18-12-2020, 10:26
W sumie długi i mega LD (miałem cały czas świadomość
)
Mój pies uciekał po mieście i ludzie go szukali potem
Nie pamętam jak odzyskałem świadomośc ale:
Latalem sobie nad chmurami na polanach, slyszałem taki charakterystyczny dźwięk powietrza. Aha, ogólnie wcześniej chyba byłem w O. Śląskich (moim starym miejscu zamieszkania, taka wiocha) lądowałem, potem byłem w galerii handlowej, i spędzałem czas z dwoma ziomkami. Chyba mieliśmy kogoś pokonać. Mówiłem im, że są tylko wytworem mojego mózgu, ale i tak są spoko. Później byłem z nimi gdzieś chyba koło łazienki i mówiłem "i-sen.pl to najlepsza strona wbijać tam opiszę swój sen jak się obudzę"
. Później był jakiś bóg który miał miecz i mówił że nawet takim mieczem trudno będzie kogoś pokonać. Mówiłem im jak mam na imię. Przedstawałem się też im jako "Bóg" albo "właściciel"(tego świata i móżgu) rozmawiałem z nimi. Biegałem sobię. Chodziłem z nimi ogólnie ale jak było głóśno od ludzi to mówiłem im "ej, chodźmy gdzie indziej bo tam za głośno ok" (bałem się że to mnie obudzi)i tak było chyba 2 razy. Później zapytałem się czy pójdziemy tam ale to zamieniło się w sklep smyk xD (do smyka) ale powiedzieli niee a ja powiedziałem że to bez sensu bo to jest dla dzieci, ale poszliśmy do sklepa z kinderkami, oni wybrali sobie kinder niespodziankę, ja także, ale obudziłem się z nie chęcią. Trochę już tego snu zapomniałem ale był mega.
)Mój pies uciekał po mieście i ludzie go szukali potem
Nie pamętam jak odzyskałem świadomośc ale:
Latalem sobie nad chmurami na polanach, slyszałem taki charakterystyczny dźwięk powietrza. Aha, ogólnie wcześniej chyba byłem w O. Śląskich (moim starym miejscu zamieszkania, taka wiocha) lądowałem, potem byłem w galerii handlowej, i spędzałem czas z dwoma ziomkami. Chyba mieliśmy kogoś pokonać. Mówiłem im, że są tylko wytworem mojego mózgu, ale i tak są spoko. Później byłem z nimi gdzieś chyba koło łazienki i mówiłem "i-sen.pl to najlepsza strona wbijać tam opiszę swój sen jak się obudzę"
. Później był jakiś bóg który miał miecz i mówił że nawet takim mieczem trudno będzie kogoś pokonać. Mówiłem im jak mam na imię. Przedstawałem się też im jako "Bóg" albo "właściciel"(tego świata i móżgu) rozmawiałem z nimi. Biegałem sobię. Chodziłem z nimi ogólnie ale jak było głóśno od ludzi to mówiłem im "ej, chodźmy gdzie indziej bo tam za głośno ok" (bałem się że to mnie obudzi)i tak było chyba 2 razy. Później zapytałem się czy pójdziemy tam ale to zamieniło się w sklep smyk xD (do smyka) ale powiedzieli niee a ja powiedziałem że to bez sensu bo to jest dla dzieci, ale poszliśmy do sklepa z kinderkami, oni wybrali sobie kinder niespodziankę, ja także, ale obudziłem się z nie chęcią. Trochę już tego snu zapomniałem ale był mega.





