14-08-2020, 07:44
(13-08-2020, 14:45 )Kurinka napisał(a): i niefortunnie się uderzyłam i poczułam taki ból, że az zacisnęłam zęby, czy to jest możliwe?I tak i nie. W śnie możemy przeżyć takie same odczucia fizyczne oraz emocjonalne jak w rzeczywistości a nawet mocniejsze albowiem w realu nie przeżyjemy raczej strachu ze spotkania z wielkim potworem czy bólu z uderzenia ognistym batem. Jeśli we śnie poczułaś ból, łaskotanie, obrzydzenie to w pewnym momencie snu naprawdę je poczułaś. Oczywiście wszystko odbywało się w twoim mózgu, nie odczuły tego twoje receptory na rękach czy języku, nie zacisnęłaś fizycznie zębów (mózg blokuje nasze mięśnie podczas snu żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy), więc w tym sensie nie było to prawdziwe. Niemniej w świecie snu wszystko co nie wykracza poza świat snu jest możliwe.).
(13-08-2020, 14:45 )Kurinka napisał(a): kto mógłby mi powiedzieć czy początek przygody z LD właśnie tak wygląda?
U większości osób...nie. Większości ludzi nauczenie się LD zajmuje dużo czasu (tygodnie+), głównie przez niewłaściwe próby, większość z tej większości się w końcu poddaje, tylko relatywnie niewielu osobom przychodzi to łatwo a już znikomy promil potrafi to "właściwie od zawsze". Tak więc chapeau bas, że już na początku sennej drogi robisz duże postępy.
A teraz do sedna. Czy opisane przez Ciebie sny to były LD, czy "tylko" sen o LD?
Za tym, że to było LD przemawia:
-Zrobienie przez Cb WBTB
-Zapamiętałaś te sny dużo lepiej niż te, o których wiesz na pewno, że to były tylko zwykłe sny. Zapamiętałaś dużo szczegółów. Będąc świadomymi lepiej zapamiętujemy niż będąc nieświadomymi.
-Czułaś i robiłaś co chciałaś.
-"Wydaje mi się, że nad pierwszą częścią snu nie miałam zbyt dużej władzy, natomiast w pewnym momencie znowu poczułam, że mogę swobodnie się poruszać" - zarysowana granica między snem nieświadomym a świadomym.
Za tym, iż to nie było LD przemawia:
- Napisałaś, że była już ustalona fabuła. Jak się z tym czułaś? Jeśli czułaś, że nie panujesz nad nią i ciało samo rwie się do znalezienia przyjaciółki to prawdopodobne, że to był sen o LD. Jeśli zaś tylko gdzieś Ci świtało w głowie, iż powinnaś kogoś znaleźć ale w sumie nie skupiałaś się na tym za bardzo i zajmowały Cie inne rzeczy to prawdopodobnie tylko pokłosie fabuły tej części snu, w której jeszcze nie uświadomiłaś się.
- Nie zrobiłaś TR'a. Bez tego nie można stwierdzić z 99 procentową pewnością, czy to był LD czy nie.
- W pierwszym opisanym śnie byłaś podekscytowana, wręcz skakałaś z radości. W moim pierwszym LD z radości, że się udało prawie natychmiast straciłem kontrolę i wywaliło mnie z LD. Nie jest to regułą ale może świadczyć, że skoro pomimo silnego podekscytowania nie wyleciałaś ze snu to to jednak nie LD.
"postanowiłam sprawdzić w co jestem ubrana, byłam nie w swoich ubraniach" - Uświadomiłaś sobie, że to nie twoje ubrania w czasie snu, czy dopiero po przebudzeniu?
"przecież wokół mnie ciągle dzieje się jakaś fabuła, na którą nie mam większego wpływu" - Jak wyglądała ta fabuła? Świat snu nie stoi w miejscu. Jeśli to były przejeżdżające samochody, spacerujący ludzie to prawdopodobnie było tylko tło snu. Jeśli to było coś bardziej zarysowanego wciągało cie, pociągało za sobą, zmuszało do jakiejś interakcji ze sobą to możliwe, że była to fabuła snu nieświadomego.
Jak długo zapamiętujesz już sny oraz jak dobrze je zapamiętujesz?
Mój subiektywny werdykt. Ciężko stwierdzić czy to było LD czy sen o LD, czy też może sen o LD w czasie którego miałaś chwile uświadamiania się gdy miałaś LD i robiłaś co chciałaś po czym nieświadomie wracałaś do nieświadomości. Wiem jedno. Na pewno kierujesz się w dobrą stronę do pewnych i długich LD. Pomyśl nad tymi snami dokładnie, rozbierz je na czynniki pierwsze. Porównaj je do swoich poprzednich nieświadomych snów. Skup się na odczuwanych emocjach i odczuciach, które pomimo, iż w czasie snu nieświadomego i świadomego wydają się tak samo prawdziwe to po przebudzeniu gdy się nad tym głębiej zastanowi, da się odczuć różnicę.
Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że pomogłem. Ostateczny i najbliższy prawdzie werdykt wyda zapewne pan z pomarańczowym nickiem.
PiS Joł
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.




).
