29-04-2021, 09:59
Ok. 25/4/2021
LD
Oglądałem stream jakiegoś youtubera. Znalazł emeraldy, ale ich nie zabrał. Kopał diamenty diaxowym kilofem. Miał 1.7k dislików i ok 1.5 lików. Nie lubili go, ponieważ obrażał wszystkich. Potem gadałem na tym serwerze z moim kolegą i coś powiedział, że jak miał 12 lat. To okazał się być N. Szukałem Minecrafta na linuxie i chciałem przelogować się na inne konto. Potem szedłem i zdałem sobie sprawę, że to sen. Byłem na dworze i padało. Chodziłem na górkę. Ta część była najdłuższa, ale ją zapomniałem. Potem niedaleko mojego osiedla w mieście zaczął chodzić jakieś małe zombie i mówić "bruh" jak zombie z MC. Potem byłem koło rozległych polan chyba gdzieś na drodze i krzyczałem w polane "Katrina!" a potem podbiegłem do chatki ze smażonym chlebem. Tam był jakiś starszy pan. Chleb na patelni i oleju. Był pyszny. Jadłem szybko, ponieważ w każdej chwili mogłem się obudzić. Ale ten "chleb" wyglądał bardziej jak podpłomyk tylko że miał takie wzorki. Myślałem "Dlaczego tu nie ma fizyki" "Ale w sumie dobrze że tu nie ma normalnej fizyki" Poczułem jak jakość snu się pogarsza, obraz się zmniejsza a oczy mi się otwierają. Obudziłem się z ręką wyciągniętą do przodu.
LD
Jestem w na śniegu, jest chyba wierczór, niedaleko mnie maszt elektryczny. Moi rodzice powiedzieli mi, że jak nie wrócę przed 20 to.. Potem wszedłem na górę. Byłem w czymś na wzór piżamy. Śnieg sięgał mi po pas. Wspinałem się na górę, taką wysoką, było tam parę drzew. I nagle tam jeździ jakaś pani traktorem i się na mnie tak patrzy. Ja więc szybko zjeżdżam z tej góry. Wbiegłem do galerii handlowej, jestem gdzieś chyba na końcu, były tam 2 schody prowadzące chyba do podziemnego parkingu. Po lewej stoi biała tablica (Taka co się po niej markerami maże) I tam zamiast tych schodów pojawiło się coś na wzór lustra. Patrzę się i mówię "Świadomy sen?". Tam była jakaś pani. Biorę marker i pisze po tej tablicy "Coś tam LD" i potem rysuję jakieś coś żeby sprawdzić jak to wygląda i uwaga.. tak samo jak w realu.
LD
Oglądałem stream jakiegoś youtubera. Znalazł emeraldy, ale ich nie zabrał. Kopał diamenty diaxowym kilofem. Miał 1.7k dislików i ok 1.5 lików. Nie lubili go, ponieważ obrażał wszystkich. Potem gadałem na tym serwerze z moim kolegą i coś powiedział, że jak miał 12 lat. To okazał się być N. Szukałem Minecrafta na linuxie i chciałem przelogować się na inne konto. Potem szedłem i zdałem sobie sprawę, że to sen. Byłem na dworze i padało. Chodziłem na górkę. Ta część była najdłuższa, ale ją zapomniałem. Potem niedaleko mojego osiedla w mieście zaczął chodzić jakieś małe zombie i mówić "bruh" jak zombie z MC. Potem byłem koło rozległych polan chyba gdzieś na drodze i krzyczałem w polane "Katrina!" a potem podbiegłem do chatki ze smażonym chlebem. Tam był jakiś starszy pan. Chleb na patelni i oleju. Był pyszny. Jadłem szybko, ponieważ w każdej chwili mogłem się obudzić. Ale ten "chleb" wyglądał bardziej jak podpłomyk tylko że miał takie wzorki. Myślałem "Dlaczego tu nie ma fizyki" "Ale w sumie dobrze że tu nie ma normalnej fizyki" Poczułem jak jakość snu się pogarsza, obraz się zmniejsza a oczy mi się otwierają. Obudziłem się z ręką wyciągniętą do przodu.
LD
Jestem w na śniegu, jest chyba wierczór, niedaleko mnie maszt elektryczny. Moi rodzice powiedzieli mi, że jak nie wrócę przed 20 to.. Potem wszedłem na górę. Byłem w czymś na wzór piżamy. Śnieg sięgał mi po pas. Wspinałem się na górę, taką wysoką, było tam parę drzew. I nagle tam jeździ jakaś pani traktorem i się na mnie tak patrzy. Ja więc szybko zjeżdżam z tej góry. Wbiegłem do galerii handlowej, jestem gdzieś chyba na końcu, były tam 2 schody prowadzące chyba do podziemnego parkingu. Po lewej stoi biała tablica (Taka co się po niej markerami maże) I tam zamiast tych schodów pojawiło się coś na wzór lustra. Patrzę się i mówię "Świadomy sen?". Tam była jakaś pani. Biorę marker i pisze po tej tablicy "Coś tam LD" i potem rysuję jakieś coś żeby sprawdzić jak to wygląda i uwaga.. tak samo jak w realu.





