstwo.) Kiedy ona wypowiedziała te słowa, poczułem mocny strach, mocną, silną i niedokońca przyjemną energię, tak jakbym dowiedział się że zaraz umrę. Ona kontynuowała, ale po Angielsku: "suicidal behaviors such as drugs, alcohol, rituals" (zachowania samodestrukcyjne takie jak branie narkotyków, alkohol, rytułały) I zobaczyłem puste łóżko szpitalne kiedy ona to mówiła. I czułem silną energię, silny jakby strach nie do opisania, to uczucie zapamiętam do końca życia. Przeżyłem intensywne emocje. I krótko po tym obudziłem się. Ten sen zmienił moje życie.
Brałem xanax i kodeinę.
Dzień ok. 3 tygodnie temu
LD
Rozmawiałem o czymś ważnym. Jak społeczeństwo i technologia.
LD ok 3 tygodnie temu
Byłem w jakimś budynku. Potem moja mama mówiła o moim g*wnie. Myślałem że to jest bardzo nie przyzwoite (chyba, że jesteś psem). Byłem w jakimś aparamencie czy coś. Jakaś pani zapytała się mnie, czy palę, biorę narkotyki i piję kawę. Odpowiedziałem, że piję tylko specyficzny typ kawy. Ta pani zaproponowała mi tą kawę, ale odmówiłem. I potem moi rodzice, i ktoś jeszcze znaleźli że trzymam narkotyki w lodówce i w ogóle. Te narkotyki były dla dealera dragów/miałem je przekazać czy sprzedać i kupić czy coś. I mój tata wziął je. I krzyczałem. I on wezwał policję, i wyprowadzili mnie z tamtąd. Krzyczałem po Angielsku "GIVE ME THE DRUGS!!!" (dajcie mi te dragi!!!) xD. I on trzymał moją rękę, ale próbowałem się owolnić. I wziął mnie do auta. Byliśmy na środku autostrady czy coś. I on trzymał moją rękę, ale ja próbowałem się owolnić. Zostawiłem moją czarną kurtkę z kołnierzem w aucie i wyskoczyłem z auta. Krzyczałem "GIVE ME BACK THE DRUGS!!!!" (ODDAJCIE MI TE NARKOTYKI!!!!!) I jacyś ludzie koło stacji bęzonowej dalej patrzyli się na mnie. Myślałem o kupowaniu czegoś w tej stacji. I potem pomyślałem że są wkurzającymi /złymi rodzicami (to tylko sen) i potem nagle sobie przypomniałem, że mój tata kupił mi autograf Juice WRLD'a i lubi Juice WRLD'a itp. I nagle się zamroziłem. I pomyślałem "jak mogłem zapomnieć.." I później chodziłem w krzakach, i się uświadomiłem. gdzieś obok lasu, było pięknie i pomyślałem coś o świadomych snach i piosence "Lucid Dreams".
Dzień po tym śnie:
LD
Kupowałem coś w sklepie. Miałem konwersacje o Juice WRLD'dzie. Odpowiedziałem "why" (Dlaczego?) (Dlaczego jest 50 gwiazdek na fladze Stanów Zjednoczonych) I ktoś odpowiedział Po angielsku "Bo ktoś tak chciał, wiesz, jest 50 stanów, jak kiedyś było 39 stanów...
I miałem z kimś lekką dramę/nieporozumienie. Potem Moja nauczycielka od Polskiego przeczytała konwersację z moją mamą w Hangouts. Ona zapytała się czy jestem Starseed. Powiedziałem (nie pamiętam czy po Polsku czy Po Angielsku)"To tylko teoria!" Ona zapytała się "Kto jeszcze jest Starseed?" Ja powiedziałem "Dużo ludzi..." I pomyślałem o np. Juice WRLD, bo zmienił świat. I zacząłem latać, doleciałem na piękną górę/wyspę wysoko nad chmurami. Było tam bardzo spokojnie i tajemniczo, za mną był chyba las. I tam był płotek, malutka farma, i chatka. Widziałem chmury z krańca tego. Było pięknie. Słońce zachodziło. Wylądowałem. I nagle usłyszałem głos z za moich pleców. "Co to znaczy wymagający?". Odwróciłem się. Tam stała taka babcia. Z tego co pamiętam, ona miała bardzo głębokie i świecące oczy, jakby miała duszę. Ja odpowiedziałem "Proszę? Mogłabypani powtórzyć? Wymagający?" I podszedłem bliżej. "Co to znaczy wymagający? Wymagający poświęcenia." Odpowiedziałem. (Np. marzenie wymagające poświęcenia) Z jakiegoś powodu miałem problem z mówieniem wyraźnie i brzmiałem jakbym był na telefonie, i pomyślałem może dlatego że jestem w innym wymiarze (Wiem, że to nie ma sensu do końca)
I ta babcia odpowiedziała "Nie. Suicide" (Suicide - samobójstwo.) Kiedy ona wypowiedziała te słowa, poczułem mocny strach, mocną, silną i niedokońca przyjemną energię, tak jakbym dowiedział się że zaraz umrę. Ona kontynuowała, ale po Angielsku: "suicidal behaviors such as drugs, alcohol, rituals" (zachowania samodestrukcyjne takie jak branie narkotyków, alkohol, rytułały) I zobaczyłem puste łóżko szpitalne kiedy ona to mówiła. I czułem silną energię, silny jakby strach nie do opisania, to uczucie zapamiętam do końca życia. Przeżyłem intensywne emocje. I krótko po tym obudziłem się. Ten sen zmienił moje życie.





