17-02-2021, 19:41
Szkoła nie pozwalała mi żyć, teraz mam chwilkę czasu, na nadrobienie zaległości.
2 Sny Dzień:12 luty
1 sen: Bardzo słabo go pamiętam. Pamiętam, że wcielałem się w postać "Jokera". Raczej wydarzenia przebiegły tak samo jak w filmie.
2 Sen: Byłem robotem(?), nagle wszystkie inne roboty się zbuntowały, a ja nie rozumiałem o co chodzi, bo sam nie wiedziałem, że jestem robotem, nagle jeden robotów, który wyglądał jak kobieta, zapytał mnie gdzie jest jej córka. Nie pamiętam co odpowiedziałem, ale mój szyk zdania był tego typu:
- Nie wiem, gdzie jest twoja córka, ale na pewno nie ma jej w tym dużym budynku.
- Tak! Masz rację, na pewno tam jest, dziękuję!
Wnioski: Ten serial bardzo na łeb mi wszedł xD.
Dzień: 13 luty. Słabo pamiętam, rodzice mnie obudzili.
Byłem z moim kolegą (ksawerym) w sklepie monopolowym. Kupowaliśmy jakieś pierdoły. Sprzedawca w tym sklepie był dziwny ale fajny, zastanawiałem się czy kupić jakieś papierosy, ostatecznie się rozmyśliłem, bo przypomniałem sobie, że rzuciłem. (skok) Jesteśmy u niego w domu, typowy męski wieczór, jakieś piwka itd.
Nocowałem u niego, poszedłem spać. I wtedy obudzili mnie rodzice.
Dzień: 14 luty.
Kiedyś miałem sen o tym, że jestem na jakimś wzgórzu i oglądam gwiazdy z moim kolegą (Pascalem).
W śnie z tego dnia znajdowałem się na tym samym wzgórzu, w tą samą gwiaździstą noc. Byłem z 3 - 5 kolegami, i koleżankami. Wziąłem wtedy melatonine, i udawałem naćpanego. Nagle mi weszło xD, i zobaczyłem spodki kosmiczne, i same takie nierealne rzeczy. Wtedy zaczęła się trząść ziemia, i odrywała się powiedzmy część planety (Coś w stylu filmu 2012). (skok) Jestem w szkole, jestem taki duży, że muszę ukucnąć by wejść do klasy. Podczas lekcji jakiś chłopak dla beki oświadczył się mamie innego chłopaka. Ona się zgodziła i wymienili długi pocałunek. Nagle do sali wchodzi ten chłopak, i mówi, że skoro jego kolega ożenił się z jego mamą, to on teraz ożeni się z jakąś nauczycielką. Jego mama od razu mówi, by tego nie robił, i że to był tylko żart. W tym czasie ten pierwszy chłopak zdołał juz pomalować całą klasę w serduszka i napisy "I love you". Gdy to usłyszał wściekł się, ale zrozumiał to i zgodnie z poleceniem nauczycielki odmalował klasę na kolor który był poprzednio. Dzwonek. Wychodzę z klasy. Drzwi stały się jeszcze mniejsze, albo ja jeszcze większy. Żeby wyjść ze szkoły, musiałem się przeczołgać. Koniec
Dzień 15 (Bardzo dziwny, opowiem go po krótce)
Byłem z rodziną, na jakiejś wycieczce, swego rodzaju ranczo. Wsiadliśmy na swoje konie i gdzieś pojechaliśmy. Po krótkiej przejazdcę dojechaliśmy na miejsce. Zsiadliśmy z koni. Zaczeliśmy budować dom. Wkurzyłem się, że Ojciec traktuje mnie jak dziecko i na niego krzyknąłem. On powiedział żebym wypier... do domu. Kiedy byłem w połowie drogi na to ranczo, przypomniałem sobie, że pożyczyłem od jakiejś dziewczyny, pomidory. W trakcie jazdy Zobaczyłem jakiś dom, który bardzo przypominał, zamek ze Shreka. Postanowiłem w nim zamieszkać. Podczas obchodzenia zamku jak król, zauważyłem jakąś królewne, Przywitałem się, ona odpowiedziała: "Część Eddy."
Dalej był tylko jeszcze większy burdel, że niby oglądałem telewizję i pod dolną framugą telewizora był napis "CYCOLINA", przestraszyłem się tego napisu i gdy odwróciłem głowę, moim oczom ukazał się wielki napis "MEGADOJCE" i wtedy się obudziłem.
Dzisiaj, może spróbuje WBTB, chociaż, nigdy nie udało mi się tym sposobem uzyskać świadomego snu (Zwykle nagle budziłem się w nocy i gdy zasypiałem miałem świadomy sen).
2 Sny Dzień:12 luty
1 sen: Bardzo słabo go pamiętam. Pamiętam, że wcielałem się w postać "Jokera". Raczej wydarzenia przebiegły tak samo jak w filmie.
2 Sen: Byłem robotem(?), nagle wszystkie inne roboty się zbuntowały, a ja nie rozumiałem o co chodzi, bo sam nie wiedziałem, że jestem robotem, nagle jeden robotów, który wyglądał jak kobieta, zapytał mnie gdzie jest jej córka. Nie pamiętam co odpowiedziałem, ale mój szyk zdania był tego typu:
- Nie wiem, gdzie jest twoja córka, ale na pewno nie ma jej w tym dużym budynku.
- Tak! Masz rację, na pewno tam jest, dziękuję!
Wnioski: Ten serial bardzo na łeb mi wszedł xD.
Dzień: 13 luty. Słabo pamiętam, rodzice mnie obudzili.
Byłem z moim kolegą (ksawerym) w sklepie monopolowym. Kupowaliśmy jakieś pierdoły. Sprzedawca w tym sklepie był dziwny ale fajny, zastanawiałem się czy kupić jakieś papierosy, ostatecznie się rozmyśliłem, bo przypomniałem sobie, że rzuciłem. (skok) Jesteśmy u niego w domu, typowy męski wieczór, jakieś piwka itd.
Nocowałem u niego, poszedłem spać. I wtedy obudzili mnie rodzice.
Dzień: 14 luty.
Kiedyś miałem sen o tym, że jestem na jakimś wzgórzu i oglądam gwiazdy z moim kolegą (Pascalem).
W śnie z tego dnia znajdowałem się na tym samym wzgórzu, w tą samą gwiaździstą noc. Byłem z 3 - 5 kolegami, i koleżankami. Wziąłem wtedy melatonine, i udawałem naćpanego. Nagle mi weszło xD, i zobaczyłem spodki kosmiczne, i same takie nierealne rzeczy. Wtedy zaczęła się trząść ziemia, i odrywała się powiedzmy część planety (Coś w stylu filmu 2012). (skok) Jestem w szkole, jestem taki duży, że muszę ukucnąć by wejść do klasy. Podczas lekcji jakiś chłopak dla beki oświadczył się mamie innego chłopaka. Ona się zgodziła i wymienili długi pocałunek. Nagle do sali wchodzi ten chłopak, i mówi, że skoro jego kolega ożenił się z jego mamą, to on teraz ożeni się z jakąś nauczycielką. Jego mama od razu mówi, by tego nie robił, i że to był tylko żart. W tym czasie ten pierwszy chłopak zdołał juz pomalować całą klasę w serduszka i napisy "I love you". Gdy to usłyszał wściekł się, ale zrozumiał to i zgodnie z poleceniem nauczycielki odmalował klasę na kolor który był poprzednio. Dzwonek. Wychodzę z klasy. Drzwi stały się jeszcze mniejsze, albo ja jeszcze większy. Żeby wyjść ze szkoły, musiałem się przeczołgać. Koniec
Dzień 15 (Bardzo dziwny, opowiem go po krótce)
Byłem z rodziną, na jakiejś wycieczce, swego rodzaju ranczo. Wsiadliśmy na swoje konie i gdzieś pojechaliśmy. Po krótkiej przejazdcę dojechaliśmy na miejsce. Zsiadliśmy z koni. Zaczeliśmy budować dom. Wkurzyłem się, że Ojciec traktuje mnie jak dziecko i na niego krzyknąłem. On powiedział żebym wypier... do domu. Kiedy byłem w połowie drogi na to ranczo, przypomniałem sobie, że pożyczyłem od jakiejś dziewczyny, pomidory. W trakcie jazdy Zobaczyłem jakiś dom, który bardzo przypominał, zamek ze Shreka. Postanowiłem w nim zamieszkać. Podczas obchodzenia zamku jak król, zauważyłem jakąś królewne, Przywitałem się, ona odpowiedziała: "Część Eddy."
Dalej był tylko jeszcze większy burdel, że niby oglądałem telewizję i pod dolną framugą telewizora był napis "CYCOLINA", przestraszyłem się tego napisu i gdy odwróciłem głowę, moim oczom ukazał się wielki napis "MEGADOJCE" i wtedy się obudziłem.
Dzisiaj, może spróbuje WBTB, chociaż, nigdy nie udało mi się tym sposobem uzyskać świadomego snu (Zwykle nagle budziłem się w nocy i gdy zasypiałem miałem świadomy sen).





