Rozpoznanie LD
#1
Hej,
Jestem tu nowa i bardzo krótko interesuję się tematyką LD. Zaczęło się od tego, że chyba przez przypadek skorzystałam z WBTB. Po około 5-6 godzinach snu mój pies chciał wyjść na spacer i mnie obudził, potem chwilę poprzeglądałam fejsa i poszłam jeszcze się przespać. Wtedy wydawało mi się że mam świadomy sen, bez żadnego TR, po prostu wiedziałam, że mogę robić co chcę (co ciekawe z tej radości chciałam nad kimś przeskoczyć, bo chciałam poczuć tą swobodę i niefortunnie się uderzyłam i poczułam taki ból, że az zacisnęłam zęby, czy to jest możliwe? :o). Podczas snu mega cię cieszyłam, tyle że jeszcze wtedy zbyt dużo nie wiedziałam o LD, więc właściwie chodziłam bez większego pomysłu (teoretycznie w śnie była już utworzona fabuła - szukałam chyba mojej przyjaciółki, tyle że właściwie nie wiedziałam nawet jak wygląda). Po przebudzeniu od razu przejrzałam internet na ten temat (tam trafiłam na kurs tego forum na YT). Od razu zapisałam sen w notatniku.
Na drugi dzień postanowiłam spróbować, nastawiłam budzik na 8 ale po przebudzenie stwierdziłam, że mi się nie chce i wróciłam do spania xD. Całe szczęście mój pies znowu chciał wyjść na spacer, więc znowu spróbowałam wykonać WBTB, tym razem już z trochę większą wiedzą. Po paru krótkich zwykłych snach, których za bardzo nie pamiętam znowu miałam świadomy sen. Postanowiłam ten czas wykorzystać lepiej niż dzień wcześniej. Wydaje mi się, że nad pierwszą częścią snu nie miałam zbyt dużej władzy, natomiast w pewnym momencie znowu poczułam, że mogę swobodnie się poruszać (postanowiłam sprawdzić w co jestem ubrana, byłam nie w swoich ubraniach, choć wydaje mi się że mogły nawiązywać do pewnej postaci z gry, na której punkcie ostatnio zwariowałam :P), natomiast nie wykonałam TR z nosem itp. Niby znowu po prostu wiedziałam że to LD. W tym śnie również wyklarowała się już fabuła. Postanowiłam "edytować" świat wg własnego pomysłu, m.in. spróbowałam postawić przed sobą motocykl, niestety pojawił się nie ten, który chciałam, więc sprecyzowałam "życzenie" (wyglądało to tak że w głowie wymieniałam co chcę żeby się pojawiło/stało i zamykałam oczy a następnie je otwierałam). Mimo to wciąż to nie był ten motocykl, o który mi chodziło. Olałam fakt i poszłam się po prostu przejechać. Potem akcja się przeniosła i spróbowałam stworzyć pewną osobę (teraz trochę o tym poczytałam i chyba podeszłam do tego trochę zbyt pewnie), oczywiście znowu nie wychodziło całkiem tak jak chciałam, trochę liczyłam na własną podświadomość, że zrobi to co bym chciała :P. 
Przechodząc do sedna, po przebudzeniu nie byłam już taka pewna że ani za pierwszym, ani za drugim razem miałam LD. No bo, niby robię co chcę, ale może to po prostu mózg płata mi figle i tak naprawdę to jest właśnie fabuła zwykłego snu? Tym bardziej, że trochę spędziłam na czytaniu o tym całym świadomym śnie i być może mózg w jakiś sposób to zakodował, sprawiając wrażenie LD. Bo przecież wokół mnie ciągle dzieje się jakaś fabuła, na którą nie mam większego wpływu (albo nie próbowałam mieć). A może tak właśnie wyglądają pierwsze LD, niby normalny sen, podczas którego odkrywam, że mogę sama decydować o jego przebiegu, najpierw częściowo, a potem coraz bardziej. Liczę na kogoś bardziej zaawansowanego, kto mógłby mi powiedzieć czy początek przygody z LD właśnie tak wygląda?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#2
(13-08-2020, 14:45 )Kurinka napisał(a): i niefortunnie się uderzyłam i poczułam taki ból, że az zacisnęłam zęby, czy to jest możliwe? :o).
 I tak i nie. W śnie możemy przeżyć takie same odczucia fizyczne oraz emocjonalne jak w rzeczywistości a nawet mocniejsze albowiem w realu nie przeżyjemy raczej strachu ze spotkania z wielkim potworem czy bólu z uderzenia ognistym batem. Jeśli we śnie poczułaś ból, łaskotanie, obrzydzenie to w pewnym momencie snu naprawdę je poczułaś. Oczywiście wszystko odbywało się w twoim mózgu, nie odczuły tego twoje receptory na rękach czy języku, nie zacisnęłaś fizycznie zębów (mózg blokuje nasze mięśnie podczas snu żebyśmy nie zrobili sobie krzywdy), więc w tym sensie nie było to prawdziwe. Niemniej w świecie snu wszystko co nie wykracza poza świat snu jest możliwe.

(13-08-2020, 14:45 )Kurinka napisał(a): kto mógłby mi powiedzieć czy początek przygody z LD właśnie tak wygląda?

  U większości osób...nie. Większości ludzi nauczenie się LD zajmuje dużo czasu (tygodnie+), głównie przez niewłaściwe próby, większość z tej większości się w końcu poddaje, tylko relatywnie niewielu osobom przychodzi to łatwo a już znikomy promil potrafi to "właściwie od zawsze". Tak więc chapeau bas, że już na początku sennej drogi robisz duże postępy.


A teraz do sedna. Czy opisane przez Ciebie sny to były LD, czy "tylko" sen o LD?

Za tym, że to było LD przemawia:

-Zrobienie przez Cb WBTB
-Zapamiętałaś te sny dużo lepiej niż te, o których wiesz na pewno, że to były tylko zwykłe sny. Zapamiętałaś dużo szczegółów. Będąc świadomymi lepiej zapamiętujemy niż będąc nieświadomymi.
-Czułaś i robiłaś co chciałaś.
-"Wydaje mi się, że nad pierwszą częścią snu nie miałam zbyt dużej władzy, natomiast w pewnym momencie znowu poczułam, że mogę swobodnie się poruszać" - zarysowana granica między snem nieświadomym a świadomym.

Za tym, iż to nie było LD przemawia:

- Napisałaś, że była już ustalona fabuła. Jak się z tym czułaś? Jeśli czułaś, że nie panujesz nad nią i ciało samo rwie się do znalezienia przyjaciółki to prawdopodobne, że to był sen o LD. Jeśli zaś tylko gdzieś Ci świtało w głowie, iż powinnaś kogoś znaleźć ale w sumie nie skupiałaś się na tym za bardzo i zajmowały Cie inne rzeczy to prawdopodobnie tylko pokłosie fabuły tej części snu, w której jeszcze nie uświadomiłaś się.
- Nie zrobiłaś TR'a. Bez tego nie można stwierdzić z 99 procentową pewnością, czy to był LD czy nie.
- W pierwszym opisanym śnie byłaś podekscytowana, wręcz skakałaś z radości. W moim pierwszym LD z radości, że się udało prawie natychmiast straciłem kontrolę i wywaliło mnie z LD. Nie jest to regułą ale może świadczyć, że skoro pomimo silnego podekscytowania nie wyleciałaś ze snu to to jednak nie LD.


"postanowiłam sprawdzić w co jestem ubrana, byłam nie w swoich ubraniach" - Uświadomiłaś sobie, że to nie twoje ubrania w czasie snu, czy dopiero po przebudzeniu?

"przecież wokół mnie ciągle dzieje się jakaś fabuła, na którą nie mam większego wpływu" - Jak wyglądała ta fabuła? Świat snu nie stoi w miejscu. Jeśli to były przejeżdżające samochody, spacerujący ludzie to prawdopodobnie było tylko tło snu. Jeśli to było coś bardziej zarysowanego wciągało cie, pociągało za sobą, zmuszało do jakiejś interakcji ze sobą to możliwe, że była to fabuła snu nieświadomego. 

Jak długo zapamiętujesz już sny oraz jak dobrze je zapamiętujesz?


Mój subiektywny werdykt. Ciężko stwierdzić czy to było LD czy sen o LD, czy też może sen o LD w czasie którego miałaś chwile uświadamiania się gdy miałaś LD i robiłaś co chciałaś po czym nieświadomie wracałaś do nieświadomości. Wiem jedno. Na pewno kierujesz się w dobrą stronę do pewnych i długich LD. Pomyśl nad tymi snami dokładnie, rozbierz je na czynniki pierwsze. Porównaj je do swoich poprzednich nieświadomych snów. Skup się na odczuwanych emocjach i odczuciach, które pomimo, iż w czasie snu nieświadomego i świadomego wydają się tak samo prawdziwe to po przebudzeniu gdy się nad tym głębiej zastanowi, da się odczuć różnicę.


Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że pomogłem. Ostateczny i najbliższy prawdzie werdykt wyda zapewne pan z pomarańczowym nickiem.

PiS Joł
Dlaczego intuicja podpowiada mi, że z tego koszmaru już się nie obudzę? Bo wcale jeszcze nie poszedłem spać a koszmar dopadł mnie na jawie.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#3
O taką wyczerpującą odpowiedź mi chodziło :) dzięki bardzo.
Teraz myślę, że faktycznie mogło pójść mi trochę zbyt łatwo jak na LD. No cóż, na pewno nie przestanę próbować, bo nawet jeśli to był tylko sen o LD, to wrażenia były mega, od razu jakoś lepiej zaczyna się dzień :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#4
No jak dla mnie brzmi jak LD :). Ta świadomość w LD rzadko jest absolutnie jasna, tak żeby nie było jakichś naleciałości fabuły albo skrzywionej pamięci, tym nie trzeba się aż tak przejmować.
 Wygląda na to, że spontanicznie zorientowałaś się w swoim stanie i podejmowałaś wobec tego adekwatne czynności podczas snu. W pierwszych LD zdolność do wpływu na sen jest słaba, sen stawia opór, no i jeszcze się nie wie, co się może :). Więc ta część brzmi bardzo autentycznie.

Zastanawiasz się jednak, czy to mózg cię nie oszukał i nie był to sen o śnie. Bardzo częste są takie sytuacje, częstsze u zaawansowanych śniących. Stosunkowo łatwo da się to rozpoznać po przebudzeniu. Jeżeli strumień świadomości był jasny nieprzerwanie od zorientowania się we śnie do pobudki ( co jest nieczęste, bo zazwyczaj stopniowo opada ), to przy pobudce nie odczuwa się uczucia "przebudzenia", ani przejaśnienia, tak jak po nocnym śnie. Ma się wrażenie ciągłości przeżywania i zapamiętywania, tak jak na jawie minuta po minucie. Jeżeli jednak strumień świadomości trochę opadł, to wciąż można ocenić retrospektywnie świadomość snu, na podstawie analizy myślenia i zachowania swojej sennej postaci. W snach o LD postać wprawdzie wie, że śni i próbuje wpływać na sen, ale jej pomysły i plany z tym związane mogą sprawiać wrażenie nieadekwatnych, nielogicznych, a przynajmniej nietypowych dla naszej osoby.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1