19-02-2021, 09:07
Po analizie wszystkich chyba domków to jednak przejadę te miliony kilometrów. Po za wadą w postaci podwójnych łóżek to ten domek nad jeziorem Czorsztyńskim jest mega dobry, dostęp do ogrodu gdzie będzie można spokojnie do czegoś postrzelać (chyba, bo ogrodu na zdjęciach nie pokazujo), perspektywa wyjścia w góry, można popływać rowerkiem tudzież kajakiem bo sprzęty niedaleko. Okolica też wydaje się spoko. Niby ryby można łowić ale tylko ja mam wędki, co też nie jest głupim rozwiązaniem na mój poranny alkoholizm, jak wy śpicie, a szaman nie ma co robić
Więc po dogłębnej analizie innych opcji, domków i terenów daję okejkę na odległe południe.
Na drugim miejscu barak na Helu z faktu, że zawsze chciałem tam pojechać. Nic tam nie ma po za smutkiem i alkoholem pewnie, ale jak wybierzecie takie rozwiązanie to też przyjadę.
@Kys Nie ma nie wiem, masz przyjechać i koniec, zapakuje teleskop w tym roku w końcu to będziesz miał coś lepszego o 2 rano niż lornetka na pomoście
Więc po dogłębnej analizie innych opcji, domków i terenów daję okejkę na odległe południe. Na drugim miejscu barak na Helu z faktu, że zawsze chciałem tam pojechać. Nic tam nie ma po za smutkiem i alkoholem pewnie, ale jak wybierzecie takie rozwiązanie to też przyjadę.
@Kys Nie ma nie wiem, masz przyjechać i koniec, zapakuje teleskop w tym roku w końcu to będziesz miał coś lepszego o 2 rano niż lornetka na pomoście
Nie jest sztuką wpływać na bieg wydarzeń, manipulować sennym światem, a nawet tworzyć własne rzeczywistości.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.
Świętym graalem LD jest trafić do świata, którego nie chcesz zmienić, pragniesz jedynie napawać się jego pięknem.
Kiedy czujesz sen całym sobą, każdym pojedyńczym neuronem.





