03-07-2021, 10:33
3.07.2021
wykonałem technikę WBTB i nie mogłem zasnąć, a nie mogłem zasnąć przez to że cały czas o tym myślałem żeby zasnąć, a natomiast cały czas o tym myślałem ponieważ nie było w czym odpłynąć. po prostu nie pojawił się natłok myśli w którym mógł bym odpłynąć a taki się zazwyczaj pojawia,przynajmniej tak mi sie wydaje. ta myśl na temat tego czy zasnę czy nie wracała do mnie, cały czas nie dawała mi spokoju. normalnie jak zasypiam w nocy to odpływam w natłoku myśli, natomiast tutaj takiego natłoku nie było i się zastanawiam jak ja mam zasnąć nie mając w czym odpłynąć, trochę sie rozpisałem bo jestem wkurwiony na siebie. tak czy inaczej około 8 rano pojawiło się "LD" znaczyy noo to LD nie wiem czy to w ogóle można nazwać LD. to był tak płytki sen że był naprawdę wądpliwej jakości a sen wyglądał tak:
jestem na taki "rynku"betonowym i na nim są krzesła i ławki szkolne "odzyskuję świadomość" i pamiętam że moje wkurwienie na to że nie mogłem zasnąć przeniosło się do tego snu, więc wziąłem te krzesła i zacząłem nimi rzucać do ludzi i do budynków, potem zacząłem iść przed siebie potrącając te wszyskie krzesła i stoliki i zauważyłem tam mojego kolege ze coś robi niestety nie zdążełem się przyjżeć co to było bo se nsię skończył.
strasznie się wkurwiłem bo sobie zaplanowałem ze szczegółami plan na LD który zakłada bycie bardzo długo we śnie bo w tym planie mam rózne rzeczy wzmacniające świadomość, a to nagle zostaję pozbawiony możliwości zrealizowania go, no po prostu kurwa no nie, nwm może da ktoś jakieś porady żeby zapadać lepiej w sen po WBTB.
wykonałem technikę WBTB i nie mogłem zasnąć, a nie mogłem zasnąć przez to że cały czas o tym myślałem żeby zasnąć, a natomiast cały czas o tym myślałem ponieważ nie było w czym odpłynąć. po prostu nie pojawił się natłok myśli w którym mógł bym odpłynąć a taki się zazwyczaj pojawia,przynajmniej tak mi sie wydaje. ta myśl na temat tego czy zasnę czy nie wracała do mnie, cały czas nie dawała mi spokoju. normalnie jak zasypiam w nocy to odpływam w natłoku myśli, natomiast tutaj takiego natłoku nie było i się zastanawiam jak ja mam zasnąć nie mając w czym odpłynąć, trochę sie rozpisałem bo jestem wkurwiony na siebie. tak czy inaczej około 8 rano pojawiło się "LD" znaczyy noo to LD nie wiem czy to w ogóle można nazwać LD. to był tak płytki sen że był naprawdę wądpliwej jakości a sen wyglądał tak:
jestem na taki "rynku"betonowym i na nim są krzesła i ławki szkolne "odzyskuję świadomość" i pamiętam że moje wkurwienie na to że nie mogłem zasnąć przeniosło się do tego snu, więc wziąłem te krzesła i zacząłem nimi rzucać do ludzi i do budynków, potem zacząłem iść przed siebie potrącając te wszyskie krzesła i stoliki i zauważyłem tam mojego kolege ze coś robi niestety nie zdążełem się przyjżeć co to było bo se nsię skończył.
strasznie się wkurwiłem bo sobie zaplanowałem ze szczegółami plan na LD który zakłada bycie bardzo długo we śnie bo w tym planie mam rózne rzeczy wzmacniające świadomość, a to nagle zostaję pozbawiony możliwości zrealizowania go, no po prostu kurwa no nie, nwm może da ktoś jakieś porady żeby zapadać lepiej w sen po WBTB.
LD - 50
Sny o LD - 7
FA - 11
Sny o LD - 7
FA - 11





