01-10-2010, 19:25
wampia napisał(a):Po stokroć wolałabym, żeby polizało mnie jakiekolwiek inne zwierze, może być dosłownie każde, byle to nie był gryzoń... :?Nigdy nie zrozumiem tej kobiecej fobii na gryzonie. Pająki, węże, to rozumiem, wszyscy prawie się tego boją, ale jak można się bać czegoś takiego jak mysz czy chomik? Ani z wyglądu straszne czy odrażające, ani nawet jadowite czy w ogóle groźne. A jak moja matka mysz zobaczy w kącie to pół domu zdemoluje w poszukiwaniu krzesła czy stołu. Chciałbym jakieś argumenty bo mnie to TYLKO CIEKAWI





