Niezwykle zwykłe sny Jana Wali.. Ekhm.
#1
No, w końcu wziąłem się za siebie i postanowiłem stworzyć, ten dziennik.
Długo mnie tu nie było i powodem tego stanu rzeczy, było oczywiście moje lenistwo, i to, że szybko zapominałem swoje sny.
    Tym razem było zgoła inaczej. Gdy wróciłem ze szkoły położyłem się spać, a gdy wstałem zadziwiająco dobrze pamiętałem swoje sny; być może dlatego, że się wreszcie wyspałem...
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
To była jakaś impreza.
     Moja koleżanka ze szkoły - Laura, i ja byliśmy na (chyba) typowej domówce.
Z jakiegoś powodu to ona, miała mocniejszą głowę ode mnie i gdy byłem tak lekko "pijany", to wtedy zacząłem ją tak lekko po koleżeńsku drażnić. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło i jak to robiłem, ale coś takiego było.
Wtedy ona wzięła mojego wora i wycisnęła z niego wodę xD.
Wtedy się obudziłem.



Sprostowanie: Chodziło mi o worek na wf :D .
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
Dobrze że sprostowałeś :))
Ostatnio gdy tylko wstaje robie TR'y 

Najsik
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
Wracam z kilkumiesięczną przerwą, mam nadzieję, że w końcu wezmę się za siebie...

Uwaga: Od tygodni czasami biorę melatoninę na sen. Zauważyłem, że po jej wzięciu, oczywiście łatwiej się zasypia, ale też budzę się czasami w nocy. Na początku było skromnie nawet nie zauważałem, lecz dzisiaj obudziłem się 5 razy, za każdym razem idealnie pamiętam swój sen (oczywiście były inne), lecz ostatni zapamiętałem(może nie dokładnie) do tej pory.

       Byliśmy w jakimś zamkniętym pomieszczeniu, na pierwszy rzut oka wyglądała to jak sala lekcyjna, tylko, że bez ławek i zielonych tablic.
      Byłem z moją nowo poznaną dobrą koleżanką (Dominiką), wyglądało na to, że byliśmy razem. 
Całowaliśmy się, przytulaliśmy się, i mówiliśmy czułe słówka. Tutaj trochę nie pamiętam, ale nagle zjawiliśmy się w moim domu, dom był prawie pełen, ja byłem ubrany w garnitur witałem wszystkich gości, a oni z nieznajomego mi powodu gratulowali mi, i życzyli szczęścia na nowej drodze życia.
Byłem bardzo skonsternowany, ale szczęśliwy (jak to w niewiedzy). Gdy otwierałem balkonowe drzwi, uważnie poprzyglądałem się twarzom osób, które na tym balkonie były i piły szampana. Nie znałem tych osób. Nie wiem, jakim sposobem, ale uznałem to za znak (że nie wpuściłbym na jakieś przyjęcie osób których nie znam do domu), że jest to sen. Nie zrobiłem TR'a więc nie byłem "do końca" świadomy.
Postanowiłem, że najlepszym sprawdzeniem tego czy jest to sen, będzie powiedzenie im, że ja wiem, że śnię.
Jak pomyślałem, tak zrobiłem i mówię jakiejś dziewczynie na balkonie, że wiem, że to jest sen. 
Ona na to żebym poszedł za nią. Głupie z jej strony bo balkon ma wymiary 0,6 m x 3 m więc nie jest zbyt duży.
Usiadła na parapecie, i wzięła moją dłoń i kazała bym ją pomacał, po cycku i ją pocałował. Zrobiłem to niechętnie i wtedy przypomniałem sobie, że mam dziewczynę [(Dominikę) to kolejny sygnał, że nadal byłem powiedzmy zanurzony we śnie, bo in real life nie mam dziewczyny i bym o tym wiedział, gdybym w 100% się "obudził"] 
Odtrąciłem ją, ona tylko uśmiechnęła się pewnie, i powiedziała, że "To twój ślub debilu", nagle usłyszałem płacz i widzę jak Dominika ucieka do toalety. 
Pobiegłem prędko za nią, w tym momencie miałem totalny mix uczuć, jednocześnie strach, bo ślub w wieku 16 lat, no serio, a z drugiej niesamowite szczęście, naprawdę nigdy nie czułem, żeby kiedykolwiek jakieś uczucie przepełniało moje ciało w pełni, a tak było w tamtej chwili, oraz smutek, żal do samego siebie, bo dopuściłem do zranienia osoby na której mi zależało.
Otworzyłem prędko drzwi od łazienki, wszedłem i zamknąłem za sobą, widzę tam ją... Cała zapłakana, makijaż mocno rozmazał się od łez, usta jej dygoczą, w pomiętolonej sukni ślubnej, bez jednego obcasa... a mimo to nadal pozostaje najpiękniejszą osobą jaką kiedykolwiek widziałem.
Podszedłem do niej, ona upada płacząc, ja ją łapie i w ostatniej chwili usiadłem się na pokrywę zasłaniającą toaletę.
Mówię do niej 
- Dominika, co się stało?
Nic nie odpowiedziała, znowu zapytałem ją
- Słuchaj wiem, że przeze mnie masz teraz dużo na głowię, ale nie sądzisz, że jesteśmy trochę za młodzi na ślub?
- E (chlip) No ... trochę jesteśmy...
- Chyba to nic złego, że chce trochę z tym zaczekać co nie?
- No tak, (chlip) Próbowałam to powiedzieć moim rodzicom, lecz oni nalegają, żebyśmy się pobrali (Krótki płacz), a poza tym, idź do tej twojej kur.. 
- Ale o czym ty znowu gadasz?! O tej dziewczynie na balkonie? Weź przestań, ona nawet mi się nie podoba, nie wiem czemu ją pocałowałem.
- Ta akurat, pewnie dlatego, że jest ładniejsza ode mnie, Prawda!?
- Żartujesz?! Jesteś najlepszą i najpiękniejszą rzeczą, jaka mi się przytrafiła, nie potrafiłbym bez ciebie żyć!
- Naprawdę? Czyli jednak mnie kochasz?
- Zawsze, Nigdy nie przestałem...
W tym momencie się pocałowaliśmy, i narastało we mnie, takie mocne uczucie radości, oraz szczęścia, że obudziłem się z bijącym sercem. 

        Wiem, że koniec jak z taniego romantyka, ale nic nie poradzę, taki był mój sen, na końcu trochę cringowy, ale generalnie bardzo porządny w budowie, a to co się przez niego wydarzyło to jest jakiś nonsens.

Generalnie zawsze uważałem Dominikę jaką bardzo fajną koleżankę i nic więcej. Jednak przez ten sen się chyba... zakochałem. Stałem się mocną o nią zazdrosny. Nie mogą opisać jak mocno zdenerwowany byłem, kiedy zaśmiała się z żartu jakiegoś kolesia, a z mojego nie. Mam chwilę, że nie mogę przestać o niej myśleć. To było moim powodem do napisania i wrócenia znowu z zapisywaniem snów. Naprawdę, jeśli sny mają taką moc, to obowiązkowe jest zgłębianie je na wszelkie możliwe sposoby. 
Bardzo gorąco pozdrawiam osoby które przeczytały ten sen w całości, powiedzcie co o nim sądzicie. (Gdybym tylko pisał tak długie, i przepełnione fabularną treścią rozprawki, a nie sny...)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#5
Koniec jak z taniego romantyka, ale nie takiego dla kobiet :). W harlequinie by nie przeszło " nawet mi się nie podoba, nie wiem czemu ją pocałowałem" :P

Realnie traktowałeś ją jak koleżankę, czułeś do niej sympatię, ale nie miałeś powodu zbliżać się do niej bardziej. Nie zbliżałeś się, ponieważ albo w ogóle unikałeś o tym refleksji, albo uznawałeś, że nie masz u niej szans. Sen zmusił cię do wyobrażenia sobie kwestii związku  i zasugerował, że może być tobą zainteresowana. To nie za duża moc, nie większa niż własna wyobraźnia :). Nie powinno tak być, że sny mają większą moc niż nasze własne działania, tak więc nie zostaw tego w sferze fantazji ;)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#6
Może to sen proroczy...Czekam na więcej, zapowiada się ciekawy dziennik :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#7
Zaczynajmy... Obudziłem się i... nie pamiętałem swojego snu. Wkurzył mnie ten fakt, a skoro e-lekcje zaczynały się o 8:00 to postanowiłem jeszcze pospać i miałem nadzieję, że uda mi się zapamiętać przynajmniej ten.
Po chwili zauważyłem, że moje otoczenie się zmieniło, byłem ja jakiejś łące/polu. Chciałem zrobić TR lecz nie mogłem ruszać rękoma, wkurzyłem się. Zauważyłem na swojej drodze matkę, która trzymała swoją córkę za rękę, jeśli mam być na 100% autentyczny, to ta scena była bardzo podobna do serialu który teraz oglądam "Westworld". Matką była ta burdelmama Maeve. Córka była ubrana tak samo jak w serialu, lecz "zmieniła" kolor skóry - była biała. 
Rozmawialiśmy o  snach, nie pamiętam szczegółów. Powiedziałem do niej, że chciałbym się przebudzić, ona odparła na to, że nie jestem jeszcze gotowy. Nie zgodziłem się z nią, i odparłem, że jestem.
Zaczęliśmy robić jakiś "test" (nie testy rzeczywistości) nie pamiętam, o co w nich chodziło.
Ukończyłem go, i Maeve stwierdziła, że myliła się co do mnie i powiedziała, że jestem gotowy, następnie rzekła, że za chwilę doświadczę jakiegoś "Przebudzenia Lucille" (cokolwiek to znaczy), gdy zatkałem swój nos i spróbowałem się zaciągnąć, usłyszałem odgłosy "powolnego wydechu ustami" w moich obu uszach i wtedy się obudziłem. Godzina obudzenia - 7:12 Ocena 4/10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#8
ja zawsze mam problem z zapamiętaniem co mówią postaci w moich snach
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#9
Szkoła nie pozwalała mi żyć, teraz mam chwilkę czasu, na nadrobienie zaległości.

2 Sny Dzień:12 luty

1 sen: Bardzo słabo go pamiętam. Pamiętam, że wcielałem się w postać "Jokera". Raczej wydarzenia przebiegły tak samo jak w filmie. 

2 Sen: Byłem robotem(?), nagle wszystkie inne roboty się zbuntowały, a ja nie rozumiałem o co chodzi, bo sam nie wiedziałem, że jestem robotem, nagle jeden robotów, który wyglądał jak kobieta, zapytał mnie gdzie jest jej córka. Nie pamiętam co odpowiedziałem, ale mój szyk zdania był tego typu: 
- Nie wiem, gdzie jest twoja córka, ale na pewno nie ma jej w tym dużym budynku.
- Tak! Masz rację, na pewno tam jest, dziękuję!

Wnioski: Ten serial bardzo na łeb mi wszedł xD.

Dzień: 13 luty. Słabo pamiętam, rodzice mnie obudzili.

Byłem z moim kolegą (ksawerym) w sklepie monopolowym. Kupowaliśmy jakieś pierdoły. Sprzedawca w tym sklepie był dziwny ale fajny, zastanawiałem się czy kupić jakieś papierosy, ostatecznie się rozmyśliłem, bo przypomniałem sobie, że rzuciłem. (skok) Jesteśmy u niego w domu, typowy męski wieczór, jakieś piwka itd. 
Nocowałem u niego, poszedłem spać. I wtedy obudzili mnie rodzice. 
Dzień: 14 luty.

Kiedyś miałem sen o tym, że jestem na jakimś wzgórzu i oglądam gwiazdy z moim kolegą (Pascalem).

W śnie z tego dnia znajdowałem się na tym samym wzgórzu, w tą samą gwiaździstą noc. Byłem z 3 - 5 kolegami, i koleżankami. Wziąłem wtedy melatonine, i udawałem naćpanego. Nagle mi weszło xD, i zobaczyłem spodki kosmiczne, i same takie nierealne rzeczy. Wtedy zaczęła się trząść ziemia, i odrywała się powiedzmy część planety (Coś w stylu filmu 2012). (skok) Jestem w szkole, jestem taki duży, że muszę ukucnąć by wejść do klasy. Podczas lekcji jakiś chłopak dla beki oświadczył się mamie innego chłopaka. Ona się zgodziła i wymienili długi pocałunek. Nagle do sali wchodzi ten chłopak, i mówi, że skoro jego kolega ożenił się z jego mamą, to on teraz ożeni się z jakąś nauczycielką. Jego mama od razu mówi, by tego nie robił, i że to był tylko żart. W tym czasie ten pierwszy chłopak zdołał juz pomalować całą klasę w serduszka i napisy "I love you". Gdy to usłyszał wściekł się, ale zrozumiał to i zgodnie z poleceniem nauczycielki odmalował klasę na kolor który był poprzednio. Dzwonek. Wychodzę z klasy. Drzwi stały się jeszcze mniejsze, albo ja jeszcze większy. Żeby wyjść ze szkoły, musiałem się przeczołgać. Koniec

Dzień 15 (Bardzo dziwny, opowiem go po krótce)

Byłem z rodziną, na jakiejś wycieczce, swego rodzaju ranczo. Wsiadliśmy na swoje konie i gdzieś pojechaliśmy. Po krótkiej przejazdcę dojechaliśmy na miejsce. Zsiadliśmy z koni. Zaczeliśmy budować dom. Wkurzyłem się, że Ojciec traktuje mnie jak dziecko i na niego krzyknąłem. On powiedział żebym wypier... do domu. Kiedy byłem w połowie drogi na to ranczo, przypomniałem sobie, że pożyczyłem od jakiejś dziewczyny, pomidory. W trakcie jazdy Zobaczyłem jakiś dom, który bardzo przypominał, zamek ze Shreka. Postanowiłem w nim zamieszkać. Podczas obchodzenia zamku jak król, zauważyłem jakąś królewne, Przywitałem się, ona odpowiedziała: "Część Eddy." 

Dalej był tylko jeszcze większy burdel, że niby oglądałem telewizję i pod dolną framugą telewizora był napis "CYCOLINA", przestraszyłem się tego napisu i gdy odwróciłem głowę, moim oczom ukazał się wielki napis "MEGADOJCE" i wtedy się obudziłem. 

Dzisiaj, może spróbuje WBTB, chociaż, nigdy nie udało mi się tym sposobem uzyskać świadomego snu (Zwykle nagle budziłem się w nocy i gdy zasypiałem miałem świadomy sen).
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1