13-08-2020, 14:45
Hej,
Jestem tu nowa i bardzo krótko interesuję się tematyką LD. Zaczęło się od tego, że chyba przez przypadek skorzystałam z WBTB. Po około 5-6 godzinach snu mój pies chciał wyjść na spacer i mnie obudził, potem chwilę poprzeglądałam fejsa i poszłam jeszcze się przespać. Wtedy wydawało mi się że mam świadomy sen, bez żadnego TR, po prostu wiedziałam, że mogę robić co chcę (co ciekawe z tej radości chciałam nad kimś przeskoczyć, bo chciałam poczuć tą swobodę i niefortunnie się uderzyłam i poczułam taki ból, że az zacisnęłam zęby, czy to jest możliwe?
). Podczas snu mega cię cieszyłam, tyle że jeszcze wtedy zbyt dużo nie wiedziałam o LD, więc właściwie chodziłam bez większego pomysłu (teoretycznie w śnie była już utworzona fabuła - szukałam chyba mojej przyjaciółki, tyle że właściwie nie wiedziałam nawet jak wygląda). Po przebudzeniu od razu przejrzałam internet na ten temat (tam trafiłam na kurs tego forum na YT). Od razu zapisałam sen w notatniku.
Na drugi dzień postanowiłam spróbować, nastawiłam budzik na 8 ale po przebudzenie stwierdziłam, że mi się nie chce i wróciłam do spania xD. Całe szczęście mój pies znowu chciał wyjść na spacer, więc znowu spróbowałam wykonać WBTB, tym razem już z trochę większą wiedzą. Po paru krótkich zwykłych snach, których za bardzo nie pamiętam znowu miałam świadomy sen. Postanowiłam ten czas wykorzystać lepiej niż dzień wcześniej. Wydaje mi się, że nad pierwszą częścią snu nie miałam zbyt dużej władzy, natomiast w pewnym momencie znowu poczułam, że mogę swobodnie się poruszać (postanowiłam sprawdzić w co jestem ubrana, byłam nie w swoich ubraniach, choć wydaje mi się że mogły nawiązywać do pewnej postaci z gry, na której punkcie ostatnio zwariowałam
), natomiast nie wykonałam TR z nosem itp. Niby znowu po prostu wiedziałam że to LD. W tym śnie również wyklarowała się już fabuła. Postanowiłam "edytować" świat wg własnego pomysłu, m.in. spróbowałam postawić przed sobą motocykl, niestety pojawił się nie ten, który chciałam, więc sprecyzowałam "życzenie" (wyglądało to tak że w głowie wymieniałam co chcę żeby się pojawiło/stało i zamykałam oczy a następnie je otwierałam). Mimo to wciąż to nie był ten motocykl, o który mi chodziło. Olałam fakt i poszłam się po prostu przejechać. Potem akcja się przeniosła i spróbowałam stworzyć pewną osobę (teraz trochę o tym poczytałam i chyba podeszłam do tego trochę zbyt pewnie), oczywiście znowu nie wychodziło całkiem tak jak chciałam, trochę liczyłam na własną podświadomość, że zrobi to co bym chciała
.
Przechodząc do sedna, po przebudzeniu nie byłam już taka pewna że ani za pierwszym, ani za drugim razem miałam LD. No bo, niby robię co chcę, ale może to po prostu mózg płata mi figle i tak naprawdę to jest właśnie fabuła zwykłego snu? Tym bardziej, że trochę spędziłam na czytaniu o tym całym świadomym śnie i być może mózg w jakiś sposób to zakodował, sprawiając wrażenie LD. Bo przecież wokół mnie ciągle dzieje się jakaś fabuła, na którą nie mam większego wpływu (albo nie próbowałam mieć). A może tak właśnie wyglądają pierwsze LD, niby normalny sen, podczas którego odkrywam, że mogę sama decydować o jego przebiegu, najpierw częściowo, a potem coraz bardziej. Liczę na kogoś bardziej zaawansowanego, kto mógłby mi powiedzieć czy początek przygody z LD właśnie tak wygląda?
Jestem tu nowa i bardzo krótko interesuję się tematyką LD. Zaczęło się od tego, że chyba przez przypadek skorzystałam z WBTB. Po około 5-6 godzinach snu mój pies chciał wyjść na spacer i mnie obudził, potem chwilę poprzeglądałam fejsa i poszłam jeszcze się przespać. Wtedy wydawało mi się że mam świadomy sen, bez żadnego TR, po prostu wiedziałam, że mogę robić co chcę (co ciekawe z tej radości chciałam nad kimś przeskoczyć, bo chciałam poczuć tą swobodę i niefortunnie się uderzyłam i poczułam taki ból, że az zacisnęłam zęby, czy to jest możliwe?
). Podczas snu mega cię cieszyłam, tyle że jeszcze wtedy zbyt dużo nie wiedziałam o LD, więc właściwie chodziłam bez większego pomysłu (teoretycznie w śnie była już utworzona fabuła - szukałam chyba mojej przyjaciółki, tyle że właściwie nie wiedziałam nawet jak wygląda). Po przebudzeniu od razu przejrzałam internet na ten temat (tam trafiłam na kurs tego forum na YT). Od razu zapisałam sen w notatniku.Na drugi dzień postanowiłam spróbować, nastawiłam budzik na 8 ale po przebudzenie stwierdziłam, że mi się nie chce i wróciłam do spania xD. Całe szczęście mój pies znowu chciał wyjść na spacer, więc znowu spróbowałam wykonać WBTB, tym razem już z trochę większą wiedzą. Po paru krótkich zwykłych snach, których za bardzo nie pamiętam znowu miałam świadomy sen. Postanowiłam ten czas wykorzystać lepiej niż dzień wcześniej. Wydaje mi się, że nad pierwszą częścią snu nie miałam zbyt dużej władzy, natomiast w pewnym momencie znowu poczułam, że mogę swobodnie się poruszać (postanowiłam sprawdzić w co jestem ubrana, byłam nie w swoich ubraniach, choć wydaje mi się że mogły nawiązywać do pewnej postaci z gry, na której punkcie ostatnio zwariowałam
), natomiast nie wykonałam TR z nosem itp. Niby znowu po prostu wiedziałam że to LD. W tym śnie również wyklarowała się już fabuła. Postanowiłam "edytować" świat wg własnego pomysłu, m.in. spróbowałam postawić przed sobą motocykl, niestety pojawił się nie ten, który chciałam, więc sprecyzowałam "życzenie" (wyglądało to tak że w głowie wymieniałam co chcę żeby się pojawiło/stało i zamykałam oczy a następnie je otwierałam). Mimo to wciąż to nie był ten motocykl, o który mi chodziło. Olałam fakt i poszłam się po prostu przejechać. Potem akcja się przeniosła i spróbowałam stworzyć pewną osobę (teraz trochę o tym poczytałam i chyba podeszłam do tego trochę zbyt pewnie), oczywiście znowu nie wychodziło całkiem tak jak chciałam, trochę liczyłam na własną podświadomość, że zrobi to co bym chciała
. Przechodząc do sedna, po przebudzeniu nie byłam już taka pewna że ani za pierwszym, ani za drugim razem miałam LD. No bo, niby robię co chcę, ale może to po prostu mózg płata mi figle i tak naprawdę to jest właśnie fabuła zwykłego snu? Tym bardziej, że trochę spędziłam na czytaniu o tym całym świadomym śnie i być może mózg w jakiś sposób to zakodował, sprawiając wrażenie LD. Bo przecież wokół mnie ciągle dzieje się jakaś fabuła, na którą nie mam większego wpływu (albo nie próbowałam mieć). A może tak właśnie wyglądają pierwsze LD, niby normalny sen, podczas którego odkrywam, że mogę sama decydować o jego przebiegu, najpierw częściowo, a potem coraz bardziej. Liczę na kogoś bardziej zaawansowanego, kto mógłby mi powiedzieć czy początek przygody z LD właśnie tak wygląda?






dzięki bardzo.