15-08-2021, 13:10
04.08
Auto
Składaliśmy jakieś auta, było nudno. Właściciela długo nie było. Cała akcja miała miejsce na warsztatach szkolnych.
LD: Lodzik
Obudziłem się i czułem że jestem we śnie. Powiedziałem o tym narzeczonej, ona twierdziła że to jest jej sen.
Zrobiłem TR i już wszystko było jasne, wstałem z łóżka, wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem do okna. Pokazałem niebo, było piękne, gwieździste z ogromnym księżycem. Siłą woli zmieniłem noc w zachód słońca, co prawda za moment niebo wróciło do pierwotnej formy ale wiedziałem już że miałem kontrolę. Powiedziałem jej że wie co ma robić, uklękła i ... [CENZURA]. Po chwili pomyślałem że w sumie to nie chcę traktować LD na coś takiego, ale to była chwila i fajny moment do przypomnienia sobie jak to jest. Chciałem wyluzować i pomyśleć co mogę zrobić w tym LD. Usłyszałem sygnał z nagrania i obudziłem się.
Ciemność, cisza i nagle piski i trzaski, myślę oho hipnagogi wjechały, nagle wszystko ucichło. Otworzyłem oczy i zobaczyłem narzeczoną z latarką w rękach, świeciła mi po oczach i mówiła że nie będę świadomie śnił. Chciała zabrać mi słuchawki i się obudziłem.
05.08
nie pamiętam
06.08
Spałem na Orlenie z narzeczoną. Wyszedłem z zaplecza i zobaczyłem że na zmianie był mój kolega i ktoś jeszcze dla mnie obcy.
/Byłem w domu u rodziców w sypialni, dostałem coś zielonego do jedzenia. Słyszałem rozmowę mojej mamy i jakiejś typki, rozmawiały coś o "lumbago". Chciałem się przejść do sąsiadki bo dowiedziałem się że przyjechała jej wnuczka - moja dawna przyjaciółka. (fałszywe wspomnienie)
/Byłem w innej lokalizacji. Na dworze padał deszcz a ja byłem zmarznięty i przemoczony. Jakaś dziewczyna dala mi kołdrę do opatulenia. To chyba ta dziewczyna z poprzedniej scenki. Ona bawiła się z psem a ja owijałem się kocem. Zerkaliśmy na siebie z uśmiechem.
Trasa rowerowa
Jechałem rowerem przez jakiś las. Chciałem podjechać pod stroną górę. Udało się, miałem w plecaku trzy buetlki wody. Jedna mała cytrynowa i dwie duże zwykłe. Wypiłem tą jedną małą, byłą niedobra. Chciałem pozbyć się nadmiaru bagażu. Kierowałem się w stronę domu, po drodze w lesie minąłem jeden most, którym wjeżdża się do mojego miasta.
/Chodziłem z psem dookoła bloku rodziców, on robił co chwię kupę a ja to sprzątałem.
/Wracałem chyba od kumpla, patrzyłem na piękne niebo i chciałem żeby takie niebo było w każdym moim śnie.
Kradzież aparatów
Miałem do sfotografowania jakieś łabędzie, fotka miała być na jakiś konkurs. Byłem przygotowany w to że będę musiał wejść do wody, miałem ze sobą kąpielówki. Dojechałem na miejsce, wysiadłem z samochodu i dookoła było pełno ludzi, poznałem jednego chłopa, to brat mojej ostatniej PM. Zadawali mi dużo pytań o moją pracę. Chciałem już zobaczyć to miejsce i łabędzie. Ktoś tam mnie zaprowadził, ale zostawiłem sprzęt. Wróciłem po niego ale moja torba była strasznie lekka. Ten gość-brat zadeklarował się że mi zaniesie, ale czułem że jest coś nie halo. Otworzyłem torbę i brakowało w nich aparatów. Zamiast tego była mniejsza torba z jakimś małym śmiesznym aparatem Nikona. Ktoś podmienił zawartość. Wkurzyłem się i darłem że jak mi nie oddadzą sprzętu to wzywam policję, że to aparaty za ponad 30 tysięcy. Nagle ten brat-gość wyciągnął pukawkę z balonu z nabojem i zaczął mi grozić. Powiedziałem mu pokazując miejsce w które ma strzelać bo się nie boję bo życie bez tych aparatów już nie będzie takie same bo to mój dorobek życia.
Auto ISO
Robiłem foty na jakimś ślubie. Poszedłem coś tam przegryźć na ząb. Z kamerzystą i DJem nie dało się dogadać. Poszedłem zapalić, wróciłem do pokoju P.Młodego a on już był ubrany. Wesele i ślub miał być w jakimś hotelu. Zdenerwowałem się i tupnąłem nogą ze złości. Czułem że mam łzy w oczach. Poszedłęm do pokoju młodej na skargę. Była ubrana w obcisłą kieckę, w której miała przywitać gości. Zaczęła grać muzyka i musiałem sobie odpuścić tą skarkę, zacząłem fotografować całą sytuację ale żadne zdjęcie nie było dobrze naświetlone, pokrętła nie działały. Nagle krzyk "Idzie, idzie!" Przepchnąłem się przez tłum szukając ustawienia w aparacie auto iso aby cokolwiek zrobić. Ale nie było takiej funkcji. Byłem załamany, chciałem żeby był to sen i dlaczego mam taki kiepski dzień że nic nie jest po mojej myśli.
07.08
nie pamiętam
08.08
/Biłem się z kolegą
/Jechałem samochodem na wstecznym
/Świadkowa z soboty łaziła za mną i uczepiła się mnie
/Coś o mojej koleżance i jej jakimś nowym chłopaku
09.08
nie pamiętam
10.08
Impreza chrzcielna
Byłem na jakiejś imprezie chrzcielnej. Był tam mój brat i jego szwagier Marek, kłócili się kto powinien być chrzestnym tego dziecka.
Autystyk
Byłem nad morzem, akcja działa się w rzeczywistej lokalizacji w której byłem na wczasach w tych dniach.
Do mieszkania chciał dostać się taki autystyk z niedzielnego wesela, ale nie chciałem go wpuścić. Wpuściła go moja szwagierka.
Sklepik szkolny
Byłem z dwoma kolegami z różnych lat szkolnych. Wybuchła jakaś epidemia i zamknęli nas w sklepiku szkolnym w którym akurat siedzieliśmy. Wszyscy rzygali, jakiś gość już tak się aferzył że chciałem się z nim bić bo wszystkich dodatkowo stresował. Chłopacy mówili że to nie jest dobry pomysł.
11.08
nie pamiętam
12.08
nie pamiętam
Auto
Składaliśmy jakieś auta, było nudno. Właściciela długo nie było. Cała akcja miała miejsce na warsztatach szkolnych.
Cytat:2 podejście do nagrania A.Bytofa
LD: Lodzik
Obudziłem się i czułem że jestem we śnie. Powiedziałem o tym narzeczonej, ona twierdziła że to jest jej sen.
Zrobiłem TR i już wszystko było jasne, wstałem z łóżka, wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem do okna. Pokazałem niebo, było piękne, gwieździste z ogromnym księżycem. Siłą woli zmieniłem noc w zachód słońca, co prawda za moment niebo wróciło do pierwotnej formy ale wiedziałem już że miałem kontrolę. Powiedziałem jej że wie co ma robić, uklękła i ... [CENZURA]. Po chwili pomyślałem że w sumie to nie chcę traktować LD na coś takiego, ale to była chwila i fajny moment do przypomnienia sobie jak to jest. Chciałem wyluzować i pomyśleć co mogę zrobić w tym LD. Usłyszałem sygnał z nagrania i obudziłem się.
Cytat:Zapisałem sen i wróciłem spać.FA: Latarka
Ciemność, cisza i nagle piski i trzaski, myślę oho hipnagogi wjechały, nagle wszystko ucichło. Otworzyłem oczy i zobaczyłem narzeczoną z latarką w rękach, świeciła mi po oczach i mówiła że nie będę świadomie śnił. Chciała zabrać mi słuchawki i się obudziłem.
05.08
nie pamiętam
06.08
Cytat:Przed snem afirmacja o pamięci snów, alfabudzik na 4.20, wstałem coś ok 3.40 z hakiemZielone jedzenie
Spałem na Orlenie z narzeczoną. Wyszedłem z zaplecza i zobaczyłem że na zmianie był mój kolega i ktoś jeszcze dla mnie obcy.
/Byłem w domu u rodziców w sypialni, dostałem coś zielonego do jedzenia. Słyszałem rozmowę mojej mamy i jakiejś typki, rozmawiały coś o "lumbago". Chciałem się przejść do sąsiadki bo dowiedziałem się że przyjechała jej wnuczka - moja dawna przyjaciółka. (fałszywe wspomnienie)
/Byłem w innej lokalizacji. Na dworze padał deszcz a ja byłem zmarznięty i przemoczony. Jakaś dziewczyna dala mi kołdrę do opatulenia. To chyba ta dziewczyna z poprzedniej scenki. Ona bawiła się z psem a ja owijałem się kocem. Zerkaliśmy na siebie z uśmiechem.
Trasa rowerowa
Jechałem rowerem przez jakiś las. Chciałem podjechać pod stroną górę. Udało się, miałem w plecaku trzy buetlki wody. Jedna mała cytrynowa i dwie duże zwykłe. Wypiłem tą jedną małą, byłą niedobra. Chciałem pozbyć się nadmiaru bagażu. Kierowałem się w stronę domu, po drodze w lesie minąłem jeden most, którym wjeżdża się do mojego miasta.
/Chodziłem z psem dookoła bloku rodziców, on robił co chwię kupę a ja to sprzątałem.
/Wracałem chyba od kumpla, patrzyłem na piękne niebo i chciałem żeby takie niebo było w każdym moim śnie.
Kradzież aparatów
Miałem do sfotografowania jakieś łabędzie, fotka miała być na jakiś konkurs. Byłem przygotowany w to że będę musiał wejść do wody, miałem ze sobą kąpielówki. Dojechałem na miejsce, wysiadłem z samochodu i dookoła było pełno ludzi, poznałem jednego chłopa, to brat mojej ostatniej PM. Zadawali mi dużo pytań o moją pracę. Chciałem już zobaczyć to miejsce i łabędzie. Ktoś tam mnie zaprowadził, ale zostawiłem sprzęt. Wróciłem po niego ale moja torba była strasznie lekka. Ten gość-brat zadeklarował się że mi zaniesie, ale czułem że jest coś nie halo. Otworzyłem torbę i brakowało w nich aparatów. Zamiast tego była mniejsza torba z jakimś małym śmiesznym aparatem Nikona. Ktoś podmienił zawartość. Wkurzyłem się i darłem że jak mi nie oddadzą sprzętu to wzywam policję, że to aparaty za ponad 30 tysięcy. Nagle ten brat-gość wyciągnął pukawkę z balonu z nabojem i zaczął mi grozić. Powiedziałem mu pokazując miejsce w które ma strzelać bo się nie boję bo życie bez tych aparatów już nie będzie takie same bo to mój dorobek życia.
Auto ISO
Robiłem foty na jakimś ślubie. Poszedłem coś tam przegryźć na ząb. Z kamerzystą i DJem nie dało się dogadać. Poszedłem zapalić, wróciłem do pokoju P.Młodego a on już był ubrany. Wesele i ślub miał być w jakimś hotelu. Zdenerwowałem się i tupnąłem nogą ze złości. Czułem że mam łzy w oczach. Poszedłęm do pokoju młodej na skargę. Była ubrana w obcisłą kieckę, w której miała przywitać gości. Zaczęła grać muzyka i musiałem sobie odpuścić tą skarkę, zacząłem fotografować całą sytuację ale żadne zdjęcie nie było dobrze naświetlone, pokrętła nie działały. Nagle krzyk "Idzie, idzie!" Przepchnąłem się przez tłum szukając ustawienia w aparacie auto iso aby cokolwiek zrobić. Ale nie było takiej funkcji. Byłem załamany, chciałem żeby był to sen i dlaczego mam taki kiepski dzień że nic nie jest po mojej myśli.
07.08
nie pamiętam
08.08
/Biłem się z kolegą
/Jechałem samochodem na wstecznym
/Świadkowa z soboty łaziła za mną i uczepiła się mnie
/Coś o mojej koleżance i jej jakimś nowym chłopaku
09.08
nie pamiętam
10.08
Impreza chrzcielna
Byłem na jakiejś imprezie chrzcielnej. Był tam mój brat i jego szwagier Marek, kłócili się kto powinien być chrzestnym tego dziecka.
Autystyk
Byłem nad morzem, akcja działa się w rzeczywistej lokalizacji w której byłem na wczasach w tych dniach.
Do mieszkania chciał dostać się taki autystyk z niedzielnego wesela, ale nie chciałem go wpuścić. Wpuściła go moja szwagierka.
Sklepik szkolny
Byłem z dwoma kolegami z różnych lat szkolnych. Wybuchła jakaś epidemia i zamknęli nas w sklepiku szkolnym w którym akurat siedzieliśmy. Wszyscy rzygali, jakiś gość już tak się aferzył że chciałem się z nim bić bo wszystkich dodatkowo stresował. Chłopacy mówili że to nie jest dobry pomysł.
11.08
nie pamiętam
12.08
nie pamiętam





