29-01-2021, 16:12
Cześć, coś tam zostało starej formy, dzisiaj udało mi się zapamiętać trzy sny (to znaczy chyba, bo równie dobrze mogą być to trzy wycinki z jednego snu, ale miejmy nadzieję, że zapamiętałem trzy sny). Napiszę w skrócie bo sny nie były jakieś szczególne.
Dzień 2 (29.01.2021r.)
"Sandacz z torów tramwajowych" (Ostatni sen)
Byłem z tatą na rybach. Wędkowałem w długim rowie wodnym, na którego miejscu w rzeczywistości są tory tramwajowe (pierwszy znak snu). Po chwili złapałem dużego sandacza, który był jakoś dziwnie zdeformowany (drugi znak snu).
"Inwazja meneli" (Przedostatni sen)
Wracałem skądś razem z mamą. Co chwila mijaliśmy bijących się meneli. W pewnym momencie jeden z nich zaczął zbliżać się do mojej mamy. Zagrodziłem mu drogę, a ten już wyprowadzał cios i wtedy stało się coś dziwnego. Kiedy jego pięść była 5 cm od mojej głowy obraz się rozmazał, i na chwilę tak jakby zemdlałem. Potem pamiętam tylko, że otworzyłem oczy, a było to cały czas we śnie i była już zupełnie inna sytuacja w zupełnie innym miejscu.
"Oleńka na treningu" (trzeci sen)
Byłem na treningu lekkoatletyki. W połowie byłem sobą w połowie Andrzejem Kmicicem (ciekawie co nie).
Nagle na hali pojawiła się Oleńka. Poczułem u siebie jakąś ekscytację. Zaraz też chciałem przepraszać ją za jakieś wybryki. Nagle Oleńka zmieniał się w moją koleżankę (ten mój mindfuck był piękny hehe).
na dzisiaj to tyle, co do ostatniego snu, to chyba za dużo tego "potopu" na polskim
. Zostawcie w odpowiedzi swoje spostrzeżenia jeżeli jakieś macie, chętnie posłucham rad od mądrzejszych.
Dzień 2 (29.01.2021r.)
"Sandacz z torów tramwajowych" (Ostatni sen)
Byłem z tatą na rybach. Wędkowałem w długim rowie wodnym, na którego miejscu w rzeczywistości są tory tramwajowe (pierwszy znak snu). Po chwili złapałem dużego sandacza, który był jakoś dziwnie zdeformowany (drugi znak snu).
"Inwazja meneli" (Przedostatni sen)
Wracałem skądś razem z mamą. Co chwila mijaliśmy bijących się meneli. W pewnym momencie jeden z nich zaczął zbliżać się do mojej mamy. Zagrodziłem mu drogę, a ten już wyprowadzał cios i wtedy stało się coś dziwnego. Kiedy jego pięść była 5 cm od mojej głowy obraz się rozmazał, i na chwilę tak jakby zemdlałem. Potem pamiętam tylko, że otworzyłem oczy, a było to cały czas we śnie i była już zupełnie inna sytuacja w zupełnie innym miejscu.
"Oleńka na treningu" (trzeci sen)
Byłem na treningu lekkoatletyki. W połowie byłem sobą w połowie Andrzejem Kmicicem (ciekawie co nie).
Nagle na hali pojawiła się Oleńka. Poczułem u siebie jakąś ekscytację. Zaraz też chciałem przepraszać ją za jakieś wybryki. Nagle Oleńka zmieniał się w moją koleżankę (ten mój mindfuck był piękny hehe).
na dzisiaj to tyle, co do ostatniego snu, to chyba za dużo tego "potopu" na polskim
. Zostawcie w odpowiedzi swoje spostrzeżenia jeżeli jakieś macie, chętnie posłucham rad od mądrzejszych.





