21-08-2021, 16:39
Eminem
Spałem 6 godzin, byłem gdzieś w naturze, jakby w górach, lub na pikniku, miałem widok na lasy, za mną była chatka, i czułem się bardzo nie wyspany. Moja mama powiedziała mi, że o któreśtam(nie pamiętam godziny) 30, że o ??:30 mam spotkanie z Eminemem, a ja przedłużałem (Miałem się przygotować, umyć, przebrać itp.) I grałem w gry, chyba na nintendo. I ja postanowiłem, że poźniej, np. o 40 bo i tak itp, no i się spóźniłem, i nie miałem już czasu się przygotować. Ale spotkałem Eminema, nie wiem dlaczego ale on siedział w mojej łazience, i powiedziałem:
"OMG EMINEM it's you!" (OMG, Eminem, to ty!)
coś w tym stylu, I on odpowiedział "yes" I powiedziałem
"Didn't you someting"
nie pamiętam, i ja powiedziałem "Autograph?!" (autograf?) I podpisał mi. I ja powiedziałem do mamy, że nie wzdążyłem się wyspać i przygodować do czasu Eminema. Powiedziałem do niego:
"I still can't believe it is real, I think it's a dream" (wciąż nie mogę uwierzyć że to real, myślę że to sen!). Zapytałem się czy Eminem będzie też tu jutro. Moja mama/Eminem (Nie pamiętam) powiedzieli, że nie.
Nauczyłem się z tej części snu/tego snu ważnej lekcji życiowej i wziąłem ją na serio, jak ważna jest punktualność.
Dalsza część snu lub inny sen
LD
W dali były piękne lasy i góry, ja byłem lekko pod ziemią, tak na wysokości garażu, było wyłożone betonem wejście lub kamieniami, był chyba stoliki, i lekko pod ziemią, (tam docierało światło) była coś na wzór starej szkoły lub domu, cała z drewna. Miałem zamiar polecieć tam nad lasami/w lasy. Było pięknie, panowała tajemnicza, ciepła atmosfera, chyba była wiosna. Tam były dzieci. Dziewczynka, stała przed drzwiami do tej szkoły, piękna, blondynka, ok 7. lat., ubrana z tego co pamiętam w białą sukienkę. Powiedziała mi:
"Ten świat jest pełen tajemnic i kodów niebieskich. (Nie wiem co to kod niebieski, ale zinterpretowałem to we śnie jako niebieski ekran z windowsa/błąd w matrixie/luka) Jak nie eksplorujesz, nie budujesz."
Odpowiedziałem jej "Dzięki! Masz rację" i miałem zamiar odlecieć. (Ogólnie, wziąłem to zdanie na serio, i zinterpretowałem to jako 'warto być ciekawskim, świat jest pełen tajemnic (I świat snów i realny) i jak nie ekspolrujesz (jak nie dowiadujesz się nowych rzeczy, etc. To nie budujesz swojej wiedzy, nie budujesz wspomnień, coś w tym stylu. Uważam że dzieje się dużo niewytłumaczalnych rzeczy lub rzeczy)
Powiedziałem do grupy dzieci, bo tam było dużo dzieci, ok 8 taka grupka. "Wiesz co, nie mogę uwierzyć że to sen. Uważam, że wy żyjecie. Czy wy żyjecie?!" II powiedziałem do nich, że to jest sen. Że to jest śwaidomy sen. I nagle te dzieci straciły coś w sobie, jakby stracił umysł zacząły chodzić w randomowe kierunki bez celu jak roboty, I taka dziewczynka, nie pamiętam czy ta sama co mi dała radę, czy inna, zacząła umierać, i jakby upadła na mnie, ja ją trzymałem (Byłem przy wyjściu do tej jakby szkoły, raz do niej wszedłem zobaczyć) i ja ogólnie chyba trochę na podłodze leżałem, i ona się na mnie patrzyła i ja ją trzymałem i zacząła lecieć smutna muzyka na pianinie, ta dziewczynka umarła, po tym jak uświadomiłem ją/powiedziałem że to sen. Obudziłem się.
Długo próbowałem zinterpretować ten sen, nie spodziewałem się tego. Obudziłem się ok. 9 rano i nie mogłem już dalej zasnąć.
Spałem 6 godzin, byłem gdzieś w naturze, jakby w górach, lub na pikniku, miałem widok na lasy, za mną była chatka, i czułem się bardzo nie wyspany. Moja mama powiedziała mi, że o któreśtam(nie pamiętam godziny) 30, że o ??:30 mam spotkanie z Eminemem, a ja przedłużałem (Miałem się przygotować, umyć, przebrać itp.) I grałem w gry, chyba na nintendo. I ja postanowiłem, że poźniej, np. o 40 bo i tak itp, no i się spóźniłem, i nie miałem już czasu się przygotować. Ale spotkałem Eminema, nie wiem dlaczego ale on siedział w mojej łazience, i powiedziałem:
"OMG EMINEM it's you!" (OMG, Eminem, to ty!)
coś w tym stylu, I on odpowiedział "yes" I powiedziałem
"Didn't you someting"
nie pamiętam, i ja powiedziałem "Autograph?!" (autograf?) I podpisał mi. I ja powiedziałem do mamy, że nie wzdążyłem się wyspać i przygodować do czasu Eminema. Powiedziałem do niego:
"I still can't believe it is real, I think it's a dream" (wciąż nie mogę uwierzyć że to real, myślę że to sen!). Zapytałem się czy Eminem będzie też tu jutro. Moja mama/Eminem (Nie pamiętam) powiedzieli, że nie.
Nauczyłem się z tej części snu/tego snu ważnej lekcji życiowej i wziąłem ją na serio, jak ważna jest punktualność.
Dalsza część snu lub inny sen
LD
W dali były piękne lasy i góry, ja byłem lekko pod ziemią, tak na wysokości garażu, było wyłożone betonem wejście lub kamieniami, był chyba stoliki, i lekko pod ziemią, (tam docierało światło) była coś na wzór starej szkoły lub domu, cała z drewna. Miałem zamiar polecieć tam nad lasami/w lasy. Było pięknie, panowała tajemnicza, ciepła atmosfera, chyba była wiosna. Tam były dzieci. Dziewczynka, stała przed drzwiami do tej szkoły, piękna, blondynka, ok 7. lat., ubrana z tego co pamiętam w białą sukienkę. Powiedziała mi:
"Ten świat jest pełen tajemnic i kodów niebieskich. (Nie wiem co to kod niebieski, ale zinterpretowałem to we śnie jako niebieski ekran z windowsa/błąd w matrixie/luka) Jak nie eksplorujesz, nie budujesz."
Odpowiedziałem jej "Dzięki! Masz rację" i miałem zamiar odlecieć. (Ogólnie, wziąłem to zdanie na serio, i zinterpretowałem to jako 'warto być ciekawskim, świat jest pełen tajemnic (I świat snów i realny) i jak nie ekspolrujesz (jak nie dowiadujesz się nowych rzeczy, etc. To nie budujesz swojej wiedzy, nie budujesz wspomnień, coś w tym stylu. Uważam że dzieje się dużo niewytłumaczalnych rzeczy lub rzeczy)
Powiedziałem do grupy dzieci, bo tam było dużo dzieci, ok 8 taka grupka. "Wiesz co, nie mogę uwierzyć że to sen. Uważam, że wy żyjecie. Czy wy żyjecie?!" II powiedziałem do nich, że to jest sen. Że to jest śwaidomy sen. I nagle te dzieci straciły coś w sobie, jakby stracił umysł zacząły chodzić w randomowe kierunki bez celu jak roboty, I taka dziewczynka, nie pamiętam czy ta sama co mi dała radę, czy inna, zacząła umierać, i jakby upadła na mnie, ja ją trzymałem (Byłem przy wyjściu do tej jakby szkoły, raz do niej wszedłem zobaczyć) i ja ogólnie chyba trochę na podłodze leżałem, i ona się na mnie patrzyła i ja ją trzymałem i zacząła lecieć smutna muzyka na pianinie, ta dziewczynka umarła, po tym jak uświadomiłem ją/powiedziałem że to sen. Obudziłem się.
Długo próbowałem zinterpretować ten sen, nie spodziewałem się tego. Obudziłem się ok. 9 rano i nie mogłem już dalej zasnąć.





