08-06-2021, 16:53
Od zawsze moja pięta Achillesową była derealizacja i wizualizacja, wszystko to co powinnam sobie wyobrazić nie przychodzi mi łatwo, nigdy nie wiem na jakiej płaszczyźnie to robić. W jednym z kursów było że najgorszym pomysłem jaki można mieć podczas zasypiania i prób Ld to patrzeć na swoje powieki, wszystko dobrze tylko gdzie więc patrzeć i jak? Tego jeszcze nie wiem ale kiedyś to wypracuje 
Odkąd zaczęłam z świadomymi snami na każdym kroku podważałam rzeczywistość, przeszło mi przez myśl że to właśnie dlatego mi nic nie wychodzi gdyż nie jestem pewna czy umiem się przekonać że to w tej chwili akurat jest rzeczywistość.
Nie robię TRów automatycznie zawsze się nad nimi zastanawiam, zatrzymuje się na chwilę pytam czy to sen - tylko pytanie czy to wystarcza. Natomiast nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc "uzupełnianie snów o własne wątki" nie odzyskałam świadomości we śnie nigdy, więc nie wiem jak miałabym to zrobić, no chyba że masz na myśli czas po przebudzeniu i w ciągu dnia czy rozmyślam o snach i rozbudowuje ich fabule. Jeśli to masz na myśli to tak zdaza mi się 'przerabiac' swoje sny tak jakbym chciała je widzieć.

Odkąd zaczęłam z świadomymi snami na każdym kroku podważałam rzeczywistość, przeszło mi przez myśl że to właśnie dlatego mi nic nie wychodzi gdyż nie jestem pewna czy umiem się przekonać że to w tej chwili akurat jest rzeczywistość.
Nie robię TRów automatycznie zawsze się nad nimi zastanawiam, zatrzymuje się na chwilę pytam czy to sen - tylko pytanie czy to wystarcza. Natomiast nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc "uzupełnianie snów o własne wątki" nie odzyskałam świadomości we śnie nigdy, więc nie wiem jak miałabym to zrobić, no chyba że masz na myśli czas po przebudzeniu i w ciągu dnia czy rozmyślam o snach i rozbudowuje ich fabule. Jeśli to masz na myśli to tak zdaza mi się 'przerabiac' swoje sny tak jakbym chciała je widzieć.





