14-05-2021, 18:33
Ciekawe cosmic
Jako dziecko "cierpiałem" na zespół Elpeonora, nawet napisałem kilka wątków na forum. Teraz jako dorosła osoba doświadczam podobnych ataków, które opisałeś, ale głównie przy zwiększeniu lub zmniejszeniu dawki SSRI w okienku od 3 do 14 dni od zmiany dawki. Stres w ciągu dnia ma u mnie wpływ na intensywność przebiegu. Kilka pamiętam szczególnie. Budziłem się oszołomiony w nocy z poczuciem intensywnego lęku, którego nie mogłem zrozumieć. Rzeczywistość płytsza niż zwykle. Potem 5-10 minut dreszczy o średnim nasileniu i zdarzały się parestezje. Kilka razy też towarzyszyło mi natrętne skojarzenie, którego nie byłem w stanie zrozumieć. Raz zrobiłem eksperyment w próbie złagodzenia skojarzeń. Powąchałem butelkę szamponu do mycia, której zapach kojarzył mi się z miłymi wspomnieniami i wakacjami. Magicznym sposobem w skojarzenie został wpleciony wątek związany z zapachem. O dziwo szybciej niż zwykle dotarło do mnie, że nie jestem w stanie zrozumieć tego skojarzenia i dałem mu spokój. (Może placebo
)
Czasem też po prostu gadam przez sen bez sensu i wierce się na łóżku w próbie zrozumienia ułożenia kołdry (często widzę w niej np. jakiś niezwykły sens). Oczywiście potem uświadamiam sobie, że to tylko doznanie przysenne i się nie przejmuję. No ale te ataki paniki potrafią być nieprzyjemne, brr
Jako dziecko "cierpiałem" na zespół Elpeonora, nawet napisałem kilka wątków na forum. Teraz jako dorosła osoba doświadczam podobnych ataków, które opisałeś, ale głównie przy zwiększeniu lub zmniejszeniu dawki SSRI w okienku od 3 do 14 dni od zmiany dawki. Stres w ciągu dnia ma u mnie wpływ na intensywność przebiegu. Kilka pamiętam szczególnie. Budziłem się oszołomiony w nocy z poczuciem intensywnego lęku, którego nie mogłem zrozumieć. Rzeczywistość płytsza niż zwykle. Potem 5-10 minut dreszczy o średnim nasileniu i zdarzały się parestezje. Kilka razy też towarzyszyło mi natrętne skojarzenie, którego nie byłem w stanie zrozumieć. Raz zrobiłem eksperyment w próbie złagodzenia skojarzeń. Powąchałem butelkę szamponu do mycia, której zapach kojarzył mi się z miłymi wspomnieniami i wakacjami. Magicznym sposobem w skojarzenie został wpleciony wątek związany z zapachem. O dziwo szybciej niż zwykle dotarło do mnie, że nie jestem w stanie zrozumieć tego skojarzenia i dałem mu spokój. (Może placebo
)Czasem też po prostu gadam przez sen bez sensu i wierce się na łóżku w próbie zrozumienia ułożenia kołdry (często widzę w niej np. jakiś niezwykły sens). Oczywiście potem uświadamiam sobie, że to tylko doznanie przysenne i się nie przejmuję. No ale te ataki paniki potrafią być nieprzyjemne, brr
Drogi wszechświecie, ześlij nam potężne LDki i niezwykłą pamięć snów.





