24-02-2021, 18:24
24.02.2021
2 świadome:
1. Życie w "sierocińcu"/Przedszkolu/hotelu dla starszych dzieci i nastolatków?
Zapomniałem praktycznie cały ten sen, ale był najdłuższy i realistyczny fabularnie.
Byliśmy bardzo zgrani. Niektórzy nie mieli rodziny, i tam mieszkali, (Chyba) a niektórzy wracali do swoich domów w nocy. Rozmawialiśmy o czymś, itp. Był taki Oskar, co nie miał rodziny i wszystkie dziewczyny z tamtąd się w nim kochały. Sen to było nasze codziennie życie, i był długi i ciekawy. Ale czasami robiliśmy bez sensu rzeczy. Ja wracałem do swojego mieszkania, i spotkałem po drodze J. W tym "Sierocińcu" rozmawiałem z paroma osobami o LD, i mówili że powiedzom jakieś osobie o tym, że ktoś ma codziennie LD. A ja mu powiedziałem, że to ja mam codziennie LD. Później spotkałem dawną przyjaciółke. Później zacząłem się wybudzać, i zarazem odzyskiwać świadomość. Ale starałem się zatrzymać w śnie, i mi się udało
. Zaczął się LD. Później byłem w kosmosie (Nie pamiętam jak się tam dostałem) A ziemia była wielkości piłki plażowej xD Nie pamiętam jak, ale miałem w brzuchu pinezki i kose. Krzyczałem "Wbijać na mój kanał na youtubie!!" XD a cała ziemia odpowiedziała megafonami "Coooo?" A ja im powiedziałem, że jestem Oskar. // Wyrywałem to. I nwm czm, ale na tej Ziemi były pinezki. To zacząłem je wyrywać. Nie pamiętam, czy w tej części miałem świadomość, ale pamiętam że miałem jakąś tam kontrolę. Kosmos zamienił się w taki jakby pokój, a ta Ziemia lewitowała tam Chyba ona zniknała. Wyszedłem za ścianę, pomyślałem że ta Ziemia tam jest, i wróciłem. Ziemia tam była. Ale jak ja wrócę na Ziemię??? Co jak mnie atmosfera spali? I potem zacząła lecieć taka epicka muzyka jak z jakiegoś animca, (Takie "naaaaaaanaaaaaaananaaaa") I mówiłem "Wszystko jest możliwe, tylko trzeba w to uwierzyć!" I taka lekcja życia była xD Wskoczyłem na Ziemię, i leciałem szybko w dół. Wylądowałem chyba w mieście na moim osiedlu, pd moim domem i krzyknąłem "Teleportacja!" tam stał Oskar. Zapytałem się, czy to on jest Oskarem. Później byłem w sklepie i biegłem po długopis. Znalazłem półkę z długopisami i ołówkami. Idfc, później zapłacę, biorę ołówek i zapisuję mój sen szybko na małej karteczce, którą wyrwałem.
Budze się.
Czas snu: Przerywane 12h.
Ld przed tym LD nie pamiętam, ale pamiętam że był krótki i w nim latałem. <- Obudziłem się w z własnej woli.
2 świadome:
1. Życie w "sierocińcu"/Przedszkolu/hotelu dla starszych dzieci i nastolatków?
Zapomniałem praktycznie cały ten sen, ale był najdłuższy i realistyczny fabularnie.
Byliśmy bardzo zgrani. Niektórzy nie mieli rodziny, i tam mieszkali, (Chyba) a niektórzy wracali do swoich domów w nocy. Rozmawialiśmy o czymś, itp. Był taki Oskar, co nie miał rodziny i wszystkie dziewczyny z tamtąd się w nim kochały. Sen to było nasze codziennie życie, i był długi i ciekawy. Ale czasami robiliśmy bez sensu rzeczy. Ja wracałem do swojego mieszkania, i spotkałem po drodze J. W tym "Sierocińcu" rozmawiałem z paroma osobami o LD, i mówili że powiedzom jakieś osobie o tym, że ktoś ma codziennie LD. A ja mu powiedziałem, że to ja mam codziennie LD. Później spotkałem dawną przyjaciółke. Później zacząłem się wybudzać, i zarazem odzyskiwać świadomość. Ale starałem się zatrzymać w śnie, i mi się udało
. Zaczął się LD. Później byłem w kosmosie (Nie pamiętam jak się tam dostałem) A ziemia była wielkości piłki plażowej xD Nie pamiętam jak, ale miałem w brzuchu pinezki i kose. Krzyczałem "Wbijać na mój kanał na youtubie!!" XD a cała ziemia odpowiedziała megafonami "Coooo?" A ja im powiedziałem, że jestem Oskar. // Wyrywałem to. I nwm czm, ale na tej Ziemi były pinezki. To zacząłem je wyrywać. Nie pamiętam, czy w tej części miałem świadomość, ale pamiętam że miałem jakąś tam kontrolę. Kosmos zamienił się w taki jakby pokój, a ta Ziemia lewitowała tam Chyba ona zniknała. Wyszedłem za ścianę, pomyślałem że ta Ziemia tam jest, i wróciłem. Ziemia tam była. Ale jak ja wrócę na Ziemię??? Co jak mnie atmosfera spali? I potem zacząła lecieć taka epicka muzyka jak z jakiegoś animca, (Takie "naaaaaaanaaaaaaananaaaa") I mówiłem "Wszystko jest możliwe, tylko trzeba w to uwierzyć!" I taka lekcja życia była xD Wskoczyłem na Ziemię, i leciałem szybko w dół. Wylądowałem chyba w mieście na moim osiedlu, pd moim domem i krzyknąłem "Teleportacja!" tam stał Oskar. Zapytałem się, czy to on jest Oskarem. Później byłem w sklepie i biegłem po długopis. Znalazłem półkę z długopisami i ołówkami. Idfc, później zapłacę, biorę ołówek i zapisuję mój sen szybko na małej karteczce, którą wyrwałem.Budze się.
Czas snu: Przerywane 12h.
Ld przed tym LD nie pamiętam, ale pamiętam że był krótki i w nim latałem. <- Obudziłem się w z własnej woli.





