Mój dziennik
#11
30-05-2020 Niestety wszystkie notatki z tej nocy zagineły po odswiezeniu strony. Dlatego zapisze tylko swoje uwagi.
Przez dwie noce z rzędu nie zapamiętałem ani jednego snu.
Tej nocy mialem conajmniej cztery sny.Wszystkie bardzo krótkie. Może to być związane z tym , że dzień wcześniej załatwiłem dwie bardzo ważne sprawy, które od pewnego czasu zajmowały moja głowę i dlatego miałem lepszy sen.
Drugą rzecz , która zauważyłem to , że po kolejnym zmknieciu oczu słyszałem wrony, które kraczą za oknem, słyszałem psa, ktory się już przemieszcza bliżej drzwi ale jednocześnie wiedzialem, że jestem już w innym pomieszczeniu we śnie.Mialem dziwne wrażenie jakbym jeszcze nie zasnął ale już był we śnie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
2-06-2020 Na pewno miałem dwa dlugie sny. Wiem tylko ,że były dość intensywne, wiele się działo i były zdecydowanie dłuższe niż sny z poprzednich nocy. Dwa razy zbudzil mnie pies i nie było jak sobie przypomnieć snu ani go zapisać.

Od dwóch nocy próbuje zastosować wybudzenie po piątej godzinie snu ale zamiast budzić się o 3:00 budzę się punktualnie o 5:00 ;).Muszę przestawić budzik w podświadomości.Poza tym codziennie wstaje o 6:00 też bez budzika. 
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
3-06-2020 Wydaje mi się, że miałem sen w którym obudziłem sie ze snu.Potem obudziłem się naprawdę ale od razu otworzyłem oczy i wszystko zapomniałem.
Potem miałem drugi sen . Byłem w jakimś pomieszczeniu z moją narzeczoną. Ona znalazła długa zieloną linijke, dokładnie taką mialem w szkole. Wziąłem ją do ręki i pokazałem, że mam zapisane na niej litery, pismo techniczne oraz wzory. Powiedziałem, że używałem jej w szóstej klasie albo nawet 3 lub 4. Pytała dlaczego jej nie pokazałem wcześniej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
4-06-2020 Z narzeczoną pojechaliśmy nad wodę.Bylo to jakieś jezioro.Byla ładna pogoda i czysta woda. Od razu weszliśmy do wody.Przez chwilę unosiłem się na wodzie. Potem zobaczyłem, że Ania odpływa więc szybko popłynąłem za nią.Zrobilem kilka ruchów w wodzie i ją przegoniłem. Ania powiedziała, że to nie możliwe żebym ją tak szybko wyprzedził. Potem się obudziłem ale chyba pierwszy raz nie otworzyłem od razu oczu. Udało mi się tak chwilę poleżeć i zapamiętać sobie ten sen. Niestety znowu go nie zapisalem od razu. Muszę nad tym popracować. Potem miałem jeszcze jeden sen ale w ogóle go nie pamiętam.Wiem tylko, że na pewno coś mi się śniło. Pobudka około 6:00 jak zawsze bez budzika. O 3:00 się nie zbudzilem, muszę nastawiać normalny budzik na tą godzinę.

Od dwóch dni  przestałem używać pasty do zębów zawierającej fluor. Przeczytałem, że wpływa on na szyszynkę, która jest odpowiedzialna za nasze doznania pozazmysłowe. Dla zainteresowanych polecam książkę "Szyszynka"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
7-06-2020 Śniło mi sie, że szedłem obok stadionu żużlowego. Był tam też komentator z programu lato z radiem i jakiś gość, który się go czepiał. Wszyscy przechodziliśmy obok wejścia na stadion. Po drugiej stronie bramy było dużo ludzi. Ktoś z nich rozpoznał tego dziennikarza i to skomentował ale poszliśmy dalej.
Miałem jeszcze drugi sen, wiem tylko , że był długi ale gdy zapisywałem pierwszy zapomniałem o czym był.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
9-06-2020 Obudziłem się 5min przed budzikiem 2:55. Byłem w jakimś pomieszczeniu z kilkoma kolegami.Spotkałem tam kolegę Wiktora, z którym chodziłem do szkoły średniej.Jak go zobaczyłem to stwierdziłem, że bardzo się zmienił. Witał się ze wszystkimi robiąc żółwika że względu na koronawirusa. Kiedy podszedł do mnie to się uścisnęliśmy jak starzy kumple. Oczywiście spytałem co u niego.Powiedział ,że wrócił i mieszka blisko granicy czeskiej na terenie Polski.
W kolejnym śnie płynąłem rzeką jakby pod prąd. Woda była mocno zarośnięta a poza tym gęsta, blotnista od brudu i z każdym metrem było co raz trudniej płynąć.W końcu juz się nie dalo i się zbudzilem.
Wychodzą rano z psem na spacer byłem przekonany , że miałem jeszcze dwa krótkie sny , które też zapisałem ale jak sprawdziłem notatki to były tylko te dwa.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
10-06-2020 Tej nocy o 3:00 wybudził mnie budzik. Szybko się zerwałem i niestety nie zapamiętałem nic ze snu. Jedyne czego byłem pewny to , że ten sen był dosyć długi. W ogóle od jakiegoś tygodnia mam wrażenie, że co najmniej jeden ze snów jest znacząco dłuższy Wcześniej były to raczej krótkie epizody.
Miałem też drugi sen w którym byłem jakby ukrzyżowany ( chodzi o układ ciała) ale w tej pozycji byłem  umieszczony pod autem, który przez całą długość był przebity jakimś długim prętem. Napewno były tam trzy osoby odpowiedzialne za tą sytuację i mnie tam umieściły. Działo się coś jeszcze ale to mi już umknęło. Potem to auto zostało zrzucone w przepaść ze skały. Widziałem jak spadam. Pręt uderza o ziemię pierwszy a całe auto się rozpada. Wtedy się obudziłem.
Miałem jeszcze jeden krótki sen ale niestety nie zapamiętałem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
14-06-2020 Zbudziłem się bardzo wcześnie o godz 00:48.Sniło mi się, że moje ciało zaczyna drętwieć od nóg.Miałem wrażenie,że się wybudziłem ze snu, zobaczyłem, że zdretwiały mi ręce a potem jakbym dalej zasnął. 
Poczułem ponowne drętwienie nóg, tym razem mocniejsze i jakby zacząłem czuc, że zaczynam się unosić, wydostawać poza ciało.Kiedy to się stało miałem wrażenie, że jestem w innym pomieszczeniu. Od razu miałem świadomość co robię więc szybko przemieściłem się po pomieszczeniu. Unosząc się czułem, że plecami dotykam różnych krawędzi w pokoju.Nastęnie uniosłem się pod sufit a potem w stronę okna. Nie wiem czemu pomyślałem, że łatwiej mi będzie przedostać się przez okno niż sufit.  Zbliżyłem się do okna i od razu przedostałem się na drugą stronę. Uniosłem się bardzo wysoko. Potem przeniosłem sie pewna odległość. Pamiętam tylko, że to sprawiło mi straszną frajdę. Potem się obudziłem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
18-09-2020. Zbudziłem się o godz 4:03. Po obudzeniu leżałem jeszcze przez chwilę z zamkniętymi oczami żeby poukładać sobie w pamięci co mi się snilo. Potem wstałem i go zapisałem. We śnie przyjechałem z Anią do moich rodziców. Jak tylko weszliśmy byłem bardzo zaskoczony zastawionym stołem i ilością osób przy stole. Siedziala ciocia Terenia  z wujkiem, ciocia Gosia z Jurkiem, siostra , mama i tata. Byłem bardzo zaskoczony obecnością wujka Jurka przecież on nie żyje od wielu lat. Mimo to wyglądał najlepiej że wszystkich i skupial moją uwagę. Był bardzo zadbany, elegelegancki wyglądał jakby wręcz promieniował tą świeżością. Wyszedłem do swojego pokoju, za mną poszła siostra. W głowie zadałem sobie sporo pytań; ale jak, wstał z grobu? kto mu pomógł wyjść?etc. Zapytalem siostry czy zmartwychwstał. A siostra się lekko uśmiechnęła i powiedziała tylko, że chyba tak. Wtedy przyszedł do mnie Jurek. Nie wiem czy siostra została. Od razu się odezwał zanim zadałem pytanie. Powiedział, że nie musi mi tego tłumaczyć  bo ja to wszystko wiem i jestem tego świadomy tylko tego nie pamiętam. Wspomniał też ,że siostra gdyby miała 5 lat to by też wszystko zrozumiala ale ona już z tego nic nie pamięta i nie zrozumie tej sytuacji.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1