12-04-2020, 15:28
Nalewa - znany i przez wszyskich lubiany użytkownik poratlu i-Sen.pl oraz Psajko, założyciel oneironautyka.info
Traveler - równie znany i lubiany człowiek, współzałożyciel nieistniejącego już portalu Senne-podróże.***.pl
Niestety obaj już nie żyją. Oto ich historia.
Kamil Nalewa pseudonim "Pleśń", swoje życie rozpoczął w Toruniu, potem przeprowadził się do Gdańska. W szufladzie swojej babci znalazł dziennik okultystyczny, który zainspirował go do praktyki obenautycznej, jednak po wielu niepowodzeniach poddał się tylko po to, by później świadome sny pojawiły mu się samoistnie. Niestety, pewnego dnia jego ucho zaatakowała astralna pleśń i od tego momentu z dnia na dzień tracił on rozum.
Patryk Traveler, pseudonim "Dziadek" oraz "Rzygacz", całe swoje życie spędził w Krakowie, nie licząc epizodu gdzie przez ponad rok przetrzymywany był pod homonto zbrodniarza wojennego Sławomira Öwl w niewiadomej lokalizacji. Uwolnił się jednak gdy wyrzygał on kwas żołądkowy na łańcuch, kiedy to jego uzurpator przebywał w odmiennej rzeczywistości.
Jednak co łączy te dwie postacie? Na usta nasuwa się tylko jedno słowo - Ajsengard, komunistyczna senna kraina chcąca zachować dla siebie monopol nad całą senną płaszczyzną.
Nasze dwie legendy spotkały się w karczmie pod egzotyczną nazwą Diskord (co z greckiego oznacza dis - boski i kord - lina albo połączenie, przetłumaczyć można jako boskie połączenie). Tam opracowały chytry plan obalenia komunistycznej władzy i wprowadzenie nowego porządku w krainie Ajsengardu.
Nalewa i Traveler postanowili zmienić swoje tożsamości i korzystając z pomocy Isabeli, która wyrobiła im fałszywe dowody na nazwiska Avelan Izrigi i Relevart Gnitimov. Temu drugiemu użyczyła też swoje ciało, dzięki czemu uwolnił się z oków administratora poprzez przyjęcie kobiecej postaci. Avelan natomiast postanowił wykorzystać swoje hakerskie zdolności do przełamania zabezpieczeń centralnego systemu informatycznego.
Lecz mimo wszelkich starań, plan ich się nie powiódł i obaj zostali złapani. Okazało się że Sławomir Öwl od początku przejrzał co planuje Traveler. Po jego ponownym ujęciu umieścił go potem w kryształowym więzieniu, dwanaście kilometrów tuż pod zamkiem wielkiego buga Incesa. Przywiązany łańcuchami do ściany, co 60 minut miał on oddawać swoje nasienie do czary, inaczej jego koń już nigdy nie mógłby zostać zwalony. Niestety, z faktu, że wcześniej zawsze podwalał kiedy tylko może, nie mógł on spełnić wymagań komunistów i został brutalnie zabity poprzez przywiązanie i ciągnięcie za siurka wokół fortyfikacji Ajsengardu - podobnie jak kiedyś ciało Hektora było ciągnięte przez Achillesa wokół Troi.
Co do losu Nalewy, nikt nie wie - jednak plotki głoszą, że pleśń do końca przejęła jego mózg kiedy siedział w lochu i umarł. Co chyba jest prawdą.
Historia Travelera i Nalewy była później motywacją dla innych, aby samemu wziąć się w garść i obalić Ajsengard. Mając w swoim sercu dwóch męczenników, młode pokolenia tworzące podziemny ruch z premedytacją prowadzą do dziś dzień partyzantkę, która skutecznie spowalnia a nawet cofa komunistyczne zagrożenie. Ament.
Traveler - równie znany i lubiany człowiek, współzałożyciel nieistniejącego już portalu Senne-podróże.***.pl
Niestety obaj już nie żyją. Oto ich historia.
Avelan Izrigi
&
Relevart Gnitimov
![[Obrazek: unknown.png]](https://cdn.discordapp.com/attachments/235878589810081792/698868048039510056/unknown.png)
Kamil Nalewa pseudonim "Pleśń", swoje życie rozpoczął w Toruniu, potem przeprowadził się do Gdańska. W szufladzie swojej babci znalazł dziennik okultystyczny, który zainspirował go do praktyki obenautycznej, jednak po wielu niepowodzeniach poddał się tylko po to, by później świadome sny pojawiły mu się samoistnie. Niestety, pewnego dnia jego ucho zaatakowała astralna pleśń i od tego momentu z dnia na dzień tracił on rozum.
Patryk Traveler, pseudonim "Dziadek" oraz "Rzygacz", całe swoje życie spędził w Krakowie, nie licząc epizodu gdzie przez ponad rok przetrzymywany był pod homonto zbrodniarza wojennego Sławomira Öwl w niewiadomej lokalizacji. Uwolnił się jednak gdy wyrzygał on kwas żołądkowy na łańcuch, kiedy to jego uzurpator przebywał w odmiennej rzeczywistości.
Jednak co łączy te dwie postacie? Na usta nasuwa się tylko jedno słowo - Ajsengard, komunistyczna senna kraina chcąca zachować dla siebie monopol nad całą senną płaszczyzną.
Nasze dwie legendy spotkały się w karczmie pod egzotyczną nazwą Diskord (co z greckiego oznacza dis - boski i kord - lina albo połączenie, przetłumaczyć można jako boskie połączenie). Tam opracowały chytry plan obalenia komunistycznej władzy i wprowadzenie nowego porządku w krainie Ajsengardu.
Nalewa i Traveler postanowili zmienić swoje tożsamości i korzystając z pomocy Isabeli, która wyrobiła im fałszywe dowody na nazwiska Avelan Izrigi i Relevart Gnitimov. Temu drugiemu użyczyła też swoje ciało, dzięki czemu uwolnił się z oków administratora poprzez przyjęcie kobiecej postaci. Avelan natomiast postanowił wykorzystać swoje hakerskie zdolności do przełamania zabezpieczeń centralnego systemu informatycznego.
Lecz mimo wszelkich starań, plan ich się nie powiódł i obaj zostali złapani. Okazało się że Sławomir Öwl od początku przejrzał co planuje Traveler. Po jego ponownym ujęciu umieścił go potem w kryształowym więzieniu, dwanaście kilometrów tuż pod zamkiem wielkiego buga Incesa. Przywiązany łańcuchami do ściany, co 60 minut miał on oddawać swoje nasienie do czary, inaczej jego koń już nigdy nie mógłby zostać zwalony. Niestety, z faktu, że wcześniej zawsze podwalał kiedy tylko może, nie mógł on spełnić wymagań komunistów i został brutalnie zabity poprzez przywiązanie i ciągnięcie za siurka wokół fortyfikacji Ajsengardu - podobnie jak kiedyś ciało Hektora było ciągnięte przez Achillesa wokół Troi.
Co do losu Nalewy, nikt nie wie - jednak plotki głoszą, że pleśń do końca przejęła jego mózg kiedy siedział w lochu i umarł. Co chyba jest prawdą.
Historia Travelera i Nalewy była później motywacją dla innych, aby samemu wziąć się w garść i obalić Ajsengard. Mając w swoim sercu dwóch męczenników, młode pokolenia tworzące podziemny ruch z premedytacją prowadzą do dziś dzień partyzantkę, która skutecznie spowalnia a nawet cofa komunistyczne zagrożenie. Ament.






