22-06-2021, 16:37
"Liga Wrocławskich Legend"
Kłóciłem się z moim tatą, mój tata powiedział, że za kare nie pozwoli mi iść na piłkę nożną czy coś.
Potem dotarłem na dwór, jakby takie boisko, tam było dużo ludzi i dzieci, chciałem pójść na coś w stylu "ligę polskich legend" czy coś w tym stylu, ale poszedłem na Ligę Wrocławskich Legend? zagrałem tam, przedemną był taki licznik (albo przeglądałem to na telefonie) że zacznie się jak będzie: 2,500,000 osób, (było 2,300,000) osób, ciągle nowe się pojawiały, dotrłem na dwór, pani wychowawczyni mojej klasy wołała "Kamil!!" (to się chyba powtórzyło dwa razy) Ogólnie dodam, że większość z treści tego snu zapomniałem, i ta nazwa jest pewnie też trochę inna niż we śnie, ale cóż. Mecz się rozpoczął. Na początku lub przed tym rozmawiałem z jakimiś młodymi dziećmi. No i graliśmy. Miałem białą koszulkę, z czerwonymi krótkimi rękawkami, czerwone krótkie spodenki, i chyba szary lub czarny pas zawiązany w okół mojej talii. Grałem. Dużo treści zapomniałem. Pamiętam jedynie fragment gdzie stałem w narożniku i podałem piłkę dziecku z mojej drużyny i ono strzeliło gola. Pamiętam , że na końcu snu, było dużo emocji, (i w ogóle graliśmy chyba w czymś na wzór hali zamkniętej szkolnej? na końcu snu) i nagle, wygraliśmy , i się bardzo cieszyłem i krzyczałem. Potem miałem sen, gdzie zapisywałem i analizowałem ten sen, przy okazji dużo zapomniałem , ale też utrwaliłem.
Numery
Jestem w przy biurku, mam kartkę, i na niej pojawiają się powtarzające się losowe numery ; 23, 444111, 11, 77, 13, 13 13, 25, 1, 1414, 14, i chyba 15 i 1515. A, i 1010.
Oszustwo
Mam 2 przyjaciół, których w realu nie znam. I nagle widzę, że jeden z nich kłamie. Analizuję jego mowę ciała, i okazuje się, że on mnie tylko wykorzystywał, i mnie okradł, a był we śnie jednym z moich najlepszych przyjaciół. Pomyślałem, żeby uważać, z kim się zadaję bo wrogiem może być nawet najbliższa osoba.
Kłóciłem się z moim tatą, mój tata powiedział, że za kare nie pozwoli mi iść na piłkę nożną czy coś.
Potem dotarłem na dwór, jakby takie boisko, tam było dużo ludzi i dzieci, chciałem pójść na coś w stylu "ligę polskich legend" czy coś w tym stylu, ale poszedłem na Ligę Wrocławskich Legend? zagrałem tam, przedemną był taki licznik (albo przeglądałem to na telefonie) że zacznie się jak będzie: 2,500,000 osób, (było 2,300,000) osób, ciągle nowe się pojawiały, dotrłem na dwór, pani wychowawczyni mojej klasy wołała "Kamil!!" (to się chyba powtórzyło dwa razy) Ogólnie dodam, że większość z treści tego snu zapomniałem, i ta nazwa jest pewnie też trochę inna niż we śnie, ale cóż. Mecz się rozpoczął. Na początku lub przed tym rozmawiałem z jakimiś młodymi dziećmi. No i graliśmy. Miałem białą koszulkę, z czerwonymi krótkimi rękawkami, czerwone krótkie spodenki, i chyba szary lub czarny pas zawiązany w okół mojej talii. Grałem. Dużo treści zapomniałem. Pamiętam jedynie fragment gdzie stałem w narożniku i podałem piłkę dziecku z mojej drużyny i ono strzeliło gola. Pamiętam , że na końcu snu, było dużo emocji, (i w ogóle graliśmy chyba w czymś na wzór hali zamkniętej szkolnej? na końcu snu) i nagle, wygraliśmy , i się bardzo cieszyłem i krzyczałem. Potem miałem sen, gdzie zapisywałem i analizowałem ten sen, przy okazji dużo zapomniałem , ale też utrwaliłem.
Numery
Jestem w przy biurku, mam kartkę, i na niej pojawiają się powtarzające się losowe numery ; 23, 444111, 11, 77, 13, 13 13, 25, 1, 1414, 14, i chyba 15 i 1515. A, i 1010.
Oszustwo
Mam 2 przyjaciół, których w realu nie znam. I nagle widzę, że jeden z nich kłamie. Analizuję jego mowę ciała, i okazuje się, że on mnie tylko wykorzystywał, i mnie okradł, a był we śnie jednym z moich najlepszych przyjaciół. Pomyślałem, żeby uważać, z kim się zadaję bo wrogiem może być nawet najbliższa osoba.





