18-11-2020, 15:48
Latanie w galerii
Jestem w mieszkaniu mojej zmarłej babci chyba uciekam przed kimś i zeskakuję z balkonu na śmietniki (których o dziwo w realu nie ma) ale mi się nic nie dzieje i jestem na ulicy, osiedlu tam gdzie ja kiedyś mieszkałem w zupełnie innym mieście (a właściwie miasteczku/wsi) tak, połączone mieszkania i biegnę wzdłóż tej uliczki i są latarnie i domy a po lewej polana i w dali las i naglę chyba mówię komendę fly on i latam i potem pojawiam się w galerii (btw im dłużej to pisze tym więcej snów mi się przypomina) i latam i ktoś mnie woła i potem siedzę przy stoliku z chyba trochę starszymi osobami (nw 19 lat) chłopak i jem ryż czy tam kaszę, która smakuje jak sernik i się budzę
edit: to był LD
Jestem w mieszkaniu mojej zmarłej babci chyba uciekam przed kimś i zeskakuję z balkonu na śmietniki (których o dziwo w realu nie ma) ale mi się nic nie dzieje i jestem na ulicy, osiedlu tam gdzie ja kiedyś mieszkałem w zupełnie innym mieście (a właściwie miasteczku/wsi) tak, połączone mieszkania i biegnę wzdłóż tej uliczki i są latarnie i domy a po lewej polana i w dali las i naglę chyba mówię komendę fly on i latam i potem pojawiam się w galerii (btw im dłużej to pisze tym więcej snów mi się przypomina) i latam i ktoś mnie woła i potem siedzę przy stoliku z chyba trochę starszymi osobami (nw 19 lat) chłopak i jem ryż czy tam kaszę, która smakuje jak sernik i się budzę
edit: to był LD





