26-07-2021, 17:38
25/07/2021
18 Julki
Byłem na osiemnastce Julki. U tej dziewczyny byłem dzień wcześniej na jawie na prawdziwym zleceniu fotograficznym. Wszystko działo się tak samo jak na jawie. Pozowała z gośćmi itp. Ona ma jawie uczy się w szkole foto, a że znamy się prywatnie to chciałem ją popytać o jakichś różnych zagadnieniach z fotografii. Na jawie tego nie zrobiłem ale w tym śnie już tak. Jak czegoś nie wiedziała to oblewałem ją wodą z węża
26/07/2021
FA: Pamiętam, że po przebudzeniu pamiętałem sny i mam już je dawno zapisane, położyłem się dalej spać.
/
Akcja działa się w jakimś lesie, były tam strome zejście do wody. Na drzewach były głośniki i z nich słyszałem różne komunikaty, najbardziej pamiętam komunikat o korzystaniu z obiektów które tam są. Więcej nie pamiętam bo obudził mnie komar.
LD: Gwieździste niebo
Pamiętam, że byłem z narzeczoną w kuchni, dała mi tabletkę na lepszy sen. Ponieważ zawarłem umowę z państwem że będę dla nich pracował dzień i noc podczas świadomych snów. Tabletka była wpół pusta a wpół pełna. Była gorzka, próbowałem ją przegryźć. Ale ponieważ się nie udało zapiłem wodą i wróciliśmy do łóżka. Jak sobie Tak leżałem w łóżku to myślałem co mogę porobić w LD, słyszałem telefon, podniosłem go i zobaczyłem że próbuję się do mnie skontaktować sam prezes J.Kaczyński. Olałem go, minęła jakaś chwila Ktoś puka w drzwi wejściowe i otwiera je. Była to jakaś pani która twierdziła że jest umówiona z moją narzeczoną na makijaż. Zdenerwowany powiedziałem jej że jest noc i co ona tutaj robi. Myślałem że jest jakoś pomiędzy 2:00 rano a 4:00 rano. Ona powiedziała mi że jest 8:00. Spojrzałem na zegarek na routerze (chociaż w rzeczywistości nie ma tam zegarka) i godzina rzeczywiście wskazywała 8:00 odwróciłem wzrok i była już 9:00, odwróciłem wzrok jeszcze raz i godzina zaczęła świrować, cyferki skakały po ekranie cyfrowym. Podejrzewałem, że jestem we śnie. Nad routerem jest okno, za oknem piękne gwiaździste nocne niebo. Zrobiło się bardzo ciemno. Wessało mnie chyba z powrotem do łóżka, zupełnie nic nie widziałem. Chciałem zrobić test rzeczywistości z nosem ale nie widziałem swoich rąk. Byłem pewien że mam palca na nosie i je zaciskam, ale ich nie widziałem, nie czułem. Czy to paraliż pomyślałem. Oddychałem normalnie. Nie byłem pewien czy jestem we śnie, czy o co chodzi. Udało mi się wstać chociaż było ciężko. Po omacku dotarłem do kuchni, myślałem cały czas "czy jestem we śnie?", "udało się?" wymacałem ręką włącznik światła, robiło mi się w oczach coraz widniej, chyba przyzwyczaiłem się do ciemności. Pstrykałem włącznikiem światła, ale nic się nie działo. Widziałem już na tyle dobrze, że spojrzałem na swoje ręce. Falowały niczym był bym po alkoholu. Nie mogłem doliczyć też swoich palców.
"To sen, to jest na pewno sen" zacząłem wracać do pokoju, z przedpokoju widziałem już te same piękne niebo za oknem. Chciałem już wyjść na dwór ale zorientowałem się że mam na sobie tylko bokserki i koszulkę. Byłoby mi zimno, dlatego podszedłem do okna i pstryknąłem palcami z myślą że zrobi się widno. Nic się nie stało, zdenerwowałem się i krzyknąłem "niech stanie się jasność" otwierając oczy na jawie i budząc się.
Manga
Poszedłem do kolegi oglądać mangę i coś tam wypić. Manga przypominała DBZ/Bleach coś takiego, byli rodzice w ogólne innej osoby - kłócili się. Zaczęliśmy oglądać, kumplem polał whishy. Pytał mnie czy jest złym człowiekiem, że moja mama mu to kiedyś powiedziała... mówię mu słuchaj, trochę czasu minęło i się zmieniłeś. Zanim wziąłem łyka zastanawiałem się czy poinformowałem narzeczoną że nie wrócę na noc i że chyba nie, powiedziałem mu że się zwijam żeby nie było lipy i że innym razem się napijemy.
18 Julki
Byłem na osiemnastce Julki. U tej dziewczyny byłem dzień wcześniej na jawie na prawdziwym zleceniu fotograficznym. Wszystko działo się tak samo jak na jawie. Pozowała z gośćmi itp. Ona ma jawie uczy się w szkole foto, a że znamy się prywatnie to chciałem ją popytać o jakichś różnych zagadnieniach z fotografii. Na jawie tego nie zrobiłem ale w tym śnie już tak. Jak czegoś nie wiedziała to oblewałem ją wodą z węża
26/07/2021
FA: Pamiętam, że po przebudzeniu pamiętałem sny i mam już je dawno zapisane, położyłem się dalej spać.
/
Akcja działa się w jakimś lesie, były tam strome zejście do wody. Na drzewach były głośniki i z nich słyszałem różne komunikaty, najbardziej pamiętam komunikat o korzystaniu z obiektów które tam są. Więcej nie pamiętam bo obudził mnie komar.
Cytat:Po obudzeniu się, pomyślałem, że fajnie byłoby mieć już jakieś LD. Coś tam już tych snów pamiętam, więc pora ruszyć o krok dalej. Zapaliłem papierosa, wróciłem czytając już coś na forum o świadomym śnieniu. Później chwilę walczyłem ze sobą czy mi się chce, ponieważ chciałem wypróbować technikę A.Bytofa z nagraniem i dźwiękami ale musiałem szukać słuchawek. Uruchomiłem nagranie a po 20 minutach padły mi słuchawki, jeszcze nie spałem więc odłożyłem te słuchawki, telefon i poszedłem spać.
LD: Gwieździste niebo
Pamiętam, że byłem z narzeczoną w kuchni, dała mi tabletkę na lepszy sen. Ponieważ zawarłem umowę z państwem że będę dla nich pracował dzień i noc podczas świadomych snów. Tabletka była wpół pusta a wpół pełna. Była gorzka, próbowałem ją przegryźć. Ale ponieważ się nie udało zapiłem wodą i wróciliśmy do łóżka. Jak sobie Tak leżałem w łóżku to myślałem co mogę porobić w LD, słyszałem telefon, podniosłem go i zobaczyłem że próbuję się do mnie skontaktować sam prezes J.Kaczyński. Olałem go, minęła jakaś chwila Ktoś puka w drzwi wejściowe i otwiera je. Była to jakaś pani która twierdziła że jest umówiona z moją narzeczoną na makijaż. Zdenerwowany powiedziałem jej że jest noc i co ona tutaj robi. Myślałem że jest jakoś pomiędzy 2:00 rano a 4:00 rano. Ona powiedziała mi że jest 8:00. Spojrzałem na zegarek na routerze (chociaż w rzeczywistości nie ma tam zegarka) i godzina rzeczywiście wskazywała 8:00 odwróciłem wzrok i była już 9:00, odwróciłem wzrok jeszcze raz i godzina zaczęła świrować, cyferki skakały po ekranie cyfrowym. Podejrzewałem, że jestem we śnie. Nad routerem jest okno, za oknem piękne gwiaździste nocne niebo. Zrobiło się bardzo ciemno. Wessało mnie chyba z powrotem do łóżka, zupełnie nic nie widziałem. Chciałem zrobić test rzeczywistości z nosem ale nie widziałem swoich rąk. Byłem pewien że mam palca na nosie i je zaciskam, ale ich nie widziałem, nie czułem. Czy to paraliż pomyślałem. Oddychałem normalnie. Nie byłem pewien czy jestem we śnie, czy o co chodzi. Udało mi się wstać chociaż było ciężko. Po omacku dotarłem do kuchni, myślałem cały czas "czy jestem we śnie?", "udało się?" wymacałem ręką włącznik światła, robiło mi się w oczach coraz widniej, chyba przyzwyczaiłem się do ciemności. Pstrykałem włącznikiem światła, ale nic się nie działo. Widziałem już na tyle dobrze, że spojrzałem na swoje ręce. Falowały niczym był bym po alkoholu. Nie mogłem doliczyć też swoich palców.
"To sen, to jest na pewno sen" zacząłem wracać do pokoju, z przedpokoju widziałem już te same piękne niebo za oknem. Chciałem już wyjść na dwór ale zorientowałem się że mam na sobie tylko bokserki i koszulkę. Byłoby mi zimno, dlatego podszedłem do okna i pstryknąłem palcami z myślą że zrobi się widno. Nic się nie stało, zdenerwowałem się i krzyknąłem "niech stanie się jasność" otwierając oczy na jawie i budząc się.
Manga
Poszedłem do kolegi oglądać mangę i coś tam wypić. Manga przypominała DBZ/Bleach coś takiego, byli rodzice w ogólne innej osoby - kłócili się. Zaczęliśmy oglądać, kumplem polał whishy. Pytał mnie czy jest złym człowiekiem, że moja mama mu to kiedyś powiedziała... mówię mu słuchaj, trochę czasu minęło i się zmieniłeś. Zanim wziąłem łyka zastanawiałem się czy poinformowałem narzeczoną że nie wrócę na noc i że chyba nie, powiedziałem mu że się zwijam żeby nie było lipy i że innym razem się napijemy.
Slavia napisał 28-07-2021, 05:38 :
Czerwony font jest zarezerwowany dla moderacji, używaj innego koloru jeśli już musisz
Czerwony font jest zarezerwowany dla moderacji, używaj innego koloru jeśli już musisz






