18-09-2020, 07:16
18-09-2020. Zbudziłem się o godz 4:03. Po obudzeniu leżałem jeszcze przez chwilę z zamkniętymi oczami żeby poukładać sobie w pamięci co mi się snilo. Potem wstałem i go zapisałem. We śnie przyjechałem z Anią do moich rodziców. Jak tylko weszliśmy byłem bardzo zaskoczony zastawionym stołem i ilością osób przy stole. Siedziala ciocia Terenia z wujkiem, ciocia Gosia z Jurkiem, siostra , mama i tata. Byłem bardzo zaskoczony obecnością wujka Jurka przecież on nie żyje od wielu lat. Mimo to wyglądał najlepiej że wszystkich i skupial moją uwagę. Był bardzo zadbany, elegelegancki wyglądał jakby wręcz promieniował tą świeżością. Wyszedłem do swojego pokoju, za mną poszła siostra. W głowie zadałem sobie sporo pytań; ale jak, wstał z grobu? kto mu pomógł wyjść?etc. Zapytalem siostry czy zmartwychwstał. A siostra się lekko uśmiechnęła i powiedziała tylko, że chyba tak. Wtedy przyszedł do mnie Jurek. Nie wiem czy siostra została. Od razu się odezwał zanim zadałem pytanie. Powiedział, że nie musi mi tego tłumaczyć bo ja to wszystko wiem i jestem tego świadomy tylko tego nie pamiętam. Wspomniał też ,że siostra gdyby miała 5 lat to by też wszystko zrozumiala ale ona już z tego nic nie pamięta i nie zrozumie tej sytuacji.





