11-02-2021, 22:55
10.02.2021r.
"Gaśnico-szampan" (przedostatni cykl)
...Byłem w jakiejś szkole. Razem z kimś jeszcze odczepialiśmy gaśnicę od ściany. Zapowiadał się gruby przypał. Gdy już odczepiliśmy gaśnicę, wyszliśmy z tego pomieszczenia, w którym byliśmy i udaliśmy się do małej sali chowając gaśnicę pod koszulą, ale zaraz musieliśmy wyjść, ponieważ w sali znajdował się ochroniarz. Gaśnica już lekko syczała. Poszedłem z nią do toalety. Stanąłem nad wanną (otoczenie powoli zmieniało się w moje mieszkanie) i odbezpieczyłem gaśnicę. Gaśnica raptem zmieniła się w szampana. Korek strzelił a z butelki zaczęła lecieć piana. Stwierdziłem, że szkoda żeby szampan się marnował, więc zacząłem pić. Szampan okazał się słaby w smaku i nie było czuć alkoholu. Spojrzałem na etykietę. Okazało się, że szampan był bezalkoholowy (ciekawe czy coś takiego może w ogóle nazywać się szampanem)...
"Gaśnico-szampan" (przedostatni cykl)
...Byłem w jakiejś szkole. Razem z kimś jeszcze odczepialiśmy gaśnicę od ściany. Zapowiadał się gruby przypał. Gdy już odczepiliśmy gaśnicę, wyszliśmy z tego pomieszczenia, w którym byliśmy i udaliśmy się do małej sali chowając gaśnicę pod koszulą, ale zaraz musieliśmy wyjść, ponieważ w sali znajdował się ochroniarz. Gaśnica już lekko syczała. Poszedłem z nią do toalety. Stanąłem nad wanną (otoczenie powoli zmieniało się w moje mieszkanie) i odbezpieczyłem gaśnicę. Gaśnica raptem zmieniła się w szampana. Korek strzelił a z butelki zaczęła lecieć piana. Stwierdziłem, że szkoda żeby szampan się marnował, więc zacząłem pić. Szampan okazał się słaby w smaku i nie było czuć alkoholu. Spojrzałem na etykietę. Okazało się, że szampan był bezalkoholowy (ciekawe czy coś takiego może w ogóle nazywać się szampanem)...





