29-04-2021, 10:19
4/29/2021
Ld.
Byłem gdzieś i zaczęło się od tego że uciekaliśmy gdzieś w mieście przed trzęsieniem Ziemii. Krzyczałem "trzęsienie ziemii!" I pomyślałem że to może przez Tytany. Powiedziałem "TYTANY START" i zaczęliśmy uciekać, bo tytany (takie jakby duże człowieki :V) się respić . Niektórzy się "teamowali" Mówiliśmy coś o sprzęcie. Coś w stylu "Dajcie sprzęt!!" ale pomyślałem że ten sprzęt z anime AOT tutaj nie zadziała, (bo chyba tutaj trochę wierzyłem że to real) Potem trzymałem przeźroczystą kilku metrową linijkę, i ją rzuciłem. Dużo z tego zapomniałem. Wcześniej mówili coś żeby zostać na dworze. Byly hordy tytanów. No i przechodziłem gdzieś i zaczeły respić się coraz większe tytany. Mówili, że tytany sie coraz większe respią. Wyglądały jak ludzie, tylko że byli więksi. Potem byłem z jakimś chłopcem i dziewczyną i ta dziewczyna zostawiła tego chłopca i ja mówiłem, że małymi trzeba się zajmować a ona że my jesteśmy starsi. Potem trzymałem jakieś mniejsze dziecko. Ogólnie mogłem lewitować. Ja w sumie sobie to wyobrażałem i kierowałem fabułą snu. Potem byliśmy gdzieś jakby w restauracji po tym długim śnie ciekawym było łóżko takie luksusowe i chowaliśmy się tam. Ta dziewczynka była w rogu na tym łożku a ja powiedziałem "TYTANY STOP" i powiedziałem jej , że ja mam tutaj pełną kontrolę. Potem coś jeszcze mówiłem, i nagle pojawiło się ciemne tło i ja próbwałem zostać we śnie, więc pojawił mi się przez chwilę fragment komentarza napisanego przeze mnie a mój nick się zmieniał. Obudziłem się. Świadomość taka nie za duża
Ld.
Byłem gdzieś i zaczęło się od tego że uciekaliśmy gdzieś w mieście przed trzęsieniem Ziemii. Krzyczałem "trzęsienie ziemii!" I pomyślałem że to może przez Tytany. Powiedziałem "TYTANY START" i zaczęliśmy uciekać, bo tytany (takie jakby duże człowieki :V) się respić . Niektórzy się "teamowali" Mówiliśmy coś o sprzęcie. Coś w stylu "Dajcie sprzęt!!" ale pomyślałem że ten sprzęt z anime AOT tutaj nie zadziała, (bo chyba tutaj trochę wierzyłem że to real) Potem trzymałem przeźroczystą kilku metrową linijkę, i ją rzuciłem. Dużo z tego zapomniałem. Wcześniej mówili coś żeby zostać na dworze. Byly hordy tytanów. No i przechodziłem gdzieś i zaczeły respić się coraz większe tytany. Mówili, że tytany sie coraz większe respią. Wyglądały jak ludzie, tylko że byli więksi. Potem byłem z jakimś chłopcem i dziewczyną i ta dziewczyna zostawiła tego chłopca i ja mówiłem, że małymi trzeba się zajmować a ona że my jesteśmy starsi. Potem trzymałem jakieś mniejsze dziecko. Ogólnie mogłem lewitować. Ja w sumie sobie to wyobrażałem i kierowałem fabułą snu. Potem byliśmy gdzieś jakby w restauracji po tym długim śnie ciekawym było łóżko takie luksusowe i chowaliśmy się tam. Ta dziewczynka była w rogu na tym łożku a ja powiedziałem "TYTANY STOP" i powiedziałem jej , że ja mam tutaj pełną kontrolę. Potem coś jeszcze mówiłem, i nagle pojawiło się ciemne tło i ja próbwałem zostać we śnie, więc pojawił mi się przez chwilę fragment komentarza napisanego przeze mnie a mój nick się zmieniał. Obudziłem się. Świadomość taka nie za duża





